Zostałem doceniony w Muzeum Techniki w Warszawie

Miło jest, gdy Czytelnicy doceniają moją pracę i wysyłają mi życzliwe wiadomości albo komentarze. Miło jest być cytowanym w różnych miejscach. Ale nie przypuszczałem, że kiedykolwiek moja praca trafi do muzeum. Zwłaszcza do Muzeum Techniki w Warszawie.

Gdy byłem tam ostatnio w październiku, szczególnie dużo czasu poświęciłem na oglądanie wystawy przeróżnych ekologicznych źródeł energii (umieszczono tam m.in. dwie turbiny wiatrowe, kilka kolektorów słonecznych, panele fotowoltaiczne, kocioł na biomasę i model elektrowni wodnej). I tam znalazłem rozebraną pompę ciepła.

Urządzenie, jak urządzenie. Nie wyglądało jakoś spektakularnie, ale i tak dokładnie mu się przyjrzałem, bo nigdy nie widziałem na żywo pompy ciepła pozbawionej obudowy.

Uwagę moją przykuł natomiast opis pod urządzeniem.

pompa ciepła ochsner

Opis zaczyna się słowami:

Działanie pompy ciepła można porównać do działania lodówki. Lodówka „wyciąga” ciepło z umieszczonych w niej produktów, a następnie oddaje to ciepło w wymienniku ciepła.

Widząc umieszczone w cudzysłowie „wyciąga” od razu wiedziałem, że ktoś inspirował się moim artykułem o zasadach działania pomp ciepła.

Bardzo mnie to cieszy. Ktoś uznał, że mój opis był na tyle przemawiający do wyobraźni, by przenieść go do opisu eksponatu w muzeum. A przecież co innego, jeśli nie muzeum, jest wyznacznikiem przekazywania wiedzy w sposób łatwo przyswajalny dla laika.

Ja właśnie takim chciałem zawsze uczynić ten serwis — łatwym do zrozumienia dla laika. Wiem, że tylko niewielka część moich Czytelników to fachowcy. Reszta to szukający pomocy inwestorzy, którym potrzebne są opisy jasne, zrozumiałe, pozbawione branżowego żargonu.

Wiele razy mi się za to obrywało od fachowców, że nie do końca precyzyjnie używam naukowych pojęć, czy pewne rzeczy upraszczam. Ale wydaje mi się, że tak właśnie trzeba. Upraszczać zagadnienia tam, gdzie to ułatwia zrozumienie, a nie wprowadza zamętu.

To właśnie przyświeca mi na przestrzeni 10 lat, od kiedy zacząłem na DrewnoZamiastBenzyny.pl pisać o ogrzewaniu (najstarszy tekst, którego data publikacji się zachowała, powstał pod koniec listopada 2005 r.). Ostatecznie cała ta treść znalazła swoje miejsce w sieci pod postacią tego właśnie blogu.

Życzę sobie i Wam kolejnych 10, a najlepiej kolejnych 50 lat pisania zrozumiałych artykułach o tym, co ogromnie wpływa na koszty użytkowania domów i mieszkań, oraz na komfort przebywania w nich — czyli o ogrzewaniu. Ciekawe, co czeka nas za 10, 20 czy 50 lat… 😉

Opublikował 01.11.2015 mgr inż. Krzysztof Lis i oznaczył hasłami

2 komentarze do artykułu “Zostałem doceniony w Muzeum Techniki w Warszawie”

  1. Gdzie lodówka więcej zużyje energii w pomieszczeniu ogrzewanym, czy niegrzewanym? Stawiam, że nieogrzewanym, bo wówczas mniej ciepła będzie do „wyciągnięcia”…

  2. @Mierniczy: w nieogrzewanym w ogóle ciepło nie będzie przenikać do wnętrza lodówki (bo nie będzie się miało skąd wziąć) i termostat w ogóle nie uruchomi agregatu chłodniczego w lodówce.

Pozostaw komentarz

Subscribe without commenting