Elektryczne, wodne, podłogowe i kominek w jednej instalacji!

Również i dziś odpowiem na łamach bloga na przesłane e-mailem przez jedną z czytelniczek pytanie. Jeśli i Tobie potrzebna jest pomoc przy wyborze optymalnego systemu ogrzewczego, skontaktuj się ze mną.

Pytanie dotyczy ogrzania domu za pomocą energii elektrycznej, wodnego ogrzewania podłogowego oraz okazjonalnie pieca wolno stojącego. Jak się okazuje, wszystkie te elementy można złączyć w całość w jednej instalacji. Oczywiście można to zrobić lepiej, lub gorzej — ja opiszę ten sposób, który wydaje mi się być najlepszym, bo pozwoli połączyć zalety obu źródeł ciepła i wyeliminować ich wady.

Mam prośbę, czy mógłby Pan mi doradzić jak najbardziej efektywnie dobrać instalację c.o. do domu 145 m2. + garaż dwustanowiskowy (nie w bryle domu, stykający się jedną ścianą – wymóg W.Z.

Dom ma być przerobiony z projektu gotowego na energooszczędny. W najbliższym czasie raczej nie będzie możliwości podłączenia się do sieci gazowej.

Na dzień dzisiejszy zdecydowałam o:

  1. Ocieplenie:
    • ściany styropian 20 cm
    • podłoga styropian 20 cm
    • dach wełna 30 cm
    • okna energooszczędne Uw – 1,1 w/m2 + rolety (duże przeszklenia
    • południe i zachód, małe północ lub wcale.
  2. Dbałość o mostki termiczne (jak się da przypilnować ekipę)
  3. Rekuperator + GWC
  4. Kolektory do wspomagania c.w.u., trochę niekorzystnie odchylone od południa – 60 stopni (tylko tam nie ma drzew)
  5. Dodatkowo kominek Jøtul I 350 FL – okazjonalnie (doprowadzenie powierza z zewnątrz).

Zdecydowałam się na ogrzewanie prądem, najlepiej wodne. Piece akumulacyjne odpadają ze względu gabarytów i wydzielanego dużego pola elektromagnetycznego.

No właśnie tylko jak to zrobić, żeby nie płacić zbyt dużych rachunków za prąd. Czy jest sens zainstalować duży zbiornik buforowy grzany piecem np. Kospel w II taryfie a następnie rozprowadzić w ogrzewaniu podłogowym?

Jak Pani słusznie zauważyła, najlepszym sposobem na połączenie elektrycznego źródła ciepła i wodnego ogrzewania podłogowego będzie duży zbiornik buforowy. Ale ogrzewanie go kotłem elektrycznym to moim zdaniem przerost techniki nad zdrowym rozsądkiem.

Jestem gorącym zwolennikiem wykonywania zbiorników buforowych na zamówienie a nie kupowania gotowych urządzeń. Tylko dzięki temu możemy w miarę tanio wykonać np. zasobnik ciepła o objętości kilku metrów sześciennych. A gdy zbiornik wykonywany jest na zamówienie, można w jego dennicy umieścić kilka elektrycznych grzałek o odpowiedniej mocy. I o ile kocioł elektryczny Kospel może kosztować 3-4 000 PLN, o tyle pojedyncza grzałka o mocy 2 kW to wydatek rzędu kilkudziesięciu złotych. Przy odrobinie szczęścia oszczędność poczyniona na niekupowaniu kotła elektrycznego pozwoli zapłacić spawaczowi za wykonanie zbiornika.

Ten konkretny kominek może ogrzewać dom tylko bezpośrednio, lub poprzez dystrybucję gorącego powietrza. Nie wiem, czy nie lepszym rozwiązaniem byłoby zastosowanie wkładu kominkowego z płaszczem wodnym. Umożliwiłoby to zaopatrywanie bufora ciepła w gorącą wodę ogrzaną właśnie za pomocą tego kominka. Nawet okazjonalne rozpalenie kominka raz na tydzień czy raz na dwa tygodnie, przy odpowiedniej mocy kominka i wielkości bufora, pozwoliłoby na zaspokojenie potrzeb grzewczych domu przez jeden czy nawet kilka dni. A to znacznie obniżyłoby koszty ogrzewania domu za pomocą energii elektrycznej.

Poza tym byłby to dobry argument do zrobienia bufora, bo duży bufor z pojedynczym źródłem ciepła ma niewielki sens. To urządzenie najbardziej ma szansę się przydać właśnie w przypadku połączenia w jednym miejscu kilku źródeł ciepła i kilku jego odbiorów. W Pani przypadku, możliwe byłoby również wykorzystanie bufora jako źródła ciepłej wody użytkowej — wystarczyłoby tylko umieścić blisko jego górnej powierzchni wężownicy, którą płynęłaby woda użytkowa. Z drugiej strony, dołożenie blisko dna drugiej wężownicy, pozwoliłoby na ogrzewanie wody w buforze za pośrednictwem kolektorów. A to pozwoliłoby naprawdę efektywnie wykorzystywać ciepło dostarczane przez kolektory. Bo w pełni naładowany bufor wystarczyłby z powodzeniem na ogrzewanie wody użytkowej przez kilka dni. Gdyby jej zabrakło, mogłyby się włączyć grzałki, albo można byłoby rozpalić kominek.

Wybór ogrzewania podłogowego uważam za jak najbardziej słuszny. Tylko taki niskotemperaturowy system grzewczy pozwoli efektywnie pobierać ciepło z bufora.

Opublikował 20.02.2011 mgr inż. Krzysztof Lis i oznaczył hasłami , , , ,

8 komentarzy do artykułu “Elektryczne, wodne, podłogowe i kominek w jednej instalacji!”

  1. A czy zatapiając rurki w grubej wylewce i stosując kocioł elektryczny nie moźna grzać akumulacyjnie w taniej taryfie jak w przypadku kabli grzewczych?

  2. @Eprom: pewnie, że można, ale to trochę strzelanie z armaty do komara.

  3. Panie Krzysztofie nie takiej odpowiedzi oczekujemy.
    Jestem zawiedziony. Panie Eprom używam Kospela 21 kw jako podstawowe
    źródło ciepła w domu 200 m2 z czego ok 100 m to podłogowe i kominek bez wkładu wodnego.Taryfa G12 w. Przez weekend zużywam ok 150 kwh za ok 28 gr za kwh. ( piątek 21.00 do pn 6.00) oraz ok 30 kwh od 21.00 do 6.00. Andy.

  4. Panie Eprom dodam zdanie – gdy w przyszłości będę miał gaz ziemny to wówczas bez żadnych przeróbek w miejsce Kospela montuję kocoł gazowy kondensacyjny. Proszę porównać koszty obecnie : 28 gr/kwh prądem w G12w i ok 43 gr/kwh za grzanie propanem a gazem ziemnym ok 20 gr/kwh przez całą dobę. Abonament i tak trzeba płacić. Z pozdrowieniami Andy.

  5. @Andy: przykro mi, że jest Pan zawiedziony. Ale jak Pan pewnie zauważył po lekturze innych moich tekstów, nie piszę tak, by usatysfakcjonować kogokolwiek, tylko tak, by Czytelnicy wiedzieli, na czym stoją.

    Jeśli celem budowy układu grzewczego jest akumulacja ciepła wytwarzanego z prądu, to budowanie całej instalacji wodnej ogrzewania podłogowego w tym celu jest przesadzona. Łatwiej osiągnąć ten sam efekt przy użyciu mat lub kabli grzewczych.

    W komentarzu @Eproma nie było mowy o tym, że planuje się za czas jakiś podłączyć do gazu, albo że chce jeszcze używać kominka. Stąd moja odpowiedź. Jeśli w grę wchodzą inne uwarunkowania, to i moja odpowiedź będzie inna.

    W mojej ocenie lepszym sposobem przechowywania ciepła na potem w instalacji wodnej centralnego ogrzewania będzie duży zasobnik ciepła (bufor).

  6. Dziękuję panie Krzysztofie za szybką odpowiedź to bardzo dobrze świadczy o Panu. W dzisiejszej dobie ogrzewania każdy szuka coś dla siebie a nowości jest zdecydowanie więcej. Są tacy, którzy stawiają na bezobsługowość ponosząc wyższe wydatki za to nie marnują czasu w kotłownii węglowej. Jeszcze raz dziękuję. Temat ciągle otwarty. Andy.

  7. Pan Krzysztof jest jak najbardziej kompetentną osobą. Ale też nie liczcie na to że za darmo rozwiąże wasze problemy. Poważnie to co napisał wystarczy każdemu inteligentnemu człowiekowi żeby wybrac ogrzewanie domu. Mi pomogło

  8. Witam po latach 🙂
    Być może ktoś z piszących komentarze wróci do tematu.
    Chciałbym poznać opinie, czy zestaw: kominek z płaszczem wodnym, bufor z grzałkami, podłogówka i solary sprawdzają się.
    Po kilku miesiącach poszukiwań różnych rozwiązań doszedłem do tego samego wniosku. Jednak chciałbym poznać opinię z praktyki, z pierwszej ręki 🙂
    Maciej

Pozostaw komentarz

Subscribe without commenting