Jaki kupić bojler elektryczny do domku letniskowego?

Lubię porządek tu na blogu i dlatego często zdarza mi się odpisywać na Wasze komentarze w formie osobnych wpisów. Dzięki temu mogę kierować dyskusją tak, by łatwiej było ją odnaleźć innym Czytelnikom serwisu.

Dziś jest właśnie jeden z takich dni, gdy potrzebuję to zrobić. Mianowicie zentek.m zapytał w komentarzu:

Potrzebuje porady ponieważ chcę kupić bojler elektryczny do domku letniskowego w którym będą przebywać sporadycznie 2, max 3 osoby. Zastanawiałem się nad 100 litrowym ale nie wiem na który się zdecydować ponieważ mam duży wybór. Nie wiem czy też nie jest on za duży czy nie wystarczy 80 litrów. Może ktoś wie jak się oblicza zapotrzebowanie na ciepłą wodę w zależności ilu jest użytkowników. Proszę o jakąś rady na co zwracać uwagę przy wyborze takich urządzeń.

Zacznijmy od samego końca. Są metody obliczania zapotrzebowania na ciepłą wodę. Przykładowo, do liczenia świadectw charakterystyki energetycznej, przyjmuje się 35 litrów ciepłej wody o temperaturze 55°C dziennie. Czyli 80-litrowy bojler, nastawiony na wyższą temperaturę, z podłączonym termostatycznym zaworem przeciwoparzeniowym na wyjściu, spokojnie by wystarczył. Nawet dla 3 osób… A jakby się uprzeć, to mógłby działać wyłącznie w nocnej strefie taryfowej, jeśli w domku letniskowym prąd jest dostarczany w taryfie dwustrefowej.

Akurat w przypadku domku letniskowego elektryczny pojemnościowy podgrzewacz wody, zwany potocznie bojlerem, wydaje mi się optymalnym rozwiązaniem. Grzanie wody prądem jest drogie, ale za to sam bojler jest tani. Nawet, gdy kupić ten 80- czy 100-litrowy bojler z wężownicą do podłączenia kolektora słonecznego domowej roboty.

Mnie się jednak zdaje, że taki duży bojler w takim domku jest jak armata do zabicia muchy. Wprawdzie kosztuje tylko ok. 400 PLN (np. Elektromet WJ BETA FIT 80 — 392 PLN, Galmet LONGER SG 80L — 411 PLN), to jednak można te pieniądze wydać lepiej (i trochę zaoszczędzić).

Bo jeśli mamy domek letniskowy, to przyjeżdżamy do niego zapewne wieczorem w piątek i zostajemy tam do niedzieli. W takim przypadku, oczekiwanie na nagrzanie się zasobnika wody, by móc wziąć kąpiel, nie będzie zbyt komfortowe.

Z tego względu polecałbym raczej bojler o pojemności rzędu 35-40 litrów (np. Samson 35l za 299 PLN lub Mister 40l za 340 PLN). Po pierwsze dlatego, że jest nieco tańszy. Po drugie, jest mniejszy i lżejszy, przez co łatwo go zamontować nawet w domku letniskowym o ścianach z dykty. Po trzecie, najważniejsze, błyskawicznie się nagrzewa — ten pierwszy już po ok. godzinie będzie gotów do pracy (tj. osiągnie temperaturę 55°C).

Może się zdawać, że taki bojler ma za małą pojemność dla komfortowego korzystania z ciepłej wody przez kilka osób. Rzeczywiście, kolejna osoba musi odczekać 15-20 minut przed wzięciem kąpieli po tym, jak pierwsza się wykąpie. Ale nie uważam, by to był duży problem.

Za to z drugiej strony mamy spore oszczędności energii elektrycznej. Po pierwsze, mniejszy bojler to mniejsza powierzchnia dla ucieczki ciepła. Po drugie, to mniejsza ilość bezproduktywnie podgrzanej wody, która zostanie w nim w niedzielę, gdy użytkownicy domku letniskowego wyjadą z powrotem do domu…

Opublikował 21.12.2013 mgr inż. Krzysztof Lis i oznaczył hasłami

2 komentarze do artykułu “Jaki kupić bojler elektryczny do domku letniskowego?”

  1. Fajnie, że akurat jeżeli chodzi o bojlery to wybór jest dość duży, a ceny – przystępne, przynajmniej dla mnie. Czas oczekiwania na ogrzanie to moim zdaniem podstawa w przypadku domów letniskowych.

  2. Bojler dobrze też dostosować do wielkości łazienki. W malej bardzie sprawdzają się przelewowe, z reguły zajmują mniej miejsca. Natomiast duże zbiorniki lepiej umieszczać w piwnicy (oczywiście, jeżeli istnieje taka możliwość).

Pozostaw komentarz

Subscribe without commenting