Ogrzewanie powietrzne

Poniżej znajdziesz artykuły z różnych kategorii, oznaczone hasłem tematycznym ogrzewanie powietrzne.

Powietrzne kolektory słoneczne

Pisałem już w 2006 r. na łamach tego bloga o ogrzewaniu słonecznym, czyli koncepcjach wykorzystania darmowej energii słonecznej do podniesienia temperatur w pomieszczeniach. Wspomniałem wtedy nieco na temat użycia kolektorów słonecznych do ogrzewania. Niektórzy próbują w tym celu zaprząc kolektory cieczowe (zwłaszcza próżniowo-rurowe), co nie jest łatwe i wymaga dużego przewymiarowania instalacji solarnej (a więc podnosi koszt inwestycji). Ja osobiście uważam, że w tym celu lepiej wykorzystać powietrzne kolektory słoneczne. Czytaj dalej artykuł „Powietrzne kolektory słoneczne”

5 komentarzy

Opublikował 06.11.2015 mgr inż. Krzysztof Lis i oznaczył hasłami , , ,

Ogrzewanie na pierwsze zimne wieczory

Łatwo wyobrazić sobie sytuację, w której gdy wyjedziemy na urlop, nagle popsuje się pogoda. I zamiast cieszyć się nad polskim morzem słońcem, wysoką temperaturą, ciepłą wodą i jodem, siedzimy na kwaterze z nosami pospuszczanymi na kwintę, bo jest zimno i pada.

Czasem taka pogoda utrzymuje się także po powrocie z urlopu. I nagle wracamy do wychłodzonego domu, w którym zostawiliśmy pootwierane okna, by się wietrzyło. Bo przecież gdy wyjeżdżaliśmy, panowały upały. Jakie ogrzewanie będzie najlepsze na pierwsze zimne wieczory, gdy zziębnięci przyjedziemy z urlopu?

Propozycje mam dwie. Czytaj dalej artykuł „Ogrzewanie na pierwsze zimne wieczory”

3 komentarze

Opublikował 27.08.2014 mgr inż. Krzysztof Lis i oznaczył hasłami , , ,

Dlaczego podłogowe, a nie nadmuchowe?

Dziś kolejny list zainspirowany pytaniem Czytelnika pozostawionym w formie komentarza do artykułu, w którym zachęcałem do montażu ogrzewania podłogowego również na poddaszu.

Autor wychwala bardzo energooszczędne systemy grzewcze, które jednocześnie są o wiele wygodniejsze od stosowania tradycyjnych grzejników.

Ze swej strony chciałbym postawić zapytanie, dlaczego stosować ogrzewanie podłogowe, a nie nadmuchowe?
Załóżmy następujący układ: mamy spory gruntowy wymiennik ciepła, który sąsiaduje z kanałem sanitarnym (a ten daje sporo energii, bo żadna studzienka przy opadach rzędu kilkudziesięciu centymetrów nie jest zasypana), dodatkowo w trakcie korzystnych warunków pogodowych jest wspomagany przez powietrzny kolektor słoneczny umieszczony na dachu.
Mamy super szczelny dom z zastosowaniem izolacji z pianki poliuretanowej, styropianu i wełny mineralnej oraz płyt OSB na ścianach, żeby mieć ‚cieplejsze ściany’. Mamy dobre okna zasłaniane na noc okiennicami od zewnątrz (o grubości odpowiadającej różnicy pomiędzy oknem a zewnętrzną krawędzią muru) i od środka (pomiędzy krawędzią okna a wewnętrzną krawędzią ściany).
Mamy wreszcie system wentylacji z odzyskiem. Nasze świeże powietrze podgrzane uprzednio pod ziemią, kolejno podgrzewa się przez odebranie energii od powietrza przez nas zużytego, pobranego w kuchni i łazience…
Jeśli jest bardzo zimno załączamy piec nadmuchowy na ‚byle co’ – czytaj odpadki z biomasy. Piec dodatkowo ogrzewa nam nasze powietrze do takiego poziomu, że uzyskujemy pełen komfort cieplny.
Jeśli jesteśmy bardziej leniwi lub nie mamy zbytnio miejsca pod domem na gromadzenie opału, możemy zastosować niewielki piec nawiewowy na miał/ekogroszek, gaz ziemny, olej opałowy, gaz ze zbiornika.

Każdy z wymienionych sposobów będzie tańszy od ogrzewania prądem. Oczywiście, ma to sens, jeśli nasz dom ma ciut więcej niż 80 m kw. A to ważne, bo przyszły dom Autora więcej mieć nie będzie, więc tam taki nadmuch wielkich korzyści nie da… Skoro koszt ogrzania prądem takiego niedużego budynku, dobrze ocieplonego, przez kilkadziesiąt lat będzie niższy niż koszt inwestycji w system ogrzewania nadmuchowego, współpracującego z wentylacją mechaniczną.

Czytaj dalej artykuł „Dlaczego podłogowe, a nie nadmuchowe?”

2 komentarze

Opublikował 05.04.2013 mgr inż. Krzysztof Lis i oznaczył hasłami ,

Wady ogrzewania powietrznego

Ciepło można do budynków dostarczać lokalnie (np. osobny grzejnik elektryczny w każdym pomieszczeniu) albo centralnie (centralne źródło ciepła w domu, rozprowadzenie do pomieszczeń). W tym drugim przypadku możemy mieć do czynienia z ogrzewaniem wodnym (kocioł i grzejniki lub ogrzewanie podłogowe) albo powietrznym (nagrzewnica i nawiew powietrza do pomieszczeń).

Osobiście jestem przeciwnikiem ogrzewania powietrznego, na łamach tego wpisu chciałbym wypunktować wady takiego rozwiązania. Czytaj dalej artykuł „Wady ogrzewania powietrznego”

Kolejne strony artykułu: [ 1 ] [ 2 ]

Opublikował 05.10.2012 mgr inż. Krzysztof Lis i oznaczył hasłami ,

Ogrzewanie dla małej kawalerki

W dzisiejszym wpisie odpowiem na pytanie czytelniczki. Oto wiadomość, jaką otrzymałem jakiś czas temu.

Szukając na internecie najlepszego rozwiązania do ogrzania malutkiej kawalerki trafiłam na Pana stronę. Widząc iż udziela Pan fantastycznych rad jak tanio ogrzać dom pomyślałam, że skorzystam z Pana pomocy i napiszę do Pana wiadomość.

Otóż mieszkam w malutkiej kawalerce (niecałe 20m²) w bloku na wsi. Nie ma tutaj żadnego ogrzewania, nie ma gazu żeby go wykorzystań do ogrzewania gazowego. Trzeba grzać zwykłym piecem żeliwnym na drewno i węgiel. Grzejąc piecem żeliwnym problem jest tego typu, że w pokoju i kuchni gdzie stoi piec jest ciepło, natomiast jak się idzie do łazienki, mimo otwartych do niej drzwi, jest tam strasznie zimno. Pomyślałam o centralnym ogrzewaniu i kaloryferze w łazience, ale teraz ciężko będzie znaleźć malutki piec do ogrzania takiego malutkiego mieszkania. Przeważnie piece z tego co widziałam to mają min 4kW, a z tego co wiem to jest za dużo do takiego mieszkania. Chciałabym się poradzić, może ma Pan jakieś lepsze rozwiązanie? Dodam również, że ciepłej wody również nie ma, muszę w mieszkaniu ogrzewać elektrycznym ogrzewaczem wody, który zużywa bardzo dużo energii. Może jest jakieś fajne i praktyczne połączenie ogrzewania wody i tego mieszkania?

Chyba mam pomysł, który w tej sytuacji sprawdziłby się idealnie. Pozwoliłby za pomocą jednego taniego w eksploatacji źródła ciepła dostarczyć energii zarówno do ogrzewania mieszkania, jak i podgrzania ciepłej wody użytkowej. Czytaj dalej artykuł „Ogrzewanie dla małej kawalerki”

Ogrzewanie na zimę dla domku letniskowego

Szczęśliwi są ci, którzy mają domek letniskowy i mogą spędzać w nim weekendy i urlopy. Często dla wydłużenia sezonu montują oni ogrzewanie, by jeszcze dłużej móc spędzać na świeżym powietrzu, co mnie wcale nie dziwi.

I dlatego czasem otrzymuję pytania takie, jak to poniższe.

Zastanawiam się, czy mógłby mi Pan doradzić w kwestii wyboru ogrzewania do domku letniskowego na wsi?

Domek obecni jest maleńki (ok. 45m²), ale planuję jego rozbudowę do ok. 90m² (parterowy). Domek ma charakter letniskowy, jednak chciałabym używać go również w zimie (zarówno w Święta jak i weekendy, narty biegowe 🙂 ). Obecnie jest ogrzewany w zimne dni za pomocą małej kozy żeliwnej (ogromnie wydajnej). Planuję jego rozbudowę i ocieplenie i chciałabym zainstalować coś a’la centralne ogrzewanie, ale jak najtańszą metodą (bez dużych kosztów inwestycji i w miarę małych kosztów eksploatacji, z wykorzystaniem kozy która już jest i bez konieczności budowania dodatkowego pomieszczenia na kotłownię, komin, piec itp. – to już duże koszty). Mam też własne drewno, duże zasoby. Zastanawiam się nad doprowadzeniem do kozy rur DGP (przez nieużytkowe poddasze) do planowanych nowych dwóch sypialń i przedpokoju oraz kuchni. W dzień paliłoby się w kozie (nie jest to żadnym problemem, raczej przyjemnością  – wiem co mówię, bo od dziecka mam do czynienia z ogrzewaniem wymagającym obsługi), a w nocy grzałyby grzejniki/konwektory (II taryfa). Czytaj dalej artykuł „Ogrzewanie na zimę dla domku letniskowego”

Opublikował 11.08.2011 mgr inż. Krzysztof Lis i oznaczył hasłami , , , , ,