Elektryczne ogrzewanie akumulacyjne w praktyce

W dzisiejszym wpisie odpowiedź na pytanie jednego z czytelników. Jeśli i Ty masz do mnie jakieś pytanie, wal śmiało, korzystając z danych kontaktowych. Odpowiem jeśli tylko czas (i moja wiedza) na to pozwoli.

Czytelnik zadał mi sporo pytań na temat ogrzewania elektrycznego, a dokładniej tzw. pieców akumulacyjnych. To najtańszy sposób na ogrzanie domu prądem, często wart uwagi w sytuacjach, gdy inne źródła ciepła nie są dostępne. A także wtedy, gdy dom do ogrzewania wymaga stosunkowo mało ciepła (np. w przypadku budownictwa niskoenergetycznego i domów pasywnych).

Mam pewien problem związany z ogrzewaniem mieszkania. Jestem w trakcie zakupu domu, a raczej jego górnej kondygnacji – pierwszego piętra domu. Parter zamieszkuje inna rodzina. W związku z tym, że ogrzewanie mieszkania chcę mieć osobne i niezależne od ludzi mieszkających na parterze, liczba rozwiązań jest dość niewielka. Ogrzewanie węglem lub drewnem raczej odpada, ponieważ ciężko będzie poprowadzić taką instalację z piwnicy na pierwsze piętro, która nie będzie przechodzić przez mieszkanie sąsiadów z dołu. Co prawda można by to poprowadzić przez klatkę schodową, ale to już chyba była by ostateczność, dlatego też myślę o ogrzewaniu akumulacyjnym.

Czytałem Pana artykuł na ten temat i mam kilka pytań. Mógł by mi Pan przybliżyć jak taka instalacja wygląda? Rozumiem, że jest piec, ale co oprócz tego, czy są normalne grzejniki, jak w sieci CO ? I co to oznacza, że każde ogrzewane pomieszczenie wymaga zakupu i instalacji osobnego urządzenia ? Ja w tym domu będę miał pięć pomieszczeń do ogrzania (3 pokoje, kuchnia i łazienka, z tym, że łazienka jest bardzo mała, więc nie wiem czy tu nie będzie z tym problem). Może orientuje się Pan również jakie koszty miesięczne wiązały by się z ogrzaniem takiego mieszkania (dom jest ocieplony), bo co do kosztów samego pieca już się dowiadywałem? Chciałbym również wiedzieć czy będą mi potrzebne jakieś dodatkowe urządzenia elektryczne w tym mieszkaniu, będę zaczynał remont mieszkania od wymiany elektryki więc było by mi to przydatne.

Na koniec, może jednak widzi Pan jakieś inne rozwiązanie problemu ogrzewania w tym mieszkaniu, w takim razie jestem otwarty na wszelkie sugestie.

Odpowiedź zacznę od skierowania Pańskiej uwagi na opublikowany tu niedawno artykuł porównujący koszty ciepła (ogrzewania) z poszczególnych paliw i nośników energii. W artykule tym porównałem między innymi ogrzewanie gazowe, węglowe, na drewno, no i elektryczne, w tym wspomniane przez Pana ogrzewanie akumulacyjne. Według moich informacji ogrzewanie akumulacyjne jest jednym z droższych sposobów ogrzewania domu, ale wcale nie takim bardzo drogim. Porównując koszt wyprodukowania jednostki ciepła (nieco ponad 0,2 PLN za 1 kWh energii elektrycznej w nocnej taryfie) wychodzi ono taniej niż ogrzewanie na olej opałowy czy gaz ciekły (propan, LPG) i nieznacznie drożej niż ogrzewanie na gaz ziemny.

Oszacowania sumarycznych kosztów ogrzania się nie podejmę, bo mam za mało danych. Powierzchnia i informacja o tym, że budynek jest docieplony (co samo w sobie nic nie znaczy), to zdecydowanie za mało. Warto jednak, aby upomniał się Pan (a ma Pan takie prawo!) o świadectwo charakterystyki energetycznej dla mieszkania. Mieszkania, które dziś są sprzedawane, muszą mieć takie świadectwo — a w tym dokumencie napisane jest m.in., ile wymaga ono energii końcowej (czyli tego ciepła, za które Pan płaci) do ogrzania. Mając taką informację i korzystając z mojej tabelki będzie Pan mógł oszacować roczne koszty ogrzewania. Nie będzie to informacja dokładna, ale całkiem niezłe przybliżenie.

Warto też pamiętać, że oprócz kosztów samego nośnika energii, w Pańskim przypadku znaczenie ma również koszt wykonania całej instalacji. Jak rozumiem, górna część domu już jakoś była ogrzewana, więc przynajmniej częściowo instalacja centralnego ogrzewania jest tam obecna. Jeśli tak, trzeba brać to pod uwagę. Bo jeśli koszt wykonania instalacji centralnego ogrzewania miałby starczyć Panu na kilka lat opłacania rachunków za ogrzewanie, wtedy mogłoby to nie mieć sensu.

Na Pańskim miejscu na początku dowiedziałbym się, czy nie ma możliwości ogrzewania domu gazem ziemnym. Mały kociołek gazowy podłączony do istniejącej (jeśli jest) instalacji grzewczej mógłby sobie wisieć na ścianie w kuchni i nikomu nie przeszkadzać. Do tego pozwoliłby Panu w miarę tanio ogrzać dom. Piece akumulacyjne będą droższe.

I właśnie — pieców akumulacyjnych musi Pan kupić kilka. Jeden nie wystarczy. Piece akumulacyjne montuje się w każdym z ogrzewanych pomieszczeń, zamiast grzejników, bowiem służą one jako rozproszone źródła ciepła. Taka ich specyfika, nie służą one do produkcji ciepła pod postacią ciepłej wody krążącej w grzejnikach, tylko oddają je bezpośrednio do pomieszczeń. Nie wiem jak w kuchni, ale w łazience chyba nie będzie sensu zamontowania takiego pieca (nie wiem, czy zresztą producenci na to pozwalają). Tam może Pan próbować innego ogrzewania elektrycznego, np. grzejnika (drabinki) lub termowentylatora. Będzie drożej, ale chyba nie będzie Pan miał wyboru. Zresztą w łazience może Pan ogrzewać tylko przez krótki czas, na przykład przed kąpielą. To pozwoliłoby nieco obniżyć koszty.

Polecam Pana uwadze, jeśli zdecyduje się Pan na piece akumulacyjne, piece z rozładowaniem dynamicznym. Są droższe, ale pozwalają precyzyjniej dawkować ciepło do pomieszczeń, dzięki czemu ich nie przegrzewają. To z kolei przekłada się na oszczędności w kosztach energii. Proszę się też zastanowić, czy na okresy przejściowe nie lepiej byłoby ogrzewać dom klimatyzatorem z funkcją grzania — a przynajmniej największy pokój? Inwestycyjnie będzie droższy od pieca akumulacyjnego lub w zbliżonej cenie, za to z punktu widzenia kosztów użytkowania będzie znacznie tańszy — bo to taka mała pompa ciepła.

Jeśli chodzi o osprzęt w instalacji elektrycznej, z pewnością będzie ona musiała zostać przerobiona. I niewykluczone, że aż do samego podłączenia do sieci elektroenergetycznej włącznie. Bo montując piece akumulacyjne będzie Pan potrzebował znacznie większej mocy zamówionej w zakładzie energetycznym. Będzie Panu również potrzebna zmiana taryfy na taryfę dwustrefową, co może pociągać za sobą również konieczność zmiany licznika na dwutaryfowy.

Opublikował 25.01.2010 mgr inż. Krzysztof Lis i oznaczył hasłami , , , ,

Pozostaw komentarz

Subscribe without commenting