Infrapanele – czy rzeczywiście oszczędne?

Niecałe 2 tygodnie temu opublikowałem tu wpis z odpowiedzią na pytanie czytelniczki, jakie wybrać ogrzewanie elektryczne. Dziś w kolejce do moderacji pojawił się pierwszy komentarz, którego tematem były infrapanele, czyli jeden ze sposobów elektrycznego ogrzewania. Komentarz został przechwycony przez filtr antyspamowy.

Filtr nie zna się na ogrzewaniu, ale chyba całkiem słusznie stwierdził, że ten komentarz to spam i wcale niekoniecznie jest uczciwy i zgodny z prawdą. Mimo, że nie zdecydowałem się go opublikować na blogu pod tamtym artykułem, zacytuję go tutaj. Niżej w treści wpisu dowiecie się dlaczego.

Komentarz podpisany był imieniem Anka, choć wątpię, by rzeczywiście napisała go jakaś Ania… 😉

To ja bym w takim przypadku proponowala nic inego jak  panele na podczerwień, jeżeli sie zatanawiacie nad elektrycznym  . Podejrzewam, że pewnie nawet nie wiecie co to wiec przesyłam kilka informacji o tym www.infrapanel.pl zdecydowanie oszczędniejsze niż proponowane przez Was 🙂

Gołym okiem widać, że komentarz napisany był bez przeczytania wpisu, pod którym miał się pojawić. Ja bowiem wspominałem o dwóch najtańszych sposobach na wytwarzanie ciepła z użyciem energii elektrycznej, jakimi są odpowiednio:

Żadne inne elektryczne źródła ciepła nie mają szans wytworzyć ciepła taniej, niż pompa ciepła (dająca z 1 kWh prądu 3-4 kWh ciepła) albo piec akumulacyjny, który używa taniej energii elektrycznej kupionej w nocnej strefie taryfowej.

Infrapanele, czyli panele na podczerwień, też tego nie zrobią.

Ale po lekturze strony, do której skierował mnie ten spam komentarz nie mam już żadnych wątpliwości, że jej autorzy niekoniecznie uczciwie opisują zalety i wady oferowanego przez siebie produktu.

Ja oczywiście w pierwszej kolejności zajrzałem na stronę opisującą rzekome oszczędności. Znalazłem tam szereg ciekawostek, których nie sposób tutaj nie skomentować.

Zacznijmy od drugiego zdania:

Ponieważ panele na podczerwień nie nagrzewają powietrza zapotrzebowanie na moc cieplną zmniejsza się o połowę a co za tym idzie rachunek za ogrzewanie będzie dużo niższy.

Na początku jest fakt — ogrzewanie na podczerwień ogrzewa człowieka niemal bezpośrednio. Przekazują one ciepło głównie na drodze promieniowania podczerwonego. Abyśmy odczuwali komfort cieplny nie musimy przebywać w ciepłym (nagrzanym do temperatury 20°C) pokoju, wystarczy, że staniemy obok kominka, albo obok panelu na podczerwień.

Ale stwierdzenie, że moc ogrzewania zmniejsza się w związku z tym o połowę, jest już daleko idącym nadużyciem. Oznaczałoby to, że straty ciepła z budynku również zmniejszają się o połowę. A to w budynku możliwe jest tylko w jednym przypadku — gdy różnica temperatur między wnętrzem budynku a zewnętrzem zmniejszy się o połowę.

Czyli — jeśli dom ma straty ciepła X przy temperaturze zewnętrznej -20°C i wewnętrznej +20°C, to straty X/2 będą mieć miejsce wtedy, gdy w domu będzie 0°C (pomijając fakt, że część ciepła tracimy do gruntu, który przez całą zimę jest znacznie cieplejszy). Powodzenia w mieszkaniu w takim budynku.

Kolejne strony artykułu: [ 1 ] [ 2 ]

Opublikował 10.05.2015 mgr inż. Krzysztof Lis i oznaczył hasłami , ,

160 komentarzy do artykułu “Infrapanele – czy rzeczywiście oszczędne?”

  1. Takiemu to dobrze z 1 kWh prądu 3-4 kWh, ja bym starał się o patent, to lepsze niż perpetum mobile

  2. @Nemo: ja na Pana miejscu bym się postarał o dobrą książkę do fizyki, żeby się nie kompromitować w Internecie porównywaniem pompy ciepła do perpetuum mobile.

  3. Cytat: Opłata roczna za ogrzewanie panelami mieszkania 50 m. 6 tys. zł, to ewidentna porażka ekonomiczna ( chyba papuasi robili te panele) Panele chodzą 6-9 godzin max na dobę Za moje 2 pokoje razem 40m wychodzi mi 190 pln/miesiąc temp. 20 stopni – 2 panele hybrydowe po jednym na pokój podwieszone pod sufitem. Za 6 tys/na rok to bym się zagotował. No chyba że wyrzucił sterowanie niech sobie chodzi 24 godzin/dobę z ustawieniem na maximum 30 stopni powietrze i płyta na 90 stopni C.
    ps.
    Panie magistrze @Damian Nie wystarczy słyszeć trzeba samemu spróbować, wydaje mi się że niektórym osobom nie zależy na silniku na wodę a to przecież najlepsza mieszanka wodór+ tlen, tak samo i z nowościami w ogrzewaniu, bo okaże się że pozamykają np, stacje benzynowe, a tu diabli wezmą wynalazki grzewcze mijającej epoki. Ale jak to się mówi: co się odwlecze to …

  4. Dobrze Pan pisze o ścianach ale:
    Zapomina pan o czymś hybryda oddaje ciepłe powietrze przez wloty na górze (tak u mnie jest) ale także nagrzewa przednią płytę nawet do 120 stopni które jest oddawane w fazie OF grzejnika Płyta 120×60 zależy też co mamy z przodu ja mam płytę ceramiczną a podczerwień oczywiście nie służy do ogrzewania powietrza ale ścian mebli także nas i różnych rupieci w mieszkaniu, zależy też co panel widzi idealne miejsce to sufit i zasięg kątowy minimum 170 stopni bo ściany także muszą dać to co zabrały a jeśli panel miałby dawać punktowo, no to nie chciał bym go za darmo. Oczywiście panel nie jest równy panelowi, w podczerwieni płyta powinna być jedno rodna a nie jak obraz na starym Rubinie TV
    Napisał Pan – taka pompa jest odnawialnym źródłem energii, nie wyobrażam sobie taką rzecz, no chyba że w ogródku ale mam ze 200m nie każdy mieszka na osiedlu domków jednorodzinnych czy na wsi obejrzałem na Youtube filmiki o pompach – nie dziękuję wolę panele, a o odnawialnym źródle energii, słyszałem najwięcej w radio Rydzyka, ale tam są kompletnie inne warunki nie potrzeba im takich pomp skoro mają gorącą wodę, ponad 60 stopni celsjusza

  5. Z zaciekawieniem przeczytałem (prawie) całą dyskusję od kilku sezonów grzewczych wstecz. Trafiłem tu przypadkowo. Czytam sobie różne różności o dostępnym obecnie na rynku sprzęcie, ponieważ właśnie stoję przed wyborem koncepcji do 120m2 pomieszczenia. Pierwotnie planowane promienniki gazowe odpadły, z powodu braku możliwości otrzymania zgody na taki projekt.
    Wracając do tematu, czyli zawartości merytorycznej dyskusji, przede wszystkim pragnę wyrazić szacunek dla właściciela bloga, odpierającego dzielnie naloty Hunów pod postacią niedokształconych handlarzy paneli elektrycznych IR.
    Pozwolę sobie dodać od siebie cegiełkę jako od zawodowego inżyniera oraz laureata olimpiady z fizyki w dawniejszych czasach, choć to co napiszę już wcześniej w większości tu zostało powiedziane lub zasugerowane. Dodam tez że w najmniejszym stopniu nie czerpię dochodów z żadnej pochodnej rynku systemów grzewczych.
    1. Inwestycję w ekonomiczne ogrzewanie zaczyna się od inwestycji w izolację cieplną, im lepszą tym lepiej. To tańsze od kosztów energii w przyszłości. I bezobsługowe! Oprócz zainwestowania w dobra izolację cieplną warto upewnić się, czy została ona dobrze wykonana, bo partactwo wśród „fachowców” to plaga. Najlepsza jest kamera na podczerwień ale tani substytut pirometru z celownikiem laserowym też się od biedy nada.
    2. Jest kilka aspektów które składają się na optymalny dla nas wybór ogrzewania. Każdy ma inne priorytety: cena, wygoda, komfort, niezawodność – i ich kombinacje. ŻADEN system nie ma wszystkich zalet na raz, więc trzeba się zastanowić co się dla nas liczy a co mniej albo wcale. I to jest jedyna podstawa dokonania dobrego (dla nas) wyboru.
    3. W kwestii właściwości fizycznych to, choć niektórzy tu dają wyraźne sygnały że oni „widzieli” albo „wiedzą z doświadczenia”, to fizyki przeskoczyć się nie da. Obowiązują zasady, które są prawdą, choćby nie wiem jakich zabiegów i wyssanych z palca marketingowych jaseł używali producenci i ich handlowcy na prowizji:
    – ogrzewanie elektryczne OPOROWE: czy to konwekcyjne, czy podczerwone, czy mieszanie, czy panele pokryte cudowną ceramiczna powłoką czy wręcz niczym – wszystkie maja taka sama sprawność. Tyle ile pokazuje licznik energii, tyle zamieniło się na ciepło. I kropka. Różnice są tylko w tym, jak odczuwamy działanie urządzenia: czy czujemy wędzony kurz, czy śmierdzi olej, czy w głowę pali a nogi marzną, czy jest ogólnie dobrze – to zależy od wyboru i rozmieszczenia odpowiednich lub nieodpowiednich grzejników w danym pomieszczeniu.
    Jest to bardzo drogie ogrzewanie, bo prąd jest drogim nośnikiem energii. Ale wygodne i praktycznie bezobsługowe.
    – ogrzewanie pompą ciepła, to tanie ciepło, choć napędzane prądem. Ale koszt instalacji jest wysoki a sama instalacja kłopotliwa i wymaga konserwacji. Naprawy są bardzo drogie i pojawią się szybciej niż później. Nagrzewnice nie są bezgłośne i wymuszają ruch powietrza, co nie zawsze jest wskazane. Kiedy zabraknie prądu, zostajemy „na lodzie” bo pompa potrzebuje dużo prądu i niewielkim generatorem awaryjnym jej nie zasilimy. Za to jest to czyste i estetyczne urządzenie, 3-4x wydajniejsze energetycznie od ogrzewania oporowego.
    – ogrzewanie paliwami stałymi (węgiel, koks, pelety, ekogroszek…) to najtańsze źródła ciepła, ale brudne i wymagające ciągłej obsługi. Dobre piece i kotły są drogie. Tanie śmierdzą i zatruwają okolicę oraz nas samych produktami spalania. Wiele chorób jest skutkiem wdychania spalin z tych paliw, ale oczywiście wolimy o tym nie wiedzieć. Za to jest tanio. Trzeba się nie raz urobić, czyszczenie paleniska, wiecznie brudna kotłownia, ładowanie opału (nawet w systemie półautomatycznym), to tematy dla ludzi z nadmiarem wolnego czasu. Ogrzewanie takie dzieli się na rzadko obecnie spotykane ogrzewanie bezpośrednie konwekcyjne i przez promieniowanie (piece) oraz pośrednie wodne.
    – ogrzewanie gazowe wodne – niedrogie, choć droższe w jednostce energii od węgla czy pompy ciepła. Wada jest taka, że najlepiej jest mieć dostęp do GZ bo LPG jest znacznie droższy. No ale taka możliwość istnieje a zatankowanie butli raz czy najwyżej 2x w roku to nie jest duży problem organizacyjny. Ogrzewanie gazem jest praktycznie bezobsługowe. Do ogrzewania domu gazem też potrzebny jest prąd, ale trzeba go niewiele, najwyżej 300W. Najmniejszy generator spalinowy zapewni nam bezpieczeństwo na wypadek zaniku prądu. Kotły gazowe nie są specjalnie drogie i zapewniają dużą sprawność. Za podwójną cenę można mieć kocioł o 1,1x większej sprawności od standardowego. Spaliny są czyste i bezwonne, praktycznie samo CO2 i para wodna. Kominy nie zapychają się sadzą, palnik kotła wystarczy spokojnie raz na 2 lata wyczyścić. Trwałość kotła to średnio 15 lat. Grzejniki wodne są w dużym wyborze, od konwekcyjnych poprzez panelowe (30% IR) po niskotemperaturowe promienniki IR. Wada systemu jest taka, że trzeba zrobić instalację wodną do c.o. i ta instalacja potrafi z czasem gdzieś ciec.
    – ogrzewanie gazowe promiennikowe – połączenie niskiej ceny gazu z zaletami promienników IR (o ile promienniki są dla nas optymalne). Z racji hałasu (promienniki płomieniowe) albo wydzielania spalin bezpośrednio do ogrzewanego pomieszczenia (promienniki otwarte katalityczne) te formy ogrzewania zarezerwowane są dla warsztatów, pomieszczeń technicznych i przemysłowych. Nie mogą być stosowane w pomieszczeniach mieszkalnych i garażach.
    istnieją też na rynku piecyki gazowe promiennikowe, które symulują wyglądem kominki. Mają one niską cenę (~1000-1500zł) i dzięki zamkniętej komorze spalania oraz zintegrowanemu systemowi kominowemu, świetnie nadają się do pomieszczeń mieszkalnych do montażu na ścianach zewnętrznych w budynkach jednorodzinnych.
    4. Jeśli chodzi o cenę bieżącą ogrzewania, to nie należy się kierować marketingowymi czarami i bełkotem, które sprowadzają się do naginania faktów (oszustwa), tylko sprawdzać aktualną cenę nośników energii. Czyli ile kosztuje 1KWh ciepła z prądu, węgla, peletu, GZ czy LPG.I to jest obiektywna prawda, a nie marketingowy kit handlowców, w 99% niedokształconych (bo w przeciwnym razie zajmowaliby się czymś innym).
    Mam nadzieję że pomogę czytającym ten blog w następnych sezonach grzewczych 🙂

  6. Tutaj się nie zgodzę. Ogrzewam stary dom bez ociepleń panelami infra. Nie szufluję do pieca. czysto, nie wdycham pyłów i oparów z kotła CO.
    Nadmienię, że mam 8 kW fotowoltaiki.

  7. Witam jeszcze raz.
    Rozwinę moją myśl. Dom jest stary z lat 60 ubiegłego wieku, bez jakich kolwiek ociepleń. Trzy ściany zewnętrzne, 50 cm grubości, okna, drzwi nowe, szczelne. Paląc w piecu CO spalałem 5 ton węgla plus 3-4 m drewna w kominku w największe zimno dopiero przy temp. wnętrza 24 stopnie miałem komfort cieplny. Różnica temperatur między podłogą asufitem wynosiła 10-12 stopni. Założyłem infra panele. Temp. komfortowa dla mnie z paneli to 21.5-22 stopnie a różnica podłoga sufit to 2 stopnie. Muszę zwiększyć moc tzn dodać jeszcze jeden panel bo to co mam to trochę mało. Na drugą nogę w razie czego to mam w kotłowni trochę węgla i drewno do kominka też jest. Panele to wygoda. W kotłowni mnie dusiło (mam trochę kłopoty z oddychaniem). Nie mam zamiaru na stare lata się dusić i brudzić w kotłowni i biegać z szuflą. Wiem, fizyki się nie oszuka i co dom odda na dwór to trzeba mu wpompować energi do środka a nie da się ukryć,że en. el. jest najdroższym nośnikiem energii. To też jak wcześniej napisałem- zamontowałem insalację fotowoltaiczną. Ani tej instalacji ani kasy do grobu nie wezmę ale będę miał wygodę i więcej zdrowia. Nie piszę o kosztach takiego ogrzewania. Muszę cały rok przeliczyć a to dopiero w przyszłym roku. Na pewno bez ściemy podzielę się informacjami.

    Pozdrawiam

  8. Sorki.
    Nie dodałem, że kubatura mojego mieszkanka to 180m 3

  9. Czytam na temat ogniw fotowoltaicznych i nie wierzę.Pan mgr inż zamontowałby je.Nie wierzę i widzę brak kompetencji po takiej wypowiedzi.Przecież te ogniwa mają w Polsce sprawność rzędu od 15-25%. Mówią o tym badania ogólnie dostępne AGH, sprawozdania dostępne w internecie z laboratoriów wyższych uczelni technicznych.Już wszystko wiem o Pana kwalifikacjach i doradztwie!

  10. @chyba jednak nie inż. Marcin: proszę oddać dyplom, skoro Pan takie brednie wypisuje. Ogniwa fotowoltaiczne mają sprawność rzędu 15-25% nie tylko w Polsce, lecz także w Afryce. Chyba, że nie rozumie Pan pojęcia sprawności, ale to tym bardziej dyplom trzeba zwrócić i grzecznie przeprosić za zamieszanie.

Pozostaw komentarz

Subscribe without commenting