Ogrzewanie podłogowe na poddaszu – dlaczego warto?

Lubię wyzwania i w takich kategoriach odebrałem jeden z komentarzy pod wpisem o ogrzewaniu podłogowym. Brzmiał on tak:

Witam. Jestem w trakcie budowy domu i mam dylemat co do wyboru ogrzewania poddasza. Na parterze jestem zdecydowany na podłogówkę, ale co do poddasza cały czas mam wątpliwości, większość znajomych zakłada tradycyjne grzejniki mimo tego że mają piec kondensacyjny, twierdząc że są lepsze do poddaszy. Ja również będę miał ogrzewanie gazowe piecem kondensacyjnym. Proszę o przedstawienie wszystkich „za” i „przeciw” podłogówki na poddaszu.

Prawdziwym wyzwaniem w tym wpisie będzie dla mnie przedstawienie wszystkich „przeciw” dla podłogówki na poddaszu, bo w mojej ocenie ich po prostu nie ma.

Zacznijmy może więc właśnie od tego — od pytania, czemu ludzie boją się ogrzewania podłogowego na poddaszu? Zapewne dlatego, że tam planuje się raczej sypialnie i pokoje dla dzieci. W obiegowej opinii ogrzewanie podłogowe przyczynia się do cyrkulacji we wnętrzu dużych ilości kurzu, co trudno jest jednak udowodnić (ale też i zaprzeczyć). Dodatkowo ludziom wydaje się, że ogrzewanie podłogowe wymusza ułożenie na podłodze kafelków. A na poddaszu chcemy mieć podłogę drewnianą, nawet niekoniecznie panele.

Niektórzy też boją się spać na żyle wodnej z wodnego ogrzewania podłogowego, ale tego komentować nawet nie będę.

O ogrzewaniu podłogowym musimy myśleć dość wcześnie, bo już na etapie wylewania betonu w podłodze. Jeśli więc projekt budynku zakłada, że strop nad parterem będzie składać się wyłącznie z wełny mineralnej i płyty OSB, mogą być konieczne zmiany. Poniższa fotografia przedstawia najbardziej istotny etap, to jest układanie rurek. To można zrobić na płycie OSB, ale na rurki należy wylać co najmniej kilka centymetrów wylewki — to zaś może wymagać przeprojektowania budynku, by uniósł większą masę stropu (w szczególności dotyczy budynków szkieletowych).

Ogrzewanie podłogowe na poddaszu - układanie rur

Ogrzewanie podłogowe na poddaszu na etapie układania rurek. Później na to pójdzie wylewka i materiał wykończeniowy. Pod spodem musi być styropian, aby nie było to ogrzewanie sufitowe na parterze. 😉 Źródło: flickr.com.

I tu trzeba uczciwie powiedzieć, że to może być wada ogrzewania podłogowego. Może się okazać podczas budowy, że na decyzję o wykonaniu takiego ogrzewania jest za późno i pozostają nam do wyboru tylko grzejniki.

Teraz pora na część przyjemniejszą.

Zalety ogrzewania podłogowego na poddaszu

Podstawową zaletą ogrzewania podłogowego jest brak grzejników. To jest istotne zwłaszcza na poddaszu, gdzie każdy kawałek ściany jest na wagę złota, ze względu na skosy dachu. Łatwiej będzie zagospodarować pomieszczenie, w którym nie trzeba szukać miejsca na grzejnik.

Z drugiej strony, brak grzejników upraszcza też instalację ogrzewczą. Możliwe jest naturalnie wykonanie instalacji, w której z kotłem czy pompą ciepła będą współpracować grzejniki oraz pętle rurki zalanej w podłodze. Jest to jednak trudniejsze, niż zrobienie instalacji obsługującej tylko podłogówkę. W tym drugim przypadku nie trzeba kombinować z różnymi temperaturami zasilania.

Ogrzewanie płaszczyznowe doskonale radzi sobie z niskimi temperaturami zasilania, co jest korzystne w przypadku użycia jako źródła ciepła kotła kondensacyjnego lub pompy ciepła. Dzięki temu te urządzenia będą mogły pracować z optymalną sprawnością (lub współczynnikiem wydajności).

Opublikował 27.03.2013 mgr inż. Krzysztof Lis i oznaczył hasłami ,

2 komentarze do artykułu “Ogrzewanie podłogowe na poddaszu – dlaczego warto?”

  1. Lubię czytać Pana artykuły, ale ten był pisany albo w pośpiechu albo tylko jego część została opublikowana ;). Ja stoję teraz przed podobnym dylematem jak autor pytania i w zasadzie jedynym rozważanym przeze mnie argumentem, który jest ewidentnie wadą, to brak możliwości łatwego regulowania temperatury w sypialniach. Chyba, że jestem w błędzie…

  2. @Maciej: proszę napisać, czego Panu w tekście brakuje, być może warto będzie go uzupełnić.

    Rzeczywiście, łatwiej jest regulować temperaturę w pomieszczeniu z użyciem grzejnika tradycyjnego, niż podłogowego. Czas reakcji będzie krótszy. Ale czy nam to jest tak naprawdę potrzebne? Przecież z sypialni korzystamy o stałej porze i przy odpowiednio zrobionej instalacji możemy sobie zaprogramować, by o stałych porach była tam odpowiednia temperatura.

Pozostaw komentarz

Subscribe without commenting