Bojler dla czteroosobowej rodziny

Jeśli potrzebujesz wybrać elektryczny akumulacyjny podgrzewacz wody użytkowej (potocznie: bojler, terma) dla czteroosobowej rodziny, podobnie, jak Czytelniczka, spieszę odpowiedzieć.

Potrzebuje bojler dla 4 osobowej rodziny. Nie wiem jakiej pojemności najlepiej wybrać takie urządzenie. Proszę o pomoc w wyborze.

Co do zasady, im większy bojler, tym lepszy. Mieści więcej wody, więc naprawdę duży powinien wystarczyć nawet w sytuacji, w której cała rodzina będzie się kąpać o tej samej porze.

Z drugiej strony, im większy zasobnik ciepłej wody, tym więcej traci ciepła. Nawet jeśli nie zużywamy ciepłej wody, przez ścianki ciepło ucieka (bo temperatura w pomieszczeniu, w którym wisi zasobnik, jest niższa od temperatury wody w zasobniku). Im więcej ścianek (czyli im większy zasobnik) oraz im cieńsza warstwa termoizolacji zasobnika, tym wyższe straty. A wyższe straty ciepła to wyższe koszty eksploatacji podgrzewacza.

W dokumentacji można znaleźć tzw. postojowe straty ciepła. Wielkość ta oznacza ilość ciepła, która dziennie jest tracona z zasobnika.

Oczywiście im niższa temperatura wody w zasobniku, tym mniejsze straty. Jeśli więc okaże się, że zmniejszenie temperatury wody w zasobniku z poziomu np. 80°C do poziomu 60°C jest możliwe bez straty komfortu, to warto to zrobić.

Ktoś w tym momencie może się oburzyć, że przecież im większy zasobnik, tym więcej energii potrzeba, by zagrzać w nim wodę. Jest to oczywiście prawda, ale tylko w jednej sytuacji — gdy musimy cały zbiornik wody nagrzać od początku. Jeśli mamy dwa zbiorniki o różnej wielkości i tych samych stratach postojowych, a dziennie pobieramy z nich tę samą ilość wody, to koszty ich eksploatacji będą identyczne.

Oprócz wielkości zasobnika, zwróciłbym jeszcze uwagę na obecność w nim wężownicy. Pozwala ona ogrzewać wodę w zasobniku nie prądem, ale innym czynnikiem grzewczym, który może pochodzić np. z kotła CO, albo kolektora słonecznego. Jeśli wężownice są dwie, można podłączyć kocioł oraz kolektor — i grzać wodę w sezonie grzewczym z pomocą kotła, latem z użyciem kolektora, a prądem tylko w pochmurne dni.

Pewnym rozwiązaniem może być też podłączenie grzałki do instalacji fotowoltaicznej i grzanie wody w ten sposób, ale o tym już pisałem.

Opublikował 02.04.2014 mgr inż. Krzysztof Lis

Pozostaw komentarz

Subscribe without commenting