Kominki

Poniżej znajdziesz artykuły z różnych kategorii, oznaczone hasłem tematycznym kominki.

Kominki to nie tylko dekoracja w salonie, ale także źródło ciepła. Można je użyć do ogrzewania całego domu, albo tylko jego części, zależnie od własnej fantazji. Dowodzą tego między innymi poniższe artykuły.

Szczególnym rodzajem takiego kominka są tzw. kominki z płaszczem wodnym.

Ile kosztuje biokominek, paliwo do niego i ogrzewanie z jego pomocą?

Jestem osobą, która wychowała się w mieszkaniu i kontakt z otwartym paleniskiem kominka miałem bardzo rzadko. Od kilku lat bardzo podobają mi się biokominki, czyli kominki na etanol, o czym już pisałem przy kilku okazjach. Dziś odpowiemy na pytania, ile kosztuje biokominek, ile kosztuje paliwo do biokominka oraz ile kosztuje ogrzewanie biokominkiem.

Bezpośrednią inspiracją dla tego wpisu jest komentarz, który został pozostawiony pod moim artykułem o biokominkach, którego autor podpisał się jako Piotrek. Pozwolę go sobie zacytować:

Biokominki nie są drogie, oczywiście porównując do kominków tradycyjnych. Co do wytwarzanego ciepła jest porównywalne. Biokomnki według mnie mają więcej zalet, poza tym paliwo do nich jest bezwonne i ładnie się pali, nie trzeba się męczyć z układaniem drzewek, podpałkami itp. Wystarczy kupić specjalne paliwo ( ja kupuję [tu była nazwa jednej z marek]) ,naleć do pojemnika i podpalić. To wszystko.

Czytaj dalej artykuł „Ile kosztuje biokominek, paliwo do niego i ogrzewanie z jego pomocą?”

Kolejne strony artykułu: [ 1 ] [ 2 ]

3 komentarze

Opublikował 22.11.2018 mgr inż. Krzysztof Lis i oznaczył hasłami

Czy warto obniżać temperaturę na noc?

Wiadomo, że straty ciepła z budynku zależą od temperatury we wnętrzu i temperatury zewnętrznej. Im większa jest różnica temperatur, tym większe są te straty. Wydaje się więc oczywiste, że zmniejszenie tej różnicy pozwoliłoby na oszczędzenie ciepła i zmniejszenie rachunków za ogrzewanie. Czy rzeczywiście?

Z takim właśnie pytaniem zwrócił się do mnie ostatnio jeden z czytelników:

Z zainteresowaniem czytuję Pańskiego bloga. Chciałbym zoptymalizować pracę ogrzewania w swoim mieszkaniu. Czy mógłby mi Pan pomóc w rozwiązaniu problemu, który mnie trapi? Mianowicie zastanawiam się nad tym co robić z grzejnikami na noc, kiedy domownicy śpią w sypialni, reszta pomieszczeń jest nieużywana. Zamieszkuję mieszkanie na poddaszu o pow. około 100 m², dach jest docieplony 30cm wełny – a tak przynajmniej wynika z projektu. Czytaj dalej artykuł „Czy warto obniżać temperaturę na noc?”

77 komentarzy

Opublikował 06.02.2017 mgr inż. Krzysztof Lis i oznaczył hasłami , , , ,

Co jest lepsze: kominek, czy piec wolnostojący (koza)?

Bardzo dawno temu, bo jeszcze w 2009 r., napisałem tu artykuł o tytule „Koza zamiast kominka?”, w którym odniosłem się do czyjejś opinii o tym, jakby to piece wolnostojące na drewno (tzw. kozy) były lepsze od kominków.

Kilka dni temu pod tekstem pojawił się komentarz, który oprogramowanie antyspamowe zatrzymało do moderacji. To dobrze, bo uznałem, że należy odpowiedzieć w osobnym materiale. Przecież tekst sprzed lat mógł się już mocno zdezaktualizować. 🙂

Komentarz pozostawiony przez Czytelnika o pseudonimie eko brzmiał:

twoje wypowiedzi sa czysta reklama kominkow. tak sie sklada ze zajmuje sie instalacja jak kominkow tak i piecykow na drewno i jesli nie ma ktos upodobania aby byl to obowiazkowo kominek lecz pyta o to co wyjdzie ekonomiczniej i wydajniej to polecam oczywiscie piecyk. dzisiejsze piecyki tak jak i kominki rozwinely sie wysmienicie, istnieja z plaszczem wodnym oraz z odzyskiwaniem ciepla ze spalin wiec nie musi ciagnac sie instalacja komina przez mieszkanie liczac na dlugosc do tego szybciej sie nagrzewa, mniej spala paliwa i latwiejsza instalacja – nie wspominajac juz o estetycznym wygladzie dzisiejszych piecykow. jesli wiec chodzi o twoje porownanie to wybacz ale naprawde kominek przegrywa z piecykiem a koszty sa o wiele mniejsze nie tylko w cenie takiego piecyka ale tez z instalacja.

Czytaj dalej artykuł „Co jest lepsze: kominek, czy piec wolnostojący (koza)?”

5 komentarzy

Opublikował 16.03.2015 mgr inż. Krzysztof Lis i oznaczył hasłami ,

Czy kominek to zawsze najlepsze rozwiązanie?

Do tytułowego pytania można byłoby sprowadzić wiadomość od Czytelniczki, którą dostałem jakiś czas temu. Oto ona:

Dostałam dom z lat 50. Jest to dom murowany i poddaszem obecnie nie wykorzystanym, ale będę chciała go wykorzystać. Obecnie 78m2 plus poddasze. Jesteśmy na etapie generalnego remontu i sen z powiek spędza mi temat ogrzewania. Domek obecnie wykorzystywany jako letniskowy w przyszłości mam nadzieję zamieszka tam na stałe. Obecnie nie ocieplony, ale w planach jest ocieplenie styropianem 10 cm.

Do chwili obecnej myślałam o ogrzewaniu kominkowym z płaszczem wodnym nawet już zaczęłam rozprowadzać do tego celu rury, plus ogrzewanie elektryczne (kocioł elektryczny) do podtrzymania temperatury +5°C podczas mojej nieobecności. Zapomniałam jeszcze dodać że do kominka z płaszczem wodnym mamy nieodpowiedniej szerokości komin. Jest to stary komin z cegły przedzielony na pół, do jednego piony była podłączona kuchnia kaflowa a do drugiego koza. Każdy z przewód kominowy ma wymiary minimum 14×14 cm. Problem ten miałam rozwiązać jeszcze w tym roku.

Teraz po przeczytaniu Pana artykułów myślę nad ogrzewaniem kominkowym z rozprowadzeniem ciepłego powietrza plus ogrzewanie podłogowe ( nie wiem który typ wybrać akumulacyjny czy ten zwykły) Tylko tak, poddasze będzie użytkowe nie mogę tamtędy puścić rur. Nie wiem czy dobrze wyczytałam ze można te rury z doprowadzeniem ciepłego powietrza puścić dołem pod podłogą.

Później jeszcze przeczytałam kolejny Pana artykuł, gdzie była mowa o kominku z płaszczem wodnym i wodnym ogrzewaniem podłogowym. Teraz już sama nie wiem co będzie lepsze, chodzi mi głownie o koszty eksploatacji 🙁 Usilnie się trzymam kominka jako że drewno jest najtańsze. Jednak iż na działce oprócz wody i prądu nic nie ma, stąd podtrzymanie ciepła za pomocą energii elektrycznej.

Chciałam dodać że w wewnątrz domu w każdym pomieszczeniu robimy ścianki z karton gipsu a między ścianę a ściankę GK wkładamy wełnę 5 cm.

Nie mam też pomieszczenia na kotłownie, ale może uda mi się wygospodarować jakąś przestrzeń na taki bufor o którym Pan pisze w artykułach.

Obecnie jest na działce jednofazowa instalacja elektryczna jednak ze względu na kocioł elektryczny miałam zakładać 3 fazową, czy nadal jest ona potrzebna do innego rozwiązania niż na początku ?

Czytaj dalej artykuł „Czy kominek to zawsze najlepsze rozwiązanie?”

Opublikował 14.11.2014 mgr inż. Krzysztof Lis i oznaczył hasłami , , , , ,

Ogrzewanie na pierwsze zimne wieczory

Łatwo wyobrazić sobie sytuację, w której gdy wyjedziemy na urlop, nagle popsuje się pogoda. I zamiast cieszyć się nad polskim morzem słońcem, wysoką temperaturą, ciepłą wodą i jodem, siedzimy na kwaterze z nosami pospuszczanymi na kwintę, bo jest zimno i pada.

Czasem taka pogoda utrzymuje się także po powrocie z urlopu. I nagle wracamy do wychłodzonego domu, w którym zostawiliśmy pootwierane okna, by się wietrzyło. Bo przecież gdy wyjeżdżaliśmy, panowały upały. Jakie ogrzewanie będzie najlepsze na pierwsze zimne wieczory, gdy zziębnięci przyjedziemy z urlopu?

Propozycje mam dwie. Czytaj dalej artykuł „Ogrzewanie na pierwsze zimne wieczory”

3 komentarze

Opublikował 27.08.2014 mgr inż. Krzysztof Lis i oznaczył hasłami , , ,

Czy warto łączyć w jednym domu kilka źródeł ciepła?

Poniższe pytanie przesłał Łukasz:

Jestem w trakcie wykonywania projektu budowlanego. stoję przed podjęciem decyzji dotyczącej wybrania systemów w budynku. Postanowiłem wybrać podstawowe CO, solary, pompę ciepła powietrze-woda zasilającą ogrzewanie i wodę w kranie, kominek z rozprowadzeniem ciepła po mieszkaniu, oraz rekuperację. Czy to dobry zestaw ?

Czy z racji kilku źródeł ciepła zarówno dla powietrza i grzania wody to dobry wybór ? Czy przy tym zestawie nie lepiej użyć wentylacji grawitacyjnej ?  Czy może z czegoś rezygnować ?

Łączenie różnych źródeł ciepła w jednej instalacji, czy też w jednym domu, ma w większości przypadków sporo sensu. Przykładowo, jeśli mamy w domu kocioł na węgiel za podstawowe źródło ciepła, dokładamy do instalacji prosty kocioł elektryczny, który jest droższy w eksploatacji, ale za to bezobsługowy. Dzięki temu inwestor ma możliwość wyjechać na urlop zimą bez zatrudniania w domu palacza na czas jego nieobecności — choć oczywiście w czasie wyjazdu za ogrzewanie domu płaci więcej, bo zużywa prąd, a nie węgiel. Czytaj dalej artykuł „Czy warto łączyć w jednym domu kilka źródeł ciepła?”

Opublikował 07.04.2014 mgr inż. Krzysztof Lis i oznaczył hasłami , , , , ,