Termowentylatory – elektryczne ogrzewanie nadmuchowe

Termowentylator, znany w Polsce również jako tzw. farelka to urządzenie służące do ogrzewania pomieszczeń przez strumień ciepłego powietrza. Jest to więc ogrzewanie elektryczne, zasada działania zbliżona jest do suszarki do włosów. Wewnątrz urządzenia znajduje się element grzejny, który rozgrzewa się wskutek płynącego przezeń prądu. Następnie powietrze przepływające przez urządzenie (rozpędzone przez dmuchawę) odbiera ciepło od tego elementu, podgrzewając się. Ciepłe powietrze wypływa z urządzenia i ogrzewa wybrane miejsce.

Termowentylatory wyposażone są najczęściej w dwa pokrętła. Jedno służy do regulacji intensywności nadmuchu. Drugie reguluje temperaturę powietrza opuszczającego urządzenie. Większość tych urządzeń potrafi pracować z wyłączoną grzałką, zatem może latem służyć jako zwykły wentylator.


Termowentylator. Widoczne pokrętła do regulacji temperatury i siły nadmuchu.

Zaletą tych urządzeń jest nieduża cena, zaczynająca się od kilkudziesięciu złotych. Inne zalety to na przykład mała waga, pozwalająca na łatwe przenoszenie termowentylatora z miejsca na miejsce, tym bardziej, że często są one wyposażane w wygodne uchwyty do przenoszenia.

Wada to przede wszystkim wysoka cena nośnika ciepła. Ale jest jeszcze inna, być może bardziej dokuczliwa. Strumień powietrza wydmuchiwanego przez termowentylator może zawierać duże ilości zbieranego z podłogi kurzu, o ile urządzenie nie jest wyposażone w filtr zasysanego powietrza. Druga sprawa to wysuszanie śluzówek, gdy strumień ciepłego powietrza skierowany jest wprost na twarz. Nie jest to przyjemne a większość z nas zna ten efekt samochodowego ogrzewania.

Zastosowanie termowentylatorów

Urządzenia tego typu to ogrzewanie elektryczne, zatem korzystają z bardzo drogiego nośnika energii. Ze względu na olbrzymie koszty użytkowania nie nadają się do pracy stałej, ciągłej, jako jedyne źródło ciepła w domu czy mieszkaniu. Jeśli nie masz innego wyboru, rozważ elektryczne ogrzewanie akumulacyjne, które jest znacznie tańsze od elektrycznego nadmuchowego, czyli właśnie termowentylatorów.

W związku z powyższym, warto stosować termowentylatory najwyżej do ogrzewania przez krótkie okresy albo ogrzewania tylko małych obszarów. Przykładowo, zanim nagrzeje się piec akumulacyjny, można ogrzewać się właśnie ciepłym powietrzem z farelki. Tak samo w okresie przejściowym, gdy nie opłaca się włączać centralnego ogrzewania w domu albo gdy ciepło z miejskiej sieci ciepłowniczej jest jeszcze niedostępne, zamiast zakładać dodatkowy sweter można włączyć termowentylator. Niekiedy bardziej opłaca się włączyć nadmuch ciepłego powietrza nakierowany na fotel, w którym siedzimy, niż ogrzewać cały pokój, zwłaszcza jeśli przebywamy w nim tylko przez np. godzinę. Mała bezwładność, czyli otrzymanie ciepła w bardzo krótkim czasie od włączenia, to przewaga termowentylatorów nad wszelkimi innymi urządzeniami grzewczymi.

Zobacz również inne artykuły na temat ogrzewania elektrycznego:
elektryczne ogrzewanie akumulacyjne, ogrzewanie klimatyzatorem, ogrzewanie pompą ciepła.

Opublikował 21.06.2007 mgr inż. Krzysztof Lis i oznaczył hasłami

3 komentarze do artykułu “Termowentylatory – elektryczne ogrzewanie nadmuchowe”

  1. Gwoli ścisłości, to pokrętło ze skalą nie steruje temperaturą wydmuchiwanego powietrza a termostatem włączającym i wyłączającym farelkę.

  2. @kobzacz: dzięki za doprecyzowanie! 🙂

  3. […] sposobów na dogrzanie mieszkania jest sporo, począwszy od elektrycznych termowentylatorów (tzw. farelki), przez grzejniki olejowe, elektryczne grzejniki konwekcyjne, czy wreszcie wspomniane infrapanele. […]

Pozostaw komentarz

Subscribe without commenting