Awaryjne ogrzewanie na gorsze czasy

Autorem tego wpisu jest Domowy Survivalista, który prowadzi bloga o nowoczesnym, domowym survivalu.

Jeśli Twój dom ma tylko jedno źródło ciepła i jest nim kocioł gazowy, przeczytaj uważnie ten artykuł. Zwłaszcza w kontekście powtarzających się z dziwną regularnością kryzysów związanych z rosyjskim gazem ziemnym.

Odcięcie dostaw gazu może zdarzyć się każdej zimy. Podobnie jak strajk w polskich kopalniach węgla kamiennego. Czy wiesz, jak możesz zabezpieczyć swój dom przed taką ewentualnością i mieć pewność, że zimą nie zamarzniesz?

Jedno źródło ciepła? To za mało!

Amerykańscy praktycy nowoczesnego survivalu mawiają, że two is one and one is none, co mniej więcej oznacza, że jedno urządzenie nie daje nam żadnej gwarancji pracy a dopiero mając dwa mamy pewność, że któreś z nich będzie działać. Dlatego uważam, że nasze domy nie powinny posiadać tylko jednego źródła ciepła!

Jeden kocioł gazowy czy jeden kocioł na węgiel to za mało. Zwłaszcza, że ani węgla ani gazu nie wyprodukujemy we własnym zakresie. Chyba, że chcesz być zmuszony do przeżycia zimy w nieogrzewanym domu?

The Morning "Burn" (Energy Sufficiency in Southern Vermont)

Kominek to całkiem niezły wybór na połączenie awaryjnego źródła ciepła z funkcją rekreacyjno-dekoracyjną. 😉

Źródło ciepła to nie wszystko

Jeśli masz w domu centralne ogrzewanie, to nie wystarczy, że do instalacji dokupisz drugi kocioł i dobudujesz drugi komin. Trzeba jeszcze kupić zapas paliwa, ale to akurat jest chyba oczywiste.

Oprócz tego trzeba zapewnić działanie pompki obiegowej i ewentualnie innych urządzeń pomocniczych na wypadek awarii prądu. Inaczej w razie awarii takiej, jaka miała miejsce w tym roku w Małopolsce, będziesz mieć w domu i ciemno i zimno.

Jakie awaryjne ogrzewanie wybrać?

Wydaje mi się, że najlepszym wyjściem będzie kominek. Zwłaszcza, że wielu ludzi po prostu chce mieć kominek dla samego efektu dekoracyjnego i możliwości zapalenia raz na jakiś czas, gdy przyjdą goście.

Alternatywą może być też tzw. biokominek, który można użyć nawet w mieszkaniu w bloku. Tylko paliwo do niego jest strasznie drogie.

Opublikował 16.11.2010 mgr inż. Krzysztof Lis i oznaczył hasłami

Jest jeden komentarz lub opinia do artykułu “Awaryjne ogrzewanie na gorsze czasy”

  1. Kominek a właściwie termo kominek / z płaszczem wodnym / to rozwiązanie które zastosowałem w moim domu.
    Zazwyczaj opalam gazem, ale gdy palę w komiku, mam ciepłe grzejniki, i drugą pompkę do podgrzania wody.

    Jeszcze nie wiem czym zastąpić ewentualny brak prądu konieczny do działania termo kominka.

Pozostaw komentarz

Subscribe without commenting