Ogrzewanie domów z zastosowaniem pomp ciepła – recenzja książki

W dzisiejszym wpisie wideo chciałem przedstawić Wam recenzję książki W. Oszczaka „Ogrzewanie domów z zastosowaniem pomp ciepła”.

Jeśli komuś się nie chce oglądać filmu, w dużym skrócie napiszę tylko, że książkę warto kupić, jeśli rozważasz zainstalowanie w swoim domu pompy ciepła, albo po prostu ten sposób ogrzewania Cię interesuje.

Poprzednie wydanie tej książki miało tytuł „Jak taniej ogrzać dom” i recenzję tej publikacji w wersji tekstowej umieściłem tu w 2007 r. Pod filmem znajduje się transkrypcja.

Witajcie drodzy czytelnicy.

Chciałem wam dzisiaj przedstawić książkę, którą w mojej opinii powinien kupić każdy zainteresowany ogrzewaniem swojego domu pompą ciepła. Książka nosi tytuł: „Ogrzewanie domów z zastosowaniem pomp ciepła”, autorem jest Wojciech Oszczak i została wydana w 2009 roku nakładem Wydawnictwa Komunikacji i Łączności. Tę książkę miałem pierwszy raz w ręku w 2007 roku – miała wtedy zupełnie inny tytuł, byłem w jakiejś księgarni politechnicznej i przeglądałem książki w tematyce budownictwa. Znalazłem tam książkę „Jak taniej ogrzać dom” – tego samego autora. Kosztowała ona wtedy 35zł i miała 180 stron. Pomyślałem sobie że będzie to książka opisująca jak można efektywnie i tanio ogrzać dom różnymi metodami – trochę się zdziwiłem bo książka była całkiem poświęcona pompom ciepła.

Dziś ta sama publikacja ma 220 stron, zupełnie inny tytuł i kosztuje 42zł (ja ją za tyle kupiłem w internetowej księgarni, podobno w normalnych kosztuje 48zł). Książka, jak wspomniałem, opisuje wszystkie istotne zagadnienia dotyczące pomp ciepła i dlatego można z czystym sumieniem polecić ją wszystkim, którzy rozważają zainstalowanie pompy ciepła, czy to w nowo budowanym domu, czy już istniejącym, który ma być poddany modernizacji.

To jest dosyć udane połączenie wiedzy autora dotyczącej pomp ciepła z lekkim piórem, dzięki czemu tą książkę przyjemnie się czyta. Nie ma tutaj nadmiernie teoretycznych wstawek na temat wymiany ciepła. Oczywiście niezbędne wzory są, jeśli ktoś by ich potrzebował, ale publikacja jest skierowana do inwestorów, nie do instalatorów — dlatego można ją z czystym sumieniem polecić osobom, które o ogrzewaniu wiedzą stosunkowo niewiele.

Autor jest moim zdaniem trochę za bardzo entuzjastycznie nastawiony do pomp ciepła i w niektórych miejscach mam wrażenie, że to co napisał, jest nie do końca ścisłe. Tutaj cytuję fragment: „Po pierwsze: pompa ciepła dostarcza ciepła najtańszego ze wszystkich możliwych i to jest bezdyskusyjne. Nie sprosta jej żaden kominek na drewno, albo brykiety ze słomy. Kupując pompę ciepła otrzymujemy poza najniższymi kosztami eksploatacyjnymi cały szereg innych korzyści takich jak: prestiż, maksymalną wygodę, możliwość zdalnego sterowania, dodatkowe powierzchownie użytkowe, brak jakichkolwiek zapachów olejów, pewność że nic nie wybuchnie, a nawet możliwość chłodzenia pomieszczenia”.

Istotnie, wszystkie zalety pomp ciepła mają sens, natomiast nie do końca mogę zgodzić się ze stwierdzeniem, że ciepło z pompy ciepła jest najtańsze. O ile ciepło w większości przypadków ciepło z pompy ciepła (uwzględniając sam koszt jej eksploatacji) rzeczywiście prawdopodobnie jest najtańsze, to w większości przypadków (uwzględniając wkład inwestycyjny i amortyzację, wykonanie dolnego źródła i ogrzewania podłogowego które instalatorzy często próbują sprzedać nam drożej) ogrzewanie domu pompą ciepła bywa droższe niż w inny sposób. Może się okazać, że ogrzewanie domu pompą ciepła jest droższe, niż np. elektryczne grzejniki.

Autor generalnie prezentuje pompy ciepła jako metodę na korzystanie z odnawialnej energii. Nie da się ukryć, że pompa ciepła przepompowując ciepło z gruntu, powietrza, wody — tak naprawdę korzysta z ciepła odnawialnego i zużywa trochę nieodnawialnej energii elektrycznej. Niektórzy ludzie (ja się do nich nie zaliczam) klasyfikują pompy jako odnawialne źródło energii. W każdym razie część ciepła dostarczanego przez pompę ciepła jest odnawialna i tego zaprzeczyć się nie da. Autor pisze: „Energia odnawialna jest i będzie za darmo, energia elektryczna już nie – z tego punktu widzenia można powiedzieć że pompa ciepła jest elektrycznym urządzeniem grzewczym. Tutaj jest stosowny moment aby zapytać jakie są prognozy cen energii elektrycznej”

Teraz jest ten fragment na który chciałem zwrócić Państwa uwagę: „Z ogromną pewnością powiedzieć można że ceny energii elektrycznej zawsze będą rosły wolniej niż ceny pozostałych nośników energii”.

Ja był bym bardzo ostrożny przy formułowaniu tego typu sformułowań, prognoz. O ile nie sztuką jest przepowiadać przyszłość, o tyle sztuką jest robić to trafnie. Gdyby mnie ktoś zapytał jak przewiduję zmiany cen energii, to powiedział bym że energia elektryczna w perspektywie najbliższych 5-10 lat drożeć będzie mocno, a nawet momentami skokowo. Szybciej niż pozostałe nośniki energii, paliwa takie jak: gaz ziemny, olej opałowy, ropa naftowa, węgiel.

Długo by opowiadać co wpłynie na wzrost cen energii elektrycznej, ale mam wrażenie, że energia elektryczna będzie w przyszłości znacznie droższa niż dziś. Tak więc ja bym się dwa razy zastanowił czy pompa ciepła będzie się opłacać. Jeśli w każdym bądź razie zastanawiasz się czy w swoim domu zainstalować pompę ciepła, to tę książkę warto kupić. Ona nie jest droga bo te 42zł to jest standardowa cena tego typu książek w Polsce. Zawiera ona kompletny przegląd informacji dotyczących doboru pompy ciepła, eksploatacji, budowy, uwarunkowań dotyczących pompy ciepła, możliwych do wykorzystania dolnych źródeł ciepła – naprawdę książka jest warta uwagi, co więcej autor poświęcił sporo miejsca (12 stron) na rozdział „zrób to sam” i opisuje w tym rozdziale miedzy innymi jak oszacować podstawowe parametry pompy ciepła, takie jak: moc, pobór mocy elektrycznej, przepływ w obwodzie kolektora, itd.

Opisuje też samodzielne wykonanie (im autor poświęca naprawdę dużo miejsca bo trzeba uczciwie powiedzieć że to nie sam dobór pompy ciepła do obiektu decyduje jak ona będzie działać, większe znaczenia ma to jak wykonany będzie ten wymiennik ciepła). Jest mowa o tym czy i jak sobie własnoręcznie zbudować taką pompę ciepła, jak ją podłączyć do instalacji grzewczej, jak nią sterować, jak wykonać regulator. Jest też kilka stron w rozdziale pt: „diagnostyka i naprawa pomp ciepła”.

Jest cały króciutki rozdział (zresztą tak wskazuje jego nazwa) „krótki poradnik inwestora”. Ten rozdział mi się podoba, bo jest taki podrozdział „miało być ciepło i tanio, a nie jest. Co robić?” — jak poczytacie sobie różne fora dyskusyjne, jak inwestorzy posiadający pompy ciepła narzekają, że nie są one takie tanie w eksploatacji to zrozumiecie sens umieszczenia takiego rozdziału.

Są schematy hydrauliczne, określanie zapotrzebowania na ciepło — czyli jak przeliczyć roczne zużycie gazu w kotle gazowym na moc odpowiedniej pompy ciepła dla budynku.Osobiście ja bym tego w ten sposób nie liczył, ale to jest inna historia.

Bardzo przydatna jest taka tabelka dotycząca oceny jakości wody, bo autor wspomina że świetnym źródłem ciepła do stworzenia dolnego źródła pompy ciepła jest woda gruntowa lub płynąca. Jeżeli mamy odpowiednio wydajne źródło wody na działce (odpowiednią studnię) możemy tą wodę wykorzystać do zasilania pompy ciepła. Będzie ta pompa pracować wtedy znacznie lepiej niż na wymienniku gruntowym, ale istotne są parametry jakościowe tej wody. Możemy sobie zlecić za kilkaset złotych badanie tej wody, potem z takim wydrukiem patrzymy do tej książki i widzimy np. żelazo 0,2 mg/L — poniżej tej wartości woda się nadaje dla pompy ciepła, powyżej się nie nadaje.

Podsumowując: Mimo że książka momentami jest nieścisła to uważam że należy ją kupić jeśli rozważasz wyposażenie swojego domu w pompę ciepła bo ona uczuli Cię na takie aspekty, na które powinieneś zwrócić uwagę rozmawiając z instalatorem, odnośnie doboru pompy ciepła, źródła. Nie zabezpieczy Cię ona przed popełnianiem błędów przy dobrze czy zakupie pompy ciepła, ale z całą pewnością zmniejszy ich prawdopodobieństwo.

Ja tę książkę bardzo miło wspominam — zarówno stare jak i nowe wydanie, które skończyłem przeglądać niedawno. Naprawdę jest to kompendium wiedzy dla osób, które pompę chcą/chciałyby, lub nie wiedzą czy chciałyby ją mieć w swoim domu.

Opublikował 05.09.2011 mgr inż. Krzysztof Lis i oznaczył hasłami

Pozostaw komentarz

Subscribe without commenting