Ogrzewanie na słomę

W dzisiejszym wpisie odpowiem na pytanie Grzegorza, jednego z czytelników mojego bloga i subskrybentów newslettera DrewnoZamiastBenzyny.pl.

Ostatnio zainteresował mnie temat używania słomy do ogrzewania budynków gospodarczych.
Zdaję sobie sprawę, że słoma ma niską wartość energetyczną, ale w końcu to odpad, produkt uboczny produkcji żywności.
Czy znane są panu sposoby zastosowania słomy do spalania w piecach CO, produkcji brykietów z tejże słomy, czy też spalania w piecykach typu „koza” czy nawet kominkach?

Wartość opałowa słomy rzeczywiście nie zachwyca. Zwłaszcza w stanie wilgotnym. Mieści się ona w zakresach 12,9-14,9 (słoma pszenna), 12-13,9 (słoma jęczmienna) i 3,3-7,2 MJ/kg (słoma kukurydziana). W stanie suchym jest lepiej, odpowiednio 17,3, 16,1 i 16,8 MJ/kg (źródło), ale i tak znacznie mniej, niż w przypadku nawet węgla, którego wartość opałowa nie spada zazwyczaj poniżej 22 MJ/kg.

Wykorzystanie słomy do ogrzewania jest trudne, lecz nie jest niemożliwe…

Straw Bales

Słoma z pól najczęściej zbierana jest w formie okrągłych beli (balotów) lub kostek. Jako taka może być wykorzystywana tylko w wyspecjalizowanych kotłach grzewczych o wielkości i kształcie komory spalania dostosowanym do porcji paliwa. Z przyczyn oczywistych, kocioł, który potrafi spalać całe bele słomy wymaga do obsługi ciągnika lub wózka widłowego i służy raczej do ogrzewania budynków w rodzaju szkół czy pływalni, a nie domów jednorodzinnych czy budynków gospodarczych (chyba, że bardzo dużych).

Kotły do spalania słomy prosto z pola

Spalenie słomy zebranej z pola wcale nie jest łatwe. Jeśli komuś się zdaje, że jest inaczej, proponuję prosty eksperyment ze spaleniem kostki słomy, związanej drutem zamiast plastikowego sznurka. Ponieważ jest ona dość mocno zbita przez prasę do kostkowania, dostęp powietrza do środka jest utrudniony i kostka nie pali się, lecz żarzy. Oczywiście pęknięcie sznurka powoduje, że kostka się rozsypuje i spala znacznie lepiej. Nie ma ona jednak takiej możliwości w ciasnej komorze spalania kotła, więc konstruktorzy kotłów do spalania słomy muszą się trochę natrudzić, by zapewnić odpowiednie warunki do spalania.

Poniższa fotografia przedstawia taki kocioł (źródło). Najmniejszy kocioł, który jest w stanie spalić cały balot, ma moc znamionową rzędu 80-100 kW i waży (bez wody) 2 050 kg.

Możliwe jest również spalanie słomy w kostkach. Przedstawiony na poniższym zdjęciu (źródło) kocioł BIOWAT S-4 może spalić jednocześnie aż 4 typowe kostki słomy o wymiarach 40x40x80 cm. Może też jednak spalać drewno. Pełny załadunek słomy wystarcza na ogrzanie przez noc domu o powierzchni 200-230 m². Jego moc (25 kW) jest jednak zbyt duża, by ogrzać wybudowany dziś dom. Dlatego tego typu urządzenia bardzo często podłącza się do zbiornika buforowego na ciepło, co pozwala rozpalać je rzadziej i wykorzystać ich pełną moc.

Spalanie słomy w formie brykietu

Najwygodniej jest wykorzystywać słomę do ogrzewania, jeśli najpierw zostanie ona zbrykietowana. Brykieciarka wprawdzie zużywa sporo energii elektrycznej, ale zamienia „pulchną” słomę na dobrze skondensowaną postać, zajmującą mało miejsca. Dzięki temu na samochodową paletę mieści się ok. 600-700 kg brykietu ze słomy. Wartość opałowa takiego brykietu jest rzędu 16-18 MJ/kg. Cena 1 tony brykietu jest rzędu 450-800 PLN. A trzeba go kupić więcej, niż węgla, z racji mniejszej wartości opałowej.

Spalanie słomy w formie brykietu, przynajmniej według zapewnień dostawców tego paliwa, nie wymaga wykorzystywania wyspecjalizowanego źródła ciepła. Według ofert, które znalazłem dziś na Allegro, brykiet nadaje się do spalania w tradycyjnych piecach, piecach kaflowych, kotłach centralnego ogrzewania a nawet kominkach.

Czy tak jest w rzeczywistości, nie odważę się wyrokować. Na szczęście można kupić już jeden worek brykietu o wadze rzędu 20 kg i cenie rzędu kilkunastu PLN i przeprowadzić eksperyment ze spalaniem tego paliwa w posiadanym kotle czy kominku. I do tego zachęcam. 🙂

Opublikował 12.12.2010 mgr inż. Krzysztof Lis i oznaczył hasłami , ,

3 komentarze do artykułu “Ogrzewanie na słomę”

  1. posiadam owies kiepskiej jakosci ktorego sprzedaz jest malo oplacalna.czy moglabym go spalic w zwyklej kozie? czy dym rozchodzil by sie po mieszkaniu? jak myslicie?

  2. Czy mógł by mi ktoś wyjaśnic jakim cudem po zbrykietowaniu słomy waszym zdaniem jej wartość opałowa wzrosła. Nadal jest to ta sama słoma !! Co to za brednie?

    Jeszcze jedna sprawa brykietowanie słomy to najbardzziej bezsensowny interes jaki znam lepiej spalić całą w balach i nie dokładać do interesu. Brykiet po 450-800 za tone ? Węgiel w tej chwili kosztuje ok 1tys na tone wegla trzeba spalić 2 słomy gdzie tu opłacalność? Wszystko co możesz oszczędzić zabierze ci sprzedawca brykietu i taka jest prawda !!

    pozdrawiam

  3. @dominik: aby zwiększyć wartość opałową paliwa w przeliczeniu na kilogram masy, trzeba pozbawić go popiołu (praktycznie niewykonalne) lub wilgoci. A więc wystarczy wysuszyć słomę, by jej wartość opałowa (w przeliczeniu na tonę) wzrosła.

Pozostaw komentarz

Subscribe without commenting