Ogrzewanie a styl życia – 6 sposobów, w jakie nasze upodobania wpływają na wybór ogrzewania

Od kiedy założyłem tę stronę i podałem tu namiary na siebie, dostaję od czasu do czasu zapytania o to, jaki sposób ogrzewania domu jest moim zdaniem najlepszy. Autorzy takich pytań często dość szczegółowo opisują swoją sytuację. Na przykład tak:

Buduję dom. W okolicy nie ma gazu więc zdecydowałem się na pelet (podobno kocioł praktycznie bezobsługowy). Z sugestii producenta kotła ( i informacji znalezionych w internecie) wynika, że w instalacji c.o. z kotłem o trudnym sterowaniu „wydajnością” (np. na węgiel, drewno lub pelet) zaleca się zamontowanie zbiornika buforowego. Niestety producent nie proponuje przykładowych schematów takiej kotłowni a pytani o to projektanci instalacji sprawiają wrażenie, że nie bardzo się orientują i sugerują, żebym sobie dał spokój. Czy mógłby mi Pan wskazać gdzie takie schematy mógłbym znaleźć, a może odpłatnie mógłby mi Pan sam zaprojektować kotłownię ?

Dom ma 250 m², znajduje się pod Warszawą, instalacja grzejnikowa jest już wykonana (w tym dwa obwody ogrzewania podłogowego), nie przewiduję użycia kominków z płaszczem wodnym ani kolektorów słonecznych.

Brałem również pod uwagę kocioł zgazowujący drewno (łatwo dostępne i tanie paliwo) ale jednak taki kocioł wymaga obsługi. Co Pan sądzi o pelecie i kotłach nim opalanych.

Na podstawie tak podanych informacji nie sposób wybrać optymalnego ogrzewania. Bo to trzeba zrobić w oparciu o:

  • zapotrzebowanie budynku na ciepło (rocznie) i moc do ogrzewania (przy największych mrozach),
  • dostępne w okolicy paliwa i nośniki energii, wraz z taryfami dostawców,
  • dostępne wyceny zakupu i instalacji poszczególnych rodzajów źródeł ciepła.

Ale często w takiej analizie pomija się jeden, bardzo istotny aspekt. Mam tu na myśli ten tytułowy styl życia. Bo nasz styl życia często ma spory wpływ na to, jak powinniśmy ogrzewać nasz dom.

Co konkretnie mam na myśli? Ano opisane poniżej 7 kryteriów.

1. Ile jesteśmy skłonni pracować przy obsłudze ogrzewania?

Prawie każde ogrzewanie wymaga mniej, lub więcej czynności obsługowych. Przy nowoczesnych źródłach ciepła takich jak gazowe kotły kondensacyjne czy pompy ciepła, po stronie użytkownika tych czynności praktycznie nie ma. Tym zajmuje się serwisant. Na usługi serwisanta trzeba tylko zarobić, by mógł on od czasu do czasu zrobić przegląd czy regulację źródła ciepła.

Ogrzewanie elektryczne źródłami takimi jak maty grzejne czy piece akumulacyjne, obsługi nie wymaga w ogóle. Ani od użytkownika, ani od serwisanta. Bo takie urządzenia raczej się nie psują. Ewentualnie psuć trochę mogą się nowoczesne piece akumulacyjne z rozładowaniem dynamicznym — tu może się psuć elektronika (bo ona jest). Ale same elementy grzejne są niemal niezniszczalne.

Stove 2

Piękny kominek, ale trzeba przy nim popracować, by ogrzewał dom. Foto: Barn girl.

I właśnie takie źródła powinien wybrać ktoś, kto chce mieć ciepło i się niczym nie przejmować — co najwyżej płaceniem rachunków.

Za to wszystkie inne źródła ciepła, zwyczajowo klasyfikowane do tanich, w szczególności kotły na paliwa stałe, wymagają zawsze sporo obsługi i nie ma się co okłamywać, że jest inaczej.

Paliwo do takiego kotła trzeba załadować, trzeba go rozpalić, później trzeba go wyczyścić i wybrać popiół. Jeśli kupi się kocioł z podajnikiem, jest pod tym względem nieco lepiej. Bo tu załadunek następuje rzadziej. Kotły na drewno wytwarzają mniej popiołu, więc przy dobrej eksploatacji (wysoka temperatura wody na wyjściu z kotła) też czyszczenia jest niedużo.

Jeśli ktoś nie lubi babrać się przy ogrzewaniu, niech nawet nie myśli o kotłowni w salonie, czyli intensywnym korzystaniu z kominka z płaszczem wodnym!

2. Jak długo przebywamy w domu, a jak długo poza nim?

Jeśli często i na długo wyjeżdżamy zimą, powinniśmy zupełnie inaczej zaplanować ogrzewanie, niż gdybyśmy cały sezon byli na miejscu. Jeśli na długo wychodzimy do pracy i tylko wracamy na krótkie dwie godziny przed snem, dom powinniśmy ogrzewać inaczej, niż w weekendy, gdy cały dzień będziemy siedzieć w domu.

Jeśli często i długo nas nie ma, opłaci się nam obniżanie temperatury w domu w tym czasie, gdy jesteśmy nieobecni. Tylko, że dom nie powinien być wykonany w technice zapewniającej dużą akumulacyjność. Powinien się szybko schładzać (szybko zaczniemy oszczędzać) i szybko nagrzewać (szybko zrobi się w nim z powrotem ciepło).

3. Jak duży mamy dom i w jakim zakresie z niego korzystamy?

Jeśli wykorzystujemy tylko część pokoi w naszej przestronnej rezydencji, korzystniejsze dla nas będzie takie ogrzewanie, które pozwoli osobno ustalić temperaturę każdego z pokoi. Jeżeli nasz dom jest mały i jesteśmy codziennie we wszystkich pomieszczeniach, wystarczy nam regulacja temperatury w strefach (dziennej i nocnej, bo przecież lepiej się śpi w chłodniejszej sypialni).

Jeśli w naszym domu jest sauna lub basen, możemy je ogrzewać tym samym źródłem ciepła, co resztę domu, ale też nie w każdym przypadku.

4. Jak bardzo zależy nam na dowolnym ustawianiu mebli w pokoju?

Jeśli koniecznie chcemy mieć pełną dowolność w ustawianiu mebli w pomieszczeniach, wybierzmy ogrzewanie podłogowe. Unikniemy niekoniecznie atrakcyjnych wizualnie grzejników na ścianie pod oknem.

Z drugiej stron, jeśli chcemy mieć pełną dowolność w wyborze mebli, zdecydujmy się na grzejniki, albo ograniczmy strefę ogrzewanej podłogi tylko do środka pokoju. Tyle, że wtedy moc ogrzewania podłogowego może być niewystarczająca.

5. W jakim stopniu chcemy być przyjaźni środowisku?

Jeśli chcemy mieć dom ekologiczny, ogrzewać będziemy go inaczej, niż gdyby zależało nam tylko na cięciu kosztów ogrzewania za wszelką cenę. I raczej będzie to kocioł gazowy, a nie pompa ciepła. Z całą pewnością jednak nie będzie to kocioł wszystkopalny, czyli śmieciuch, w którym można spalać drewno, węgiel, szmaty, plastikowe butelki i dziurawe kalosze…

6. Jak bardzo jesteśmy próżni i chcemy szpanować znajomym i sąsiadom?

Jeśli zależy nam na dobrej opinii wśród sąsiadów i chcemy wyjść na ludzi dobrze sytuowanych, nie możemy ogrzewać domu kotłem na ekogroszek, ukrytym w piwnicy. Musimy mieć nowoczesny kocioł kondensacyjny albo pompę ciepła, koniecznie powieszoną w łazience. Każdy nasz gość o nią zapyta i każdemu będziemy mogli się pochwalić jej posiadaniem.

Taka pompa ciepła to przecież szpan większy, niż samochód, który może kosztować tyle samo…

Opublikował 14.07.2011 mgr inż. Krzysztof Lis

Pozostaw komentarz

Subscribe without commenting