Ogrzewanie na drewno

Drewno to jedno z lepszych paliw, jakie można użyć do ogrzewania. Zawiera mało popiołu, nie brudzi bardzo przy ładowaniu do kotła, jest surowcem odnawialnym, no i wcale nie jest drogie. To właśnie dlatego ogrzewanie na drewno jest coraz bardziej popularne.

Co by jednak nie mówić, to na pewno decydującym czynnikiem jest po prostu niska cena opału, istotna zwłaszcza dla osób, które mają domy duże i niespecjalnie energooszczędne. Ogrzewanie takich budynków gazem lub olejem opałowym przyczynia się do dużych kosztów, dlatego kotły gazowe i olejowe w takich przypadkach często są zastępowane przez kotły na drewno.

Z moich ubiegłorocznych obliczeń wynika, że rzeczywiście drewno jest najtańszym paliwem do ogrzewania. Koszt energii zawartej w tym paliwie jest rzędu 0,09 zł/kWh, co nawet przy niewysokiej sprawności źródła ciepła, które je spala, daje niskie koszty ogrzewania domu.

Kominki, czyli palenisko w salonie

Często ogrzewanie na drewno pojawia się w domu pod postacią kominka, który w salonie jest montowany głównie dla walorów dekoracyjnych. Pierwszym powodem, dla którego inwestor chce mieć w domu kominek, jest po prostu chęć obserwacji płomieni w salonie, albo przesiadywania przed kominkiem z lampką wina i książką w dłoni.

Ponieważ kominek (zwłaszcza ładny) może kosztować całkiem dużo (kilka tysięcy złotych za wkład plus drugie tyle za obudowę), aż chce się używać go także do ogrzewania co najmniej salonu. Nierzadko inwestorzy idą krok dalej i aby umożliwić sobie ogrzewanie całego domu, montują albo system dystrybucji gorącego powietrza, albo kominek z płaszczem wodnym, podłączany następnie do domowej wodnej instalacji CO.

Mam mieszane uczucia co do użycia kominka jako podstawowego źródła ciepła dla domu. Często wymaga to dodatkowych inwestycji w DGP albo płaszcz wodny, co podnosi koszt instalacji i dodatkowo zachęca do intensywnego korzystania z kominka. Bo przecież skoro już mam drogi kominek w salonie, to będę z niego korzystać jak najczęściej, by jak najszybciej się zwrócił.

A wydaje mi się, że wożenie drewna do salonu taczkami (pełną taczkę raz dziennie) stawia pod znakiem zapytania sensowność całego przedsięwzięcia. To nie lepiej zamontować po prostu porządny, nowoczesny kocioł na drewno w kotłowni?

Z drugiej strony, też nie wyobrażam sobie budowy dziś domu bez kominka. Tylko mój kominek raczej ogrzewałby wyłącznie salon…

Nowoczesne ogrzewanie na drewno

Na szczęście kominek to nie jedyne źródło ciepła, które może wykorzystywać drewno. Są na rynku dostępne także znacznie lepsze urządzenia, które pozwalają efektywnie zamieniać energię zawartą w opale na ciepło.

ogrzewanie na drewno - opał

Ogrzewanie na drewno wymaga zapasu opału. Samo paliwo powinno być jak najbardziej suche. O tym — niżej w artykule.

W pierwszej kolejności wspomnę o kotłach na drewno z podajnikiem. Wprawdzie kotły z podajnikiem potrafią spalać tylko paliwa o określonej strukturze (np. pellet, brykiet, miał węglowy), ale często kotły na pellet posiadają dodatkowo palenisko, w którym można spalać najnormalniejsze w świecie polana.

Pellet wytwarzany jest z drewna, brykiet najczęściej też (choć spotyka się także w handlu brykiet ze słomy i węgla brunatnego). Można więc przyjąć, że kocioł na pellet/brykiet jest kotłem na drewno. Choć oczywiście trzeba tu zaznaczyć, że brykiet i pellet są droższe od drewna opałowego. Nic dziwnego, bo wymagają dodatkowej obróbki, a ta wymaga energii i generuje koszty.

W każdym razie pellet wydaje się paliwem niemal idealnym, bowiem pozwala na zastosowanie kotła praktycznie bezobsługowego. Kocioł na pellet może sam się rozpalić i wymaga jedynie okresowego czyszczenia i ładowania paliwa do zasobnika. Całą resztę załatwia podajnik i automatyka kotła.

Rozwiązanie to jest atrakcyjne zwłaszcza wtedy, gdy można w kotle używać także zwykłe drewno opałowe. Mamy wtedy możliwość używania w okresach przejściowych pelletu, a w największe mrozy możemy wykorzystywać jeszcze tańsze paliwo.

Drugim rodzajem nowoczesnych kotłów na drewno są kotły zgazowujące (kotły na holzgas). Spalanie w takim kotle odbywa się w dwóch etapach. W pierwszym z paliwa uwalniane są lotne palne związki (w szczególności substancje smoliste), które są w drugim etapie dopalane w odpowiedniej ilości paliwa. Takie rozwiązanie zapewnia wysoką sprawność spalania dzięki temu, że wszystkie palne składniki drewna ulegają spaleniu.

Kotły zgazowujące dają dużo ciepła z drewna i emitują bardzo czyste spaliny, czyli praktycznie niewidoczny dym.

Niestety, nie są to urządzenia bezobsługowe, tj. nie mogą współpracować z podajnikiem paliwa.

Jakie drewno wykorzystać do ogrzewania?

I jeszcze na koniec kilka słów o tym, jakim drewnem powinniśmy palić w naszych kominkach i kotłach.

Odpowiedź jest prosta: suchym. To jest absolutnie najważniejsze. Drewno mokre powoduje straty ciepła, bo zanim będzie mogło zostać spalone, musi zostać podsuszone w palenisku. A para wodna uciekając przez komin zabiera ze sobą także cenną energię, za którą przecież zapłaciliśmy.

W Polsce trudno jest kupić drewno dobrze wysuszone, stąd lepiej po prostu kupić drewno najtańsze, mokre, świeże, a potem we własnym zakresie wysuszyć. Wystarczy, by przez rok stało na świeżym powietrzu w przewiewnym stosie (tu artykuł o tym, jak układać drewno do suszenia).

Dobrze jest palić drewnem drzew liściastych, które zawiera mniej substancji smolistych, niż drewno drzew iglastych. To jednak ma nieco mniejsze znaczenie — lepiej palić dobrze wysuszonym drewnem sosnowym, niż mokrym drewnem brzozowym.

 

Podsumowując — budując dom warto wziąć pod uwagę ogrzewanie na drewno, a nie tylko nieśmiertelny polski węgiel. Choć warto też się zastanowić, czy nie lepiej byłoby dobrze docieplić dom i ogrzewać go prądem…

Opublikował 16.09.2015 mgr inż. Krzysztof Lis i oznaczył hasłami

3 komentarze do artykułu “Ogrzewanie na drewno”

  1. Witam,

    Dobry temat z tym drzewem, bo w najbliższych latach i tak raczej nic tego opału nie przebije. Prąd ?! 😀 Słyszałeś o najnowszych prognozach … jakby zima szybko przyszła i pomrozi niskie stany wód na rzekach to może być z prądem słabo i co wtedy ?

    Moim zdaniem, każdy posiadacz domu, bądź mieszkania gdzie istnieje możliwość podłączenia kilku źródeł ciepła powinien takowe wykonać, gaz jest piękny i przyjemny w obsłudze, ale jak przychodzi listonosz to trzeba usiąść bo można się wywrócić. U mnie jest zamontowany piec z podajnikiem tłokowym na popularny ekogroszek, ale od momentu zakupu nie poszło przez niego więcej niż 1 000 kg tego materiału, bo drzewo wychodzi o niebo taniej, zwłaszcza jak się ma dostęp np. z zakładu pracy, gdzie sprząta się tereny zielone itp. Pomijam kwestie ekologiczne, bo jak jakiś ekolog powie, że ogrzewanie drzewem jest bee to myślę, że tylko dobry psychiatra pomoże tutaj.

    Kwestia sezonowania/suszenia co odsyłasz do strony ogrzewania kominkowego jest bardzo słabo tam przedstawione. Głównie z moich obserwacji wynika kilka prostych wniosków :
    – Drewno połupane w szczapki ułożone w stosy, bądź inne konfiguracje,
    – Korą zawsze do góry i nie koniecznie musi być fest przykryte (nawet po dobrym deszczu nasiąkają wierzchnie warstwy, które dość szybko oddają tą wodę do otoczenia – o ile są w odpowiednim miejscu ułożone)
    – Drewno musi być odcięte od ziemi, podłoża, ja składuje na paletach i zdaje to egzamin, grabina, która kupiona była w czerwcu 2013 na dziś dzień ma ok. 20 % wilgotności (wg miernika wilgotności) co myślę, nie jest tak źle.

    Wiele innych rzeczy mógłbym tutaj jeszcze poruszyć, ale myślę, że i tak za dużo się rozpisałem.

    Pozdrawiam

  2. Drewno tanie? U mnie drewno z roku na rok coraz droższe.
    Poza tym idąc po okolicy czuję tylko smród palonego drewna i siwo-pomarańczowy dym z kominów, bo lud rozpala a potem wrzuca szczapy w celu ich kiszenia w kotle z przymkniętym dopływem powietrza. Taka niestety prawda.

  3. @wstud: póki co drewno jest chyba wciąż najtańszym paliwem do ogrzewania.

    A że ludzie nie potrafią go spalać, to inna rzecz. Z węglem jest tak samo.

Pozostaw komentarz

Subscribe without commenting