Jak efektywnie eksploatować bufor ciepła?

Bufor ciepła jest moim zdaniem jednym z najlepszych wynalazków, jakie można zamontować w domowej, wodnej instalacji centralnego ogrzewania. Dzięki wykorzystaniu dużego zbiornika, w którym układają się warstwy o różnej temperaturze wody, można zmniejszyć nakład pracy na obsługę kotła na paliwo stałe.

Taki układ polecam na przykład wszystkim, którzy koniecznie chcą mieć w domu kominek z płaszczem, który przecież jest niczym innym jak właśnie kotłem na drewno. Dziś odpowiem na pytanie Czytelnika, dotyczące właśnie połączenia w całość układu z dwoma kotłami i buforem. Komentarz oryginalnie widniał pod tym artykułem o buforach ciepła, ale chciałbym odpowiedzieć na niego w ramach osobnego wpisu.

Przeczytałem z uwagą Pana artykuł. Zastanawiam się czy w wypadku kiedy bufor jest wyposażony w górną wężownice cwu, a my pobieramy wodę zasilającą do podłogówki z nad tej wężownicy to wtedy może nam braknąć ciepłej wody do cwu ?

Czy na tym polega ułożenie warstwowe temperatur, żeby bufor do CO wyssać maksymalnie ?

Posłużę się rysunkiem mojego 700l bufora:

http://akumulacni-nadrz.cz/obrazky/nakresy/lsx-2v.png

https://www.dropbox.com/s/gsvffb9mhq5i2j2/7-kotl.jpg

patrząc od góry:

  • G 5/4 – zasilanie do cwu z kotła gazowego
  • AG 1 – wylot z wężownicy cwu
  • G 6/4 – zasilanie z kominka z płaszczem
  • G 5/4 – puste kapilara
  • G 1 – powrót cwu do kotła gazowego
  • AG 1- wlot wężownicy zimnej wody do cwu
  • G 6/4 – wylot z bufora na podłogówkę
  • AG 1 – wlot wężownicy solarnej
  • G 1 – powrót CO ze sprzęgła hydraulicznego
  • G 5/4 – puste miejsce
  • G 6/4 – powrót do kominka PW
  • AG 1 – powrót wężownicy solarnej

Chciałbym zapytać czy w moim wypadku korzystne będzie przeniesienie wyżej zasilania podłogówki ? Czy nie zabraknie wtedy cwu ?

W tej chwili w buforze Czytelnika są dwa odbiory ciepła: wężownica podgrzewająca ciepłą wodę użytkową oraz obwód ogrzewania podłogowego. Są do niej też podłączone dwa źródła ciepła: kominek z płaszczem i kocioł gazowy. Zaznaczyłem informacje od Czytelnika na poniższym obrazku (na podstawie obrazka przesłanego przez Czytelnika), strzałki oznaczają kierunek przepływu wody/glikolu. Moim zdaniem sposób podłączenia przez Czytelnika nie jest optymalny. Już tłumaczę dlaczego.

bufor-ciepła-kominek-kocioł-ogrzewanie-podłogowe

Wiadomo, że ciepła woda jest lżejsza od zimnej. Dlatego w buforze najcieplejsza woda będzie się znajdować w jego górnej części. I jeśli chcemy ją wykorzystać możliwie efektywnie, powinniśmy czerpać ją z samego szczytu bufora. Jeśli zaś chcemy mieć możliwość napełniania bufora ciepłem w 100%, powinniśmy pobierać z niego zimną wodę zaraz znad dna.

Punkty zasilania bufora w ciepło mają już mniejsze znaczenie, podobnie jak wysokość, na której oddamy do bufora zimną wodę (np. z ogrzewania podłogowego). To akurat nie jest tu na schemacie w ogóle oznaczone, bo Czytelnik nie podał, do którego przyłącza doprowadzony jest powrót z ogrzewania podłogowego.

Z całą pewnością podłączenia wężownic do kolektora i ciepłej wody użytkowej nie zmienimy, bo nie da się ich przenieść w górę czy w dół bufora. Jedyne, co tu może mieć znaczenie, to kolejność podłączeń. W przypadku kolektora, powinniśmy wprowadzać ciepły glikol od dołu, a po schłodzeniu odbierać go od góry. To pozwoli nam dogrzewać najniższe, a więc najzimniejsze warstwy wody. To zaś oznacza, że w ciągu roku wyciśniemy z kolektora nieco więcej ciepła. Trzeba tylko tak ustawić automatykę kolektora, by pompka obiegowa wyłączała się w momencie, w którym glikol po wyjściu z bufora jest cieplejszy, niż na wejściu — taka sytuacja oznacza, że glikol nagrzewa się w buforze i schładza znajdującą się tam wodę, zamiast ją ogrzewać. Jeśli nie ma takiej możliwości ustawienia automatyki, niech kolejność podłączeń zostanie taka, jak jest w  tej chwili.

W przypadku wężownicy z ciepłą wodą, dobrze jest, by wylot jej znajdował się na górze, aby woda miała szansę się nagrzać jak najdłużej (tj. gdy dolne zwoje są już w obrębie chłodnej wody).

Natomiast miejsca podłączenia zasilania podłogówki, oraz podłączenia kominka i kotła ja bym trochę pozmieniał. Oto moja propozycja.

bufor-ciepła-po-zmianach

Spieszę wyjaśnić sens kolejnych zmian.

Zasilanie ogrzewania podłogowego, czyli pobór wody z bufora, która następnie ma trafić do grzejników podłogowych, zrobiłbym na samym szczycie bufora. To umożliwi pobranie całego ciepła, które pod postacią ciepłej wody byłoby w przeciwnym wypadku uwięzione w górnej części zasobnika.

Kocioł gazowy niech dostarcza więc ciepłą wodę nieco niżej, np. tam, skąd teraz jest pobierana. Zaś pobór wody dla kotła gazowego zrobiłbym zaraz pod wężownicą do CWU. O ile dobrze rozumiem, kocioł gazowy ma się włączać tylko wtedy, gdy w buforze będzie za mało ciepła, by ogrzać dostatecznie CWU. Jeśli tak, to przeniesienie zasilania niżej sprawi, że w buforze będzie tego ciepła dla CWU nieco więcej, niż do tej pory. Bo w tej chwili kocioł wyłączyłby się nawet wtedy, gdy dolne zwoje wężownicy byłyby w obrębie zimnej wody.

Zasilanie z kominka zostawiam bez zmian, za to pobór wody z bufora do kominka powinien odbywać się jak najbliżej dna bufora. W przeciwnym wypadku kominek nie będzie miał szans dogrzać tej warstwy zimnej wody uwięzionej nad dnem zasobnika.

Kierunek przepływu przez dolną wężownicę proponuję pozostawić bez zmian, z zastrzeżeniem, o którym wspominałem powyżej.

A przed wprowadzeniem tych zmian z życie proszę o ich przedyskutowanie z hydraulikiem, bo być może są tu jeszcze jakieś uwarunkowania, których nie znam.

Czy zabraknie ciepłej wody?

Wszystko będzie zależało od tego, jak układ zaprogramujemy — a w szczególności — jak zostanie zaprogramowany kocioł gazowy.

Jeśli jego zadaniem będzie pilnowanie temperatury wody w górnej części bufora tak, by CWU mogła się dostatecznie dobrze nagrzać, nie ma takiego ryzyka. Jednocześnie będziemy mieli pewność, że nie zabraknie ciepłej wody dla ogrzewania podłogowego — a w tej chwili takiej pewności nie mamy.

Z drugiej strony przy włączonym kotle nie będziemy mieli możliwości opróżnienia bufora do końca. Gdy woda do ogrzewania podłogowego będzie zimna, kocioł się włączy ze względu na pilnowanie CWU. Ale być może da się go zaprogramować tak, by w nocy pilnował temperatury wody zasilającej ogrzewanie podłogowe, nie zaś ciepłej wody w kranach.

A o bufor ciepła i sposób jego podłączenia byłem pytany już dwa razy, dlatego zachęcam do przeczytania tego artykułu i tego też. 🙂

Opublikował 27.10.2013 mgr inż. Krzysztof Lis i oznaczył hasłami , ,

Pozostaw komentarz

Subscribe without commenting