Ogrzewanie podłogowe i kominek

Dziś kolejna odpowiedź na pytanie czytelnika. Jeśli masz pytanie na temat ogrzewania w swoim domu, napisz do mnie!

Zastanawiam się nad połączeniem ogrzewania podłogowego z kominkiem jako głównym dostawcą ciepła do domu (dodatkowo kocioł na gaz w razie w). Czy kominek z płaszczem wodnym obsłuży takie zestawienie?

Jestem gorącym zwolennikiem ogrzewania podłogowego i wyposażania domu w dwa niezależne źródła ciepła. Nie do końca natomiast popieram takie akurat zestawienie.

Już tłumaczę dlaczego.

Kocioł gazowy, o ile mowa o kotle na gaz ziemny, całkiem nieźle sprawdza się jako podstawowe źródło ciepła. Jest bezobsługowy i relatywnie tani, bo i gaz ziemny jest relatywnie tanim paliwem do ogrzewania. Tanie w eksploatacji są zwłaszcza kotły kondensacyjne, które z łatwością przekraczają 100% sprawności. Niestety, takie kotły zazwyczaj są droższe.

Tak, kominek z płaszczem wodnym z całą pewnością obsłuży instalację ogrzewania podłogowego. Kominek nie jest zbyt efektywnym źródłem ciepła, jego sprawność jest zauważalnie niższa, od sprawności dobrych kotłów na drewno. Istotna jest również stałopalność, która w przypadku kotłów wydaje się być większa. Oznacza to, że intensywne eksploatowanie kominka z płaszczem wodnym oznacza konieczność zamiany salonu w kotłownię. Słyszałem historie o ludziach, którzy drewno do salonu przywozili taczkami przez drzwi balkonowe. 😉

Połączenie kominka i kotła gazowego z instalacją centralnego ogrzewania nie jest wcale banalne. Nowoczesne kotły gazowe wymagają podłączenia do zamkniętych instalacji centralnego ogrzewania z przeponowym naczyniem wzbiorczym. Z kolei przepisy wymagają, by kotły na paliwa stałe (a więc i kominek z płaszczem) podłączać do instalacji otwartej. Wyjątkiem są kotły wyposażone w wężownicę schładzającą, która zadziała w przypadku zaniku zasilania w sieci i zabezpieczy kocioł przed przegrzaniem. Aby oba urządzenia podłączyć do ogrzewania podłogowego, trzeba kominek połączyć za pośrednictwem wymiennika ciepła.

Brak rozsądnej stałopalności da się rozwiązać podłączając kominek z płaszczem wodnym do bufora – zasobnika ciepła. Jego odpowiednia wielkość pozwala zmagazynować dużą ilość ciepła. Dla dobrze ocieplonego budynku bufor o pojemności 3 m3 pozwala zmagazynować ciepło nawet na kilka dni ogrzewania! Wtedy kominek z płaszczem wodnym o odpowiedniej mocy rozpalany raz dziennie na kilka godzin pozwoliłby naładować bufor nawet na cały dzień pracy. Z drugiej strony, taki bufor też kosztuje a przede wszystkim zajmuje miejsce…

Innym rozwiązaniem jest wykonanie ogrzewania podłogowego w wersji akumulacyjnej, czyli z odpowiednio grubą warstwą betonu. Stosuje się je zazwyczaj w przypadku ogrzewania elektrycznego, ale to inna sprawa. Nie bardzo jednak widzę sens wykonywania takiego ogrzewania podłogowego w przypadku instalacji zasilanej przez kocioł gazowy, który dobrze radzi sobie z pracą przy mocy niższej od maksymalnej.

Dlatego właśnie nie polecałbym wykorzystania kominka z płaszczem wodnym jako podstawowego źródła ciepła dla ogrzewania domu.

Ja bym odwrotnie ustawił ciężar zaspokajania zapotrzebowania na ciepło domu, tj. uczynił kocioł gazowy podstawowym źródłem ciepła. Jak wspomniałem, jest relatywnie tani w eksploatacji i wygodny. Z drugiej strony, zawsze istnieje ryzyko, że gaz w gazociągu przestanie płynąć. Znaczną większość tego paliwa importujemy ze wschodu i niemal co roku są kłopoty z jego dostawami.

Dlatego budując instalację grzewczą dla domu, która będzie eksploatowana przez co najmniej 10-20 lat, warto spojrzeć nieco dalej w przyszłość, niż na koniec najbliższego sezonu grzewczego. Warto zastanowić się nad tym, jak mogą zmieniać się ceny paliw w najbliższej przyszłości. Ja o tym już kiedyś pisałem i uważam, że jedyne w miarę stabilne źródło energii do ogrzewania, to biomasa, głównie drewno. Zwłaszcza ta, którą wyprodukujemy we własnym zakresie, np. wierzba energetyczna.

Dlatego popieram wyposażenie domu w kominek traktowany jako uzupełniające / awaryjne źródło ciepła. Ale raczej nie budowałbym w tym celu kominka z płaszczem wodnym. Takie kominki są drogie i ich zakup ma sens wtedy, gdy się z nich intensywnie korzysta. Lepiej jest kupić kominek i zbudować do niego instalację dystrybucji gorącego powietrza. W razie czego zawsze można do niego dostawić wymiennik ciepła, który odbierze ciepło ze spalin i ogrzeje wodę w instalacji centralnego ogrzewania. 🙂

Pozostaw komentarz

Subscribe without commenting