Ogrzewanie elektryczne w kamienicy lub bloku

Dzisiejszy wpis też zainspirowany jest wiadomością otrzymaną od czytelniczki. Niestety, mało optymistyczny…

Poniżej treść wiadomości, która dotarła do mnie za pośrednictwem poczty elektronicznej.

Zwracam się do Pana z prośbą o pomoc i życzliwość w zakresie ogrzewania mojego małego, upragnionego, własnego M-bo na ten moment przechodzę kryzys i jestem na skraju wyczerpania psychicznego… wiem brzmi to dramatycznie, ale mam problem i proszę o pomoc…

Jestem właścicielką małego 35m mieszkania w bloku, w starym budownictwie. jest to mieszkanie środkowe, drzwi i okna są wymienione, przeprowadziłam generalny remont. Długo zastanowiłam się na temat ogrzewania, no i w końcu idąc za przykładem sąsiadów w moim bloku zdecydowałam się na tradycyjne ogrzewanie CO. Piec 8kw zlokalizowany w kuchni oraz nowe kaloryfery, pompka ze sterownikiem. Na początku wszystko było ok, pierwszy raz solidnie zadymiłam mieszkanie, gdyż nie wiedziałam jak trzeba czyścić piec, potem okazało się, że za piecem są drzwiczki zapełnione sadzami, które trzeba czyścić. Dziś mam kolejny kryzys, bo chyba komin jest zapchany i dym wydostaje się na zewnątrz mieszkania z pieca (piec jest wyczyszczony i sadze też,więc jest tylko taka opcja). Jak Pan się domyśla moje piękne, wyremontowane mieszkanie jest zakurzone, zaczadzone, dobrze,że są kratki wentylacyjne, bo pewnie przypłaciłabym życiem to moje ogrzewane. […] Nie chciałam zainstalować na początku ogrzewania elektrycznego, bo bałam się kosztów. […] Dziś już wiem, że święty spokój nie ma ceny.

Proszę mi wskazać jakieś rozwiązanie, jest Pan fachowcem w tej dziedzinie. Poniosłam koszty związane z remontem i nie bardzo uśmiecha mi się robić kolejnego remontu – wyrzucać kaloryfery i robić coś nowego. Są to koszty!!! Znalazłam w internecie pana artykuł z pomysłem instalacji grzałek elektrycznych przy ogrzewaniu CO. Słyszałam też, że można zainstalować odpowiednie grzałki elektryczne w piecach CO. Bardzo proszę o fachową podpowiedź. Jak usprawnić moje ogrzewanie, bez ponoszenia dużych kosztów. Proszę mi podpowiedzieć jakie urządzenia zainstalować i jaki fachowiec by to zrobił, żeby odejść od dymu, czadu, kurzu, brudu i nieporządku w mieszkaniu. Ja w największym skrócie mam wszystkiego dość. Ten sezon grzewczy mnie wykończył psychicznie, a z resztą w naszym klimacie trzeba palić cały czas, a ja cały czas mam wyżej wymienione problemy. Z wyrazami szacunku i ufnością, że Pana pomysły mnie pocieszą…

Mimo szczerych chęci, nie bardzo jestem w stanie autorkę listu pocieszyć…

O montowaniu elektrycznych grzałek w kotłach centralnego ogrzewania nie słyszałem i raczej bym to odpuścił. Rzeczywiście byłoby to rozwiązanie najtańsze, ale nie wiem, czy da się na tym dużo oszczędzić. Prościej byłoby tę samą grzałkę zamontować w zaślepionej stalowej rurze o odpowiedniej średnicy i długości, którą następnie można byłoby wpiąć w instalację ogrzewczą. Mimo to, z takiego rozwiązania też bym nie skorzystał.

Ogrzewanie elektryczne ma szansę być efektywne kosztowo tylko w trzech przypadkach:

  • kupujemy tanie elektryczne źródła ciepła, które wykorzystujemy do ogrzania małego lub dobrze ocieplonego domu,
  • energia elektryczna napędza nam pompę ciepła,
  • mamy elektryczne piece akumulacyjne, które pozwalają korzystać z tańszej energii elektrycznej w nocnej strefie taryfowej.

Z tym pierwszym przypadkiem raczej nie mamy do czynienia. Stare budownictwo ma raczej grube ściany, ale mimo wszystko nieocieplone, więc zużycie ciepła będzie spore. A sama instalacja już przecież w mieszkaniu istnieje, więc odpada oszczędność na jej wykonaniu.

Drugie rozwiązanie podoba mi się bardziej. Do istniejącej instalacji można próbować zamontować pompę ciepła powietrze-woda. W okresie przejściowym powinna być w stanie pokryć część zapotrzebowania lokalu na ciepło. Niestety, jako że instalacja ogrzewcza wyposażona jest w grzejniki, pompa nie będzie miała szansy pokazać co potrafi. Rozwiązaniem byłby montaż taniego klimatyzatora z funkcją grzania (do samodzielnego montażu). On niestety nie będzie podłączony do grzejników (ogrzewać będzie bezpośrednio powietrze), ale to niekoniecznie musi być wada. Dzięki ogrzewaniu powietrza bezpośrednio, będzie mógł osiągać wyższy współczynnik wydajności.

Taki klimatyzator nie jest w stanie ogrzać mieszkania przez cały sezon grzewczy. Przy najniższych temperaturach powietrza po prostu w ogóle nie będzie działać. Wtedy i tak trzeba byłoby korzystać z kotła węglowego… Mimo to, to chyba jest najrozsądniejsze wyjście…

Trzecie rozwiązanie odpada. Nie wyobrażam sobie, by w każdym pokoju stał jednocześnie piec akumulacyjny i grzejnik. Poza tym koszt inwestycji w takie źródło ciepła byłby porównywalny do klimatyzatora, a uzyskane oszczędności byłyby mniejsze, niż przy korzystaniu z tej prostej pompy ciepła.

Ktoś mógłby powiedzieć, że zastosowanie zwykłej grzałki też pozwala cieszyć się dobrodziejstwami nocnej taryfy. Istotnie, tak by było, gdybyśmy mieli gdzie zakumulować ciepło wyprodukowane nocą.

Mimo wszystko, na tym etapie nie zachęcałbym do pośpiechu. Tym bardziej, że sezon grzewczy praktycznie się kończy. Polecałbym jednak przeprosić się z tym kotłem węglowym, doprowadzić całość instalacji do porządku, bo nawet w przypadku tego proponowanego przeze mnie klimatyzatora z funkcją grzania, byłaby potrzeba okresowego korzystania z kotła.

Opublikował 08.04.2011 mgr inż. Krzysztof Lis i oznaczył hasłami ,

4 komentarze do artykułu “Ogrzewanie elektryczne w kamienicy lub bloku”

  1. Witam, ja również mam prośbę o pomoc. W moim mieszkaniu jest bardzo duży pokój ponad 25m2, znajduje się w nim piec kaflowy przerobiony na prąd, czyli z grzałkami elektrycznymi. Bardzo chciałabym przedzielić ten pokój na dwa mniejsze, ale co z ogrzewaniem? Mam pomysł, żeby kupić dwa mniejsze piece akumulacyjne do każdego pokoiku i połączyć je z tym piecem kaflowym, aby z niego był pobór energii. Czy ja w ogóle dobrze myślę? Jest w ogóle taka opcja?

  2. @Kasia: jak najbardziej, przy czym to podłączenie pieców akumulacyjnych do kaflowego wcale nie musi być konieczne, być może da się przewody poprowadzić jakoś inaczej. I w sumie wystarczyłby jeden piec akumulacyjny do wydzielonego pokoju, o ile ten kaflowy nie musi zostać zdemontowany.

  3. jestem całkiem szczęśliwą posiadaczką ogrzewania elektrycznego w nieocieplanej kamienicy – powierzchnia ok100m2, koszty en. el. ok 500PLN/miesiąc/całorocznie
    koszty te uwzgledniają całkowite zużycie prądu tj. ogrzewanie, CWU i pozostałe
    zastosowane grzejniki el.konwekcyjne, bez II taryfy, z regulatorami dobowymi temp.
    plus w kuchni i łazience niezależne ogrzewanie el. podłogowe – jak dla mnie te ostatnie to bomba; najmniejszy kłopot na etapie inwestycji – po prostu położyliśmy kable grzewcze na stare płytki, na to nowe płytki na warstwie kleju (zmiana wys. ok1cm tylko), czas prowadzenia prac 2 dni ( 1 dzień położenie płytek, 2 dzień schnięcie), a komfort użytkowania? super

  4. @patria5: gratuluję wyniku. Pragnę tylko zwrócić uwagę (głównie dla pozostałych Czytelników), że czym innym jest „nieocieplona kamienica” o ścianie murowanej grubości 50-60 cm, a czym innym „nieocieplony blok” czy „nieocieplony dom”, w których to ściany są znacznie cieńsze. Już z samego tego faktu wynika, że w kamienicy przez ściany ciepła będzie uciekać mniej.

Pozostaw komentarz

Subscribe without commenting