Infrapanele – czy rzeczywiście oszczędne?

Niecałe 2 tygodnie temu opublikowałem tu wpis z odpowiedzią na pytanie czytelniczki, jakie wybrać ogrzewanie elektryczne. Dziś w kolejce do moderacji pojawił się pierwszy komentarz, którego tematem były infrapanele, czyli jeden ze sposobów elektrycznego ogrzewania. Komentarz został przechwycony przez filtr antyspamowy.

Filtr nie zna się na ogrzewaniu, ale chyba całkiem słusznie stwierdził, że ten komentarz to spam i wcale niekoniecznie jest uczciwy i zgodny z prawdą. Mimo, że nie zdecydowałem się go opublikować na blogu pod tamtym artykułem, zacytuję go tutaj. Niżej w treści wpisu dowiecie się dlaczego.

Komentarz podpisany był imieniem Anka, choć wątpię, by rzeczywiście napisała go jakaś Ania… 😉

To ja bym w takim przypadku proponowala nic inego jak  panele na podczerwień, jeżeli sie zatanawiacie nad elektrycznym  . Podejrzewam, że pewnie nawet nie wiecie co to wiec przesyłam kilka informacji o tym www.infrapanel.pl zdecydowanie oszczędniejsze niż proponowane przez Was 🙂

Gołym okiem widać, że komentarz napisany był bez przeczytania wpisu, pod którym miał się pojawić. Ja bowiem wspominałem o dwóch najtańszych sposobach na wytwarzanie ciepła z użyciem energii elektrycznej, jakimi są odpowiednio:

Żadne inne elektryczne źródła ciepła nie mają szans wytworzyć ciepła taniej, niż pompa ciepła (dająca z 1 kWh prądu 3-4 kWh ciepła) albo piec akumulacyjny, który używa taniej energii elektrycznej kupionej w nocnej strefie taryfowej.

Infrapanele, czyli panele na podczerwień, też tego nie zrobią.

Ale po lekturze strony, do której skierował mnie ten spam komentarz nie mam już żadnych wątpliwości, że jej autorzy niekoniecznie uczciwie opisują zalety i wady oferowanego przez siebie produktu.

Ja oczywiście w pierwszej kolejności zajrzałem na stronę opisującą rzekome oszczędności. Znalazłem tam szereg ciekawostek, których nie sposób tutaj nie skomentować.

Zacznijmy od drugiego zdania:

Ponieważ panele na podczerwień nie nagrzewają powietrza zapotrzebowanie na moc cieplną zmniejsza się o połowę a co za tym idzie rachunek za ogrzewanie będzie dużo niższy.

Na początku jest fakt — ogrzewanie na podczerwień ogrzewa człowieka niemal bezpośrednio. Przekazują one ciepło głównie na drodze promieniowania podczerwonego. Abyśmy odczuwali komfort cieplny nie musimy przebywać w ciepłym (nagrzanym do temperatury 20°C) pokoju, wystarczy, że staniemy obok kominka, albo obok panelu na podczerwień.

Ale stwierdzenie, że moc ogrzewania zmniejsza się w związku z tym o połowę, jest już daleko idącym nadużyciem. Oznaczałoby to, że straty ciepła z budynku również zmniejszają się o połowę. A to w budynku możliwe jest tylko w jednym przypadku — gdy różnica temperatur między wnętrzem budynku a zewnętrzem zmniejszy się o połowę.

Czyli — jeśli dom ma straty ciepła X przy temperaturze zewnętrznej -20°C i wewnętrznej +20°C, to straty X/2 będą mieć miejsce wtedy, gdy w domu będzie 0°C (pomijając fakt, że część ciepła tracimy do gruntu, który przez całą zimę jest znacznie cieplejszy). Powodzenia w mieszkaniu w takim budynku.

Kolejne strony artykułu: [ 1 ] [ 2 ]

Opublikował 10.05.2015 mgr inż. Krzysztof Lis i oznaczył hasłami , ,

160 komentarzy do artykułu “Infrapanele – czy rzeczywiście oszczędne?”

  1. Ale mógłby Pan odpowiedzieć na pytanie, czy miał Pan styczność z panelami podczerwieni, np. typu Radius, czy dalej będzie Pan mnie oskarżał o kłamstwa?
    To bardzo nieetyczne…

  2. @Tomek: bardzo proszę: nie miałem styczności z tego typu panelami innej niż oglądanie ich w sklepie.

    W dalszym ciągu będę wytykał Panu kłamstwa, bo w mojej opinii albo Pan kłamie, albo jest Pan po prostu niekompetentny. Jestem przekonany, że niestety mamy do czynienia z tym pierwszym przypadkiem.

    Nieetyczne (delikatnie mówiąc) jest wmawianie komuś, że jeśli pokój wymaga dziennie do ogrzania 19,2 kWh ciepła w warunkach ekstremalnych albo 14,4 kWh przy mniejszym mrozie, to panelem można go ogrzać zużywając w tym celu 5,1 kWh energii elektrycznej.

  3. Nie będę polemizował z Pana odbiorem sytuacji. Ja operuję na konkretach, a Pan na swoich przekonaniach. Nikt tu nikomu nic nie wmawia. Dalsza dyskusja – to jałowe działanie. Żegnam więc i życzę sukcesów.

  4. @Tomek: no cóż, żałuję, że nie chce Pan napisać więcej o swoich panelach, które wg Pańskich słów muszą wykraczać poza powszechnie znane prawa fizyki.

    Myślę, że to dobrze podsumowuje całą naszą dyskusję.

  5. Co chciałby Pan konkretnie wiedzieć? Oprócz tego co zostało przedstawione powyżej.

  6. @Tomek: choćby jak 5 kWh energii elektrycznej zużytych przez panel działający przez 6 godzin w ciągu doby dla pokoju wymagającego w ciągu doby 14,4 kWh ciepła wystarczy do utrzymania w nim komfortowej temperatury.

    A także, na czym polega cudowny wpływ ogrzewania panelami na wilgotność powietrza.

  7. Nie wiem czy dalsza polemika ma sens, jednostką ciepła jest Wat w układzie Si.
    Natomiast, proszę zwrócić uwagę, że panel oddaje bez strat moc pobraną z gniazdka, jako moc cieplną. Różnica polega na tym, że ciepło to nie ogrzewa bezpośrednio tylko powietrza tak jak w ogrzewaniu konwekcyjnym, więc zachodzi efekt wtórnego oddania ciepła do pomieszczenia, stąd te korzystne wyniki. Pośrednio powietrze jest ogrzane siłą tarcia, to już pisałem. To nie powoduje strat na poziomie kilkudziesięciu procent.
    Co do Pana stwierdzenia, odnośnie akumulacji ciepła w ścianach, tak aby pozostawały suche. Otóż długa fala podczerwona generowana przez panele typu np. Radius (z dyskusji wykluczam panele importowane z dalekiego wschodu, lub produkowane z wykorzystaniem grzałek elektrycznych) ma bardzo szerokokątną propagację, dzięki temu nie jest wymagane ukierunkowanie panelu na konkretną ścianę. Wymagane jest natomiast jego odpowiednie umieszczenie, np na przeciw lub prostopadle do zimnych ścian, narażonych na odpływ ciepła i działanie wilgoci.
    Odnośnie wilgotności powietrza, wypowiadałem się już powyżej. Przy odczuwalnej przez nas temperaturze, przykładowo 21 stopni, w pomieszczeniu ogrzewanym podczerwienią samo powietrze ma niższą temperaturę i nie jest wysuszane poprzez bezpośrednie jego nagrzewanie.
    Idąc dalej, zakładam, że te argumenty i tak do Pana nie trafią, gdyż z pozycji startowej neguje Pan skuteczność alternatywy, nie mając z nią styczności. I jeszcze raz przypomnę, że moja wypowiedź nie ma na celu dywersyfikacji rynku na zasadzie, nasze jest najlepsze. Powodzenia.

  8. Wpada mi na maila subskrypcja więc zajrzałem by podzielić się swoją opinią na temat tak głęboko i burzliwie dzisiaj komentowany :).

    Zaznaczę, że pracuję w firmie zajmującej się ogrzewaniem podczerwienią jednak podchodzę do tematu realnie i nigdy nie wciskam kitu klientom typu ogrzewanie domu za 2,5zł/m2 miesięcznie bo to fizyczny absurd.

    1. Pan Krzysztof ma rację w kwestii fizyki, 1kW ciepła to 1kW i tylko pompa ciepła jest w stanie wyprodukować 3 lub nawet 4kW ciepła. Jednak nie mogę się zgodzić, że rodzaj grzejnika, panela nie ma znaczenia. Proszę sprawdzić sobie prosty konwektor pobierający około 800W energii a elementem grzejnym jest cieniutka spiralka. Po drugiej stronie stawiamy panel grzewczy o poborze około 800W i generujących dużo więcej energii cieplnej ponieważ zamiast kilku metrów drucika rozgrzanego do temperatury ponad 100 stopni C w panelu na powierzchni około 0,7m2 mamy podobną temperaturę i ilość oddawanego ciepła jest niewspółmiernie większa. Oczywiście tutaj mamy konwekcję a tu promieniowanie. Nie zmienia to faktu ilości oddawanego ciepła. Po prostu sprawność tych dwóch urządzeń jest bardzo różna i to wpływa na ilość poboru energii. Jeśli byłoby zawsze tak samo to ludzie kupowaliby tylko konwektory za 100zł i nic innego by się nie sprzedawało ponieważ ma taką samą wydajność i tutaj mamy sporą niezgodność.
    2. W drugim punkcie muszę zgodzić się z Panem Tomkiem. Ogrzewanie podczerwienią jest wydajne, może troszeczkę Pan Tomek „przedobrzył”, ale mam cały dom w panelach grzewczych i koszt ogrzewania 200m2 to jakieś 1000-1200zł za miesiąc styczeń. Licząc systemem Pana Krzysztofa musiałbym płacić przynajmniej 2500zł lub więcej a tak nie jest.
    3. W budynkach bez izolacji problem ogrzewania podczerwienią jest taki, że ściany nagrzewane promieniowaniem nie mają możliwości oddania ciepła ponieważ z powodu bezpośredniego działania czynnika „schładzającego” jakim jest niska temperatura na zewnątrz i w takich budynkach taki system nie ma wielkiego sensu chyba że ukierunkowujemy go na konkretne osoby lub miejsca w celu zapewnienia komfortu cieplnego. Ważnym elementem oczywiście jest fakt, że odczuwalna temperatura jest 2-3 stopni wyższa niż temp. powietrza dzięki czemu oszczędzamy do 15% energii.

    Takie moje małe refleksje. Są to fakty z życia swojego i opinii klientów choć uważam, że niestety oferta i rynek ogrzewania podczerwienią jest mocno „popsuty” przez nierzetelność sprzedawców i brakiem wiedzy i fizyce budynków, przenikalności cieplnej czy też kosztu jaki trzeba ponieść aby powietrze osuszyć przed ogrzaniem.

  9. @Tomek: rzeczywiście, nie ma co dyskutować, skoro ma Pan braki na tak podstawowym poziomie.

    W SI i jednostkach pochodnych nie ma czegoś takiego jak ciepło. Jest energia i praca. Tożsame ciepłu, ale tu jednostką nie jest wat [W], tylko dżul [J]. Wat jest jednostką mocy. Jeśli operujemy watami, to ciepło wyrażamy w watosekundach (dżulach), watogodzinach, lub kilowatogodzinach.

    Panel oddaje moc z gniazdka ze sprawnością 100%, podobnie jak elektryczny grzejnik czy farelka.

    A jeśli chodzi o wilgotność, to na jej spadek wpływa ogrzewanie. Każde. I jeśli twierdzi Pan, że przy tym samym komforcie cieplnym panel daje niższą temperaturę powietrza (a zatem wyższą wilgotność — czego nie neguję), to identyczne działanie wykazuje elektryczne ogrzewanie podłogowe.

    Zresztą proszę rzucić okiem na wykres Moliera dla pary wodnej i zobaczyć, jakaż to wielka różnica w wilgotności powietrza będzie przy różnicy temperatur rzędu 2°C.

    @Robert: ja też nie neguję ogrzewania promiennikami jako takiego! Są sytuacje, gdy ma to sens. Mój ogromny sprzeciw budzi jednak forma promowania tych promienników, często daleko odbiegająca od prawdy. Dość powiedzieć, że sam szukałem ostatnio małego promiennika, bo taki akurat by mi się przydał…

    Nie zgadzam się co do porównania grzejnika 800W z cienkim drucikiem z panelem o mocy 800W. Oba urządzenia dają tyle samo ciepła, po prostu fizycznie nie ma innej możliwości. Ciepło w elektrycznym grzejniku nie ulega anihilacji, ani się w nim nie magazynuje niczym w termosie. Co do takiego grzejnika wejdzie pod postacią prądu, musi go opuścić pod postacią ciepła! Że żywotność może mieć mniejszą niż panel, to inna historia.

  10. Cytując:
    „W budynkach bez izolacji problem ogrzewania podczerwienią jest taki, że ściany nagrzewane promieniowaniem nie mają możliwości oddania ciepła ponieważ z powodu bezpośredniego działania czynnika „schładzającego” jakim jest niska temperatura na zewnątrz i w takich budynkach taki system nie ma wielkiego sensu chyba że ukierunkowujemy go na konkretne osoby lub miejsca w celu zapewnienia komfortu cieplnego”

    Nie do końca tak jest, tak wynika z naszych obserwacji. Fakt, że nie izolowane budynki zawsze będą miały większe straty, to naturalne. Natomiast tego typu aspekt to ważny czynnik przy doborze zapotrzebowania na moc grzewczą i tu przyjmujemy górną granicę. Dzięki temu zachowujemy krótki czas pracy systemu celem utrzymania temperatury. Takie budynki, to duża większość naszego targetu końcowych Klientów (np. stare kamienice).
    Jeżeli nie zaniżymy zapotrzebowania systemy te radzą sobie optymalnie. Panie Krzysztofie, może zechciałby Pan jednak przeprowadzić test naszych płyt typu Radius i się obiektywnie wypowiedzieć, tak z praktyki…?

  11. PS – nie dodałem. że bardzo fajnym rozwiązaniem na tego typu obiekty (np. kamieniczne mieszkania), jest folia typu super polynum, idealna dla rozwiązań w których przenoszenie ciepła jest realizowane za pomocą promieniowania.

  12. Miałem panele, 3x więcej za prąd niż było wyliczone dla max. nigdy więcej, gazowe C.O. mimo instalcji i wyżsych kosztów instalacji, ale teraz za gaz 2.5 raza mniej niż za prąd, a i cieplej i CWU. Nigdy nie bierzcie paneli do domu, tych nanorurkowych itd. to bujda na resorach, termostaty w każdym pomieszczeniu, kombinowanie z temperaturami, za szafami i rzeczami zimno, rogi ścian i okien przymarznięte, tworzy się pleśń, bo tam nie dociera ciepło… tylko C.O. gazowe bez niespodzianek, komfort.

  13. Do PanX. Jeśli stało się to co Pan pisze, to prawdopodobnie ktoś Panu bez pojęcia doradził moce paneli i przy okazji sprzedał produkty o słabej jakości wykonania. Proszę o podanie mocy paneli, producenta, oraz wymiarów pomieszczeń wraz z wysokościami.
    Proszę także o podanie modeli termostatów, oraz sposobu rozmieszczenia termostatów oraz paneli. Co do pleśni, jeżeli w miejscach narażonych na jej powstawanie posiadamy meble, to naturalną rzeczą – przy każdym systemie ogrzewania jest, że prędzej czy później ona powstanie – więc tu nie upatrywał bym winy paneli.
    Do jej usunięcia proponuję zastosować metodę osuszania krótką falą podczerwoną (promienniki ciepła) np. z serii OGS2000.
    Reasumując, jeżeli podejdziemy do sprawy doboru paneli rzetelnie i profesjonalnie, będziemy mieć pełną satysfakcję z wyboru. Aby nie być gołosłownym, podsyłam opinie:
    http://ogrzej.com.pl/webpage/klienci-opinie.html

  14. Ja osobiście jestem na TAK jeśli chodzi o ogrzewanie panelami infrared. Jednak zakupiłem nasze polskie, polskiego producenta nanoheizungen. Pierwsza zima przede mną i zobaczymy. Z relacji pracowników sklepu, w którym zakupiłem owe ogrzewanie ma być ono ekonomiczne (ale o tym się przekonam), jak również wygodne (z tym się całkowicie zgadzam). Podobno na mieszkanie 60 m2 mam płacić plus/minus 200 zł /miesiąc (w zależności od temperatury na dworze). Na początku również byłem negatywnie nastawiony na takie nowości, ale miałem do wyboru ogrzewanie gazowe i elektryczne. Wyboru dokonałem zobaczymy po zimie.

  15. Są najlepsze jeśli chodzi o alergików. Brak konwekcji – to brak latającego kurzu w domu. W tym przypadku żadne z ogrzewań nie zapewni nam tego. Jak widzę moją żonę męczącą się z alergią prawie dwa miesiące czasu już, ( No sezon grzewczy się zaczął)to mam gdzieś oszczędności.

  16. @Jasio: w to ewentualnie jestem w stanie uwierzyć. Choć przewaga nad ogrzewaniem podłogowym pod tym względem będzie niewielka.

  17. Witam.

    Może kilka słów od producenta – ogrzewanie podczerwienią jest faktycznie najzdrowszym systemem grzewczym.
    To natura przystosowała nas do odbierania tego rodzaju energii – slońce , kominek , piec kaflowy to jest prawdziwa rekomendacja.
    Kwestia infrapaneli jest żeczą dyskusyjną firma prowadzi nachalną reklamę grzejników o miernej jakości.
    Wychodzi na to że jest to cud techniki – i tu mogę się jedynie zgodzić że azjatyckiej.
    Zapewniam Państwa że warto kupować urządzenia Polskich producentów są wykonane z materialów wysokiej jakości i w cenach bardzo zbliżonych do tych azjatyckich.
    No i ta powalająca gwarancja 25 lub 15 lat – żałosny chwyt reklamowy aczkolwiek skuteczny
    Oczywiście za grzejnik z emiterem marmurowym czy ceramicznym zapłacimy dużo więcej ale za wersje podstawowe z emiterami ze stali ceramicznej zapłacą Państwo już np 1800zł

  18. Witam wszystkich. Wywiązała się ciekawa dyskusja.
    Mam kilka (być może laickich) pytań. Potrzebuję ogrzewanie do osobnego pomieszczenia ok 10m2 / 2.3m wysokie / przeciętnie zaizolowane (to się zmieni po tym sezonie). Wszelkie kozy odpadają.
    Pokój 3.5 na 3.5 metra, chcę ogrzać „normalnie” jedynie jego połowę, po tej jednej stronie znajduje się łóźko i biurko, gdzie pracuję. Zainteresowałem się tymi panelami infrared z uwagi na ich możliwość skupienia ciepła w jednym miejscu (lub w większości w jednym miejscu). Jako alternatywę myślałem o piecyku gazowym lub naftowym (przynajmniej na jeden sezon).
    Z wyliczeń na stronie http://www.doorsys.hu/infrasys/infrakalkulator.php
    wynika że potrzebuję (power requirments po przetłumaczeniu) ok 600W – rozumiem że panelu lub kilku paneli o takiej sumarycznej mocy. I tutaj zaczynają się niewiadome.
    Na innej stronce polskiej, wyszło po kalkulacji, że za sezon grzewczy wychodzi ok 300zł, czyli ok 50zł na miesiąc. Prosiłbym o informację czy to jest realne ?
    Jeśli tak, to musi to oznaczać, po szybkim przeliczeniu kilowatogodzin, że panel (załóżmy ten 600W) nie ma prawa pracować cały czas, lecz przez ok 1/4 czasu, 3/4 czasu wyłączony. Wyczytałem wcześniej, że po wyłączeniu takiego panelu temperatura szybko spada, a po włączeniu szybko rośnie (coś za coś), więc jestem lekko zdezorientowany w tym momencie.
    Przeczytałem wiele wypowiedzi, ale proszę uwierzyć, tych jakże prostych i pomocnych informacji dla zwykłego Kowalskiego, po prostu nie ma. Za to wszyscy prześcigają się wyliczeniach, tylko bez tych informacji nie ma jak ich zweryfikować. Bardzo proszę o rozjaśnienie sprawy ze strony praktycznej (tu liczę na doświadczenie i odpowiedź np ze strony Pana Tomka), jak wygląda:
    1) Czas / cykl pracy takiego panelu (np pracuje przez 20 minut, następnie wyłącza się i po jakim czasie się włącza) przynajmniej w ogólnym zarysie, aby utrzymać w miarę stałą temperaturę powietrza, tego odczuwalnego dla człowieka, choć termometr pokaże coś innego (podobno) 😉
    2) Moc pobierana przez taki panel – co to za moc ?
    Stała, średnia, maksymalna ? Czy np jak mamy panel 600W to czy jak pracuje to zawsze na 600W czy ma możliwości stopniowej regulacji ?
    3) Jak obliczyć moc panelu odpowiednią na dany metraż oraz
    – czy w moim przypadku gdzie jest pokój 10m2 a potrzebuję ogrzania połowy powierzchni 5m2, wystarczy niższa moc ?
    – z wypowiedzi zrozumiałem, że lepiej dobrać mocniejsze panele, wtedy oszczędność będzie większa (rozumiem że ten cykl pracy będzie krótszy, korzystniejszy), jeśli tak to nie widziałbym problemu aby taki właśnie był
    Na podstawie tego łatwo będę mógł sobie obliczyć zbliżone realne koszty.

    Nie ukrywam, ze te panele IR wyglądają ciekawie i kalkulacje są obiecujące, choć nie ukrywam, że martwi mnie, że jednak gdzieś jest haczyk.
    Bardzo proszę fachowców o wyjaśnienie tych, wydawałoby się prostych kwestii i z góry dziękuje za chęć pomocy laikowi. Pozdrawiam.

  19. @Paweł: panel na podczerwień grzeje na drodze promieniowania tylko wtedy, gdy jest włączony. I chwilę później, zanim się wystudzi. Tylko w tym momencie daje to odczucie ogrzewania w podobny sposób, jak płomienie ogniska ogrzewają osobę siedzącą obok niego. Jednocześnie, panel ogrzewa także meble, podłogę, ściany, ale także powietrze w pokoju. Jednak ze względu na to, że dużą ilość ciepła ma dostarczać w takim układzie przez promieniowanie, każde jego wyłączenie będzie powodować dyskomfort. Niekoniecznie musi to oznaczać spadek temperatury w pokoju — wrzucałem tu kiedyś na blog film z ogrzewaniem, które daje komfort cieplny przy 10°C w pokoju. To pokazuje, że ogrzewanie podczerwienią może dawać komfort także w niskich temperaturach powietrza — tylko musi być non-stop włączone.

    Dla ogrzania połowy pokoju te 600 W ma sens. Czasem przy obliczeniach przyjmuje się 100 W/m² mocy szczytowej źródła ciepła, co jak dla mnie jest trochę zawyżone (zwłaszcza w nowym budownictwie), ale lepiej być po bezpiecznej stronie szacowania.

    Teraz jeśli przyjmiemy te 600 W i czas użytkowania mocy szczytowej w ogrzewaniu rzędu 2 200 godzin, w sezonie grzewczym zużyjemy 1 320 kWh energii elektrycznej. A to dawałoby rachunki rzędu 800 PLN przy taryfie jednostrefowej i cenie prądu 0,60 PLN/kWh.

    Na wielkość oszczędności moc panelu na podczerwień nie ma wpływu. To znaczy ma, ale nie w tym przypadku. Gdyby mieć panel o mocy wystarczającej na pracę w nocnej strefie taryfowej (pozwalającej wygenerować odpowiednią ilość ciepła, by temperatura w pomieszczeniu przez cały czas była komfortowa), to można byłoby mówić o oszczędnościach. Problem jednak polega właśnie na tym, że w tym przypadku każde włączenie panela powodowałoby dyskomfort i odczucie przegrzania. To jeden z powodów, dla których uważam, że panele się w większości przypadków nie sprawdzą.

    Tu akurat, ze względu na to, że chcemy ogrzewać tylko pół pokoju, mogą się sprawdzić. Ale raczej powinny działać ciągle.

  20. […] poniższy ten komentarz pozostawionych przez Czytelniczkę pod artykułem o wątpliwych oszczędnościach ze stosowania infrapaneli, uznałem, że muszę odpowiedzieć na łamach osobnego […]

  21. Witam,
    Postanowiłem napisać, gdyż jestem praktykiem-użytkownikiem paneli na podczerwień (nie reklamuję firmy, tylko napiszę, że są solidne i produkowane w Polsce).
    Długo uczyłem się ustawiać sterowniki, robiłem doświadczenia, różne ustawy temperatur, itp. Uważam, że mam ogromną praktyczną wiedzę w tym temacie – na pewno większą od sprzedawców (no i od p. Lisa, teoretyka)

    Parametry mojego domku – wielkopolska):
    1/ parterówka, pow. użytkowa – 83m2 (brak piwnicy, strych nieocieplony)
    2/ wysokość pomieszczeń – 248 cm (zmniejszona kubatura – celowo)
    3/ okna VEKA 3-szybowe, rolety zewn
    4/ fundamenty XPS 10cm, podłoga 20cm styro
    5/ ściany 20cm styro (od południa i wschodu), 25cm (od zachodu i północy).
    6/ Najważniejsze: sufit – piana PUR 20cm (zero mostków cieplnych) – nie pytałem jeszcze czy się da, ale planuję dodać jeszcze 10cm piany na to (na wiosnę).
    7/ wentylacja grawitacyjna
    8/ brak komina
    9/ brak kotłowni (mam schowek z garderobą)
    10/ żadnych kolektorów słonecznych i rekuperacji
    11/ latem – cudowny chłodek w domu, bez klimy…

    Wstęp:
    1/ Panele sprawdzają się całkiem nieźle w domach parterowych bez użytkowego poddasza do 90m2. Bez balkonów, bez komina, bez mostków cieplnych, bryła prostokątna – prostota budynku = skuteczność paneli! Do większych domów, powyżej 100m2 i z użytkowym poddaszem nie zalecam – może być drogo !!!
    2/ Trzeba zaplanować budowę domu z takimi panelami (tzn, że trzeba wiedzieć czym się będzie grzało przed wbiciem 1. łopaty)
    3/ Należy odpowiednio dobrać moc paneli do poszczególnych pomieszczeń – moc paneli powinna być trochę WYŻSZA od standardowej (dla lepszej dynamiki pracy paneli.
    4/ Moim zdaniem jedyną wadą paneli jest brak CWU. Ja zastosowałem przepływowe podgrzewacze wody (do kuchni 5kW podblatowy, hydrauliczny), do łazienki zastosowałem 12kW elektroniczny podgrzewacz z cyfrową ustawą temperatury, który dzieli sobie umywalkę z prysznicem, brak wanny)
    5/ moje panele dobrze grzeją, temperatura odczuwalna jest ok. 2 stopnie wyższa niż na sterowniku (opinie moich gości, znajomych), a w pobliżu działającego panelu – nawet 4 stopnie
    6/ Trzeba umiejętnie rozmieścić zarówno panele, jak i sterowniki w poszczególnych pomieszczeniach – jest to bardzo ważna rzecz. Kilkanaście zasad:
    a/ nie powinno umieszczać się ich na wprost okien !!!
    b/
    c/
    ….. itd
    Zapraszam do pisania na maila: pete36@interia.pl

    Podczas korespondencji otrzymacie Państwo wszystko co wiem w praktyce na temat paneli na podczerwień (odpisuję w wolnym czasie)

    Rozliczam się za prąd co 6 miesięcy! 16.10 – 15.04 oraz 16.04 – 15.10
    Moc paneli na cały dom: 6,4kW (spora nadwyżka mocy 77W/m2) skutkuje tym, że pomieszczenia dość szybko się nagrzewają, tym samym krócej działają)

    Domek zmierzony kamerą termowizyjną – zero mostków cieplnych.

    Budowałem i ocieplałem sam – wolno i dokładnie.

    Wyniki finansowe (mam podlicznik tylko na panele, samo ogrzewanie):
    2011/12 – 3947kW (wygrzewałem dom po budowie, taryfa budowlana kilka miesięcy, eksperymenty z ustawami termostatów)
    2012/13 – 2830kW zł (ustawy prawie OK po rozmowie z fizykiem i innymi użytkownikami paneli marki X – tych samych co mam ja)
    2013/14 – 16.01 spisywałem podlicznik: 1029kW (ustawy chyba optymalne), panele działały około 2h / dobę (mam także w sterownikach czas działania)

    16.02 podam następne dane kW (po 16.01 zaczęła się zima -8….-13)

    Ustawy termostatów:
    jesteśmy w domu = 19,4st….większe mrozy = 18,6st
    poza domem, dom pusty = 18,4st….. większe mrozy = 17,6st
    noc 23-6 = 17st
    łazienka przed kąpielą = 22st
    garderoba/schowek = 16st całą dobę

    Nie jest zimno, chodzimy w koszulkach + polarek, NIKT NIE CHORUJE…
    Po przyjściu do domu wyłączam ogrzewanie i intensywnie wietrzę domek 3-5 min (zależnie od mrozów). Przed snem także otwieram okna na 1 min!

    Żadnego kurzu, żadnej konwekcji, brak duchoty, grzybów, podobno panele mają właściwości lecznicze (nie wiem, tylko czytałem o tym)…

    Zapraszam do pytań.

    adamS

  22. @adamS: bardzo cieszy, że w dobrze ocieplonym budynku panele na podczerwień nie są drogie w eksploatacji. Wydaje mi się, że nigdzie nie twierdziłem, że będzie inaczej.

    Nikt też nie twierdzi, że ogrzewanie przez promieniowanie jest złym wynalazkiem — wręcz przeciwnie, to przecież podstawa działania ogrzewania podłogowego.

    Mnie się tylko nie podoba, gdy ktoś próbuje wmawiać inwestorom, że panele dają tanie ciepło i warto je montować w każdym domu. One przecież dają ciepło tak samo drogie, jak elektryczne grzejniki czy elektryczne ogrzewanie podłogowe. I potem przez robienie wody z mózgu inwestorom są takie historie, jak poniższa:

    Podziele się swoimi doświadczeniami z panelami na podczerwień:

    dom wolnostojący, 100 m2, rok budowy 1937, izolacyjność ścian u 1,14; stropu u-1,4.
    Instalacja zakupiona za kwotę: 28.000 brutto. Dobory paneli, po oględzinach mieszkania, dokonywała osoba sprzedająca ten system. Wskazał gdzie mają wisieć panele, a gdzie strerowniki. Dodam, że w każdym pomieszczeniu jeden panel i do niego sterownik.
    Obwody na których chodziło ogrzewanie zostały podłączone pod podlicznik. W związku z tym wiem ile same panele zużywały prądu.
    Pierwszy rachunek za prąd – ogrzewanie 800 zł.
    Drugi rachunek za prąd – ogrzewanie 1700 zł.
    Po jednym ostrym spotkaniu ze sprzedawcą, kilku telefonach – rozwiązanie umowy. Panowie zdemontowali układ i oddali pieniądze. Chociaż tyle uczciwości.
    Na tym zakończyła się cudowna moc paneli na podczerwień.
    Aha, dodam, że przy temp. zewnętrznej powyżej 6 stopni – było ciepło. każdy streownik miał nastawione 21 st. Poniżej temp. 6 panele chodziły prawie całą dobę. Do tego farelki i piec kaflowy, bo system był niewydolny. Ktoś zapyta, po co tak dużo – odpowiadam, że małe dziaci wymagają chociażby 20 st. w mieszkaniu.
    Całkowita moc zainstalowanego układu wynosiła 3,5 kW – 7 pomieszczeń, 7 paneli.
    Mieszkanie stoi puste, a ja u teściów na głowie z rodziną.

    Źródło: posnanss na forum.muratordom.pl.

  23. Ja się zdecydowałem na ogrzewanie podczerwienią ponieważ:
    1. Żadnych pomp co dręczą syczą brzęczą , woda w rurkach się przelewa ,
    coś trzaska strzela pęka , dla mnie to po prostu syndrom udręczenia.
    CWU będzie robić pompa ciepła typu split.
    2. Zero serwisowania w porównaniu z innymi systemami,
    A co za tym idzie – mniej ciekawskich oczu rozgląda mi się po domu.
    3. Żoną alergik na Maxa – nic dodać nic ująć.
    4. Po czwarte i najważniejsze – nie zastanawiam się ile mnie to wyniesie bo w dobrze ocieplonym domu to każdy system będzie oszczędny – nooo, bo jest dobrze ocieplony dom. Gdyby było inaczej , to by firmy plajtowaly. A tak wszystko hula, ci z ekogroszkiem zamontowanym się cieszą, ci z rekuperatorami są zadowoleni, kominki z płaszczem wodnym dalej mają powodzenie pomimo swoich mankamentów. Także to całe doszukiwanie się super duper oszczędnego systemu i te argumentacje z kosmosu , stosy cyfer kilowatòw, A to wszystko sprowadza się do dwóch rozwiązań: albo podkręcamy ogrzewanie albo zakładamy jeszcze jeden polar.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Siemka

  24. Witam Pana magistra.

    Proszę mi odpowiedzieć na bardzo proste pytanie.
    Neguje Pan ogrzewanie podczerwienią to w takim razie dlaczego kiedyś jak ogrzewano piecami kaflowymi niebyło problemu wilgoci , alergii i itp.
    To z czystego lenistwa ktoś wymyslił ogrzewanie konwekcyjne czyli centralne .
    Istota ogrzewania podczerwienią to powrót do tradycyjnego zdrowego systemu grzewczego ale w nowym nowoczesnym opakowaniu i tyle.

    A kiedy Pan magister skończył studia
    Zdrowie jest bezcenne i czasami warto zapłacic trochę więcej za ogrzanie mieszkania.

  25. @Paweł: neguję ogrzewanie podczerwienią? Chyba mnie Pan z kimś myli. Jestem gorącym zwolennikiem ogrzewania przez promieniowanie, ale raczej za pomocą ogrzewania podłogowego.

    Ja naprawdę nie mam nic przeciwko samym panelom na podczerwień. Buntuję się tylko przeciwko wciskaniu ich na siłę klientom, którzy ich nie potrzebują, nie skorzystają z ich zalet, a na dodatek podwójnie za te panele przepłacą — w zakupie (znacznie droższe od innych elektrycznych źródeł ciepła) i w eksploatacji (znacznie droższe w eksploatacji, niż inne źródła ciepła).

    Rozumiem, że Pana zdaniem warto zapłacić więcej za ogrzewanie mieszkania, bo Pan te panele sprzedaje. Proszę jednak podpisywać się własnym imieniem i nazwiskiem albo nazwą firmy a nie pseudonimem artystycznym i nie udawać tu „zadowolonego z zakupu Pawła” podczas gdy jest Pan „Sławkiem, producentem paneli” (jak się Pan przedstawił w komentarzu z 02.12.2013 r.).

    Przy okazji — skasowałem dwa Pańskie komentarze, w których sprawiał Pan wrażenie, że jest Pan tylko osobą zainteresowaną tematem albo zadowolonym klientem. Tu w komentarzach nie życzę sobie marketingu szemranego i będę go tępić z całą stanowczością.

  26. Musiał mnie Pan z kimś pomylić ja mieszkam w Karpaczu i nie sprzedaję grzejników.

  27. @Paweł: i zupełnie przypadkowo podpisuje się Pan tu adresem e-mail, który występuje w wielu ogłoszeniach dotyczących sprzedaży paneli? A także tym samym, którym podpisał się w grudniu Sławek-producent?

  28. Paweł napisał(a):

    Witam Pana magistra.

    Proszę mi odpowiedzieć na bardzo proste pytanie.
    Neguje Pan ogrzewanie podczerwienią to w takim razie dlaczego kiedyś jak ogrzewano piecami kaflowymi niebyło problemu wilgoci , alergii i itp.
    To z czystego lenistwa ktoś wymyslił ogrzewanie konwekcyjne czyli centralne .
    Istota ogrzewania podczerwienią to powrót do tradycyjnego zdrowego systemu grzewczego ale w nowym nowoczesnym opakowaniu i tyle.
    —————————————————————————————-

    Wychowywałem się w ogrzewanym piecami domu i jakoś mam alergię od dziecka. Tyle w kwestii zdrowotności takiego ogrzewania 🙂
    Wilgoć też była jak się zatykało wentylację. Poza tym ogrzewanie piecem węglowym moim zdaniem jest również konwekcyjne i jakoś nie wygląda mi na związane z podczerwienią.
    Czytam sporo o tych panelach i tak wielu bajek jeszcze nie czytałem w życiu.
    Rzeczywiście jak się zaczyna analizować każde zdanie, to dopiero wychodzi, że ich wiarygodność jest podobna jak tekstów z reklam.
    Z tego co zrozumiałem, to cała oszczędność ma polegać na tym, że mamy wrażenie, że jest ciepło, pomimo że faktyczna temperatura jest o kilka stopni niższa niż odczuwalna. Gdyby obniżyć tak samo temperaturę przy ogrzewaniu konwekcyjnym, to by nam było zimno, ale pewnie koszty ogrzewania byłyby też odpowiednio niższe. Kwestia konwekcji jest krytykowana, a ja się zastanawiam jak to jest naprawdę. Skoro powietrze ogrzewa się i tak ode mnie, od ścian, podłóg i sufitu, to przecież konwekcja nadal jest.
    Tak naprawdę czy ktoś porównał:
    – 2 takie same domy (identyczna konstrukcja i ocieplenie)
    – w tym samym czasie (zimy są różne) i
    – miejscu (np. bliźniak, bo lokalne temperatury też są różne w danym dniu w róznych miejscowościach a nawet dzielnicach – dom zasłonięty przez inny przed wiatrem może będzie cieplejszy?)
    jeden ogrzewany gazem a drugi podczerwienią?

    Zgadzam się, że cudów nie ma – prawa fizyki są nieubłagane.
    P.S.
    Jak będę chodzić w mieszkaniu w kurtce, lub grubym swetrze, albo nawet sprawię sobie jakąś super odzież pod względem izolacji termicznej, to będzie mi cieplej w domu i będę mógł też obniżyć temperaturę w mieszkaniu. Kupno odzieży wyjdzie taniej niż zakup paneli. To też jakiś sposób na oszczędne ogrzewanie i do tego ekologiczne 😛

    No bo zamiast skupiać się na ogrzaniu ciała, skupmy się na mniejszych stratach ciepła. Co Wy na to? No bo przecież warunki są te same – obniżamy temperaturę w domu, a nadal mamy wrażenie, że jest nam ciepło. I nie trzeba prądu zużywać – no chyba tylko do wyprodukowania tej odzieży. Dobry polarek może wystarczyć 🙂

  29. @Andy: zgadza się, gdyby ogrzewać wyłącznie użytkowników, np. nosząc koc elektryczny na plecach, można byłoby ogrzewać się bardzo małym nakładem energii. Pokazywałem kiedyś tu film z takim sposobem ogrzewania przy użyciu lampy dla kurcząt, podgrzewanej klawiatury i myszki oraz kawałka elektrycznego dywanika.

    Ale w sumie jeśli Pan zacznie intensywnie chodzić w mieszkaniu, to może w ogóle nie będzie Pan potrzebować ogrzewania, bo organizm wytworzy dość ciepła dla utrzymania temperatury.

  30. Do Pana Andy i Pana Krzysztofa, czy mieliście kiedykolwiek styczność z ogrzewaniem na podczerwień? Negujecie coś, czego kompletnie nie znacie – taka prawda. Jest to żenujące – po prostu. Pan Krzysztof chociaż miał odwagę się przyznać, że nawet nie testował paneli. Już nawet próbowałem zaprosić Was do testów rozwiązania, ale oczywiście nie skonfrontował Pan Krzysztof wydajności paneli z rzeczywistością. Panie Andy, jeżeli Pan porównuje piec kaflowy do ogrzewania konwekcyjnego, to świadczy o Panu braku pojęcia, odnośnie podczerwieni. Pyta Pan o to czy ktoś testował dobrze dobrane ogrzewanie podczerwienią w tym samym obiekcie przez kilka sezonów. Tak, testowałem, na kilkudziesięciu różnych obiektach, różnego rodzaju mogę umieścić tutaj wyniki? To co robicie, to albo bardzo nieetyczna konkurencja, albo wynik kompletnej znajomości braku tego konkretnego rozwiązania.

  31. PS – Panowie i uświadomcie sobie jeszcze jedną kwestię. Wyliczenia na których opiera się np. dobór mocy w tradycyjnych systemach dotyczą wartości, na których operuje się w fizyce z dziedziny termo dynamiki. Różnego rodzaju przeliczniki, współczynniki sprawności, strat itp inaczej się dobiera w fizyce kwantowej, która dotyczy analizy fal np. elektromagnetycznych, czy też promienowania podczerwonego, może stąd wasze niedowierzanie, skoro nie testowaliście rozwiązania.

  32. @Tomek: Panie Tomku, jak już pisałem, nie muszę testować konkretnego systemu grzewczego, by być w stanie ocenić papkę marketingową serwowaną przez sprzedawcę tego systemu.

    Wystarczy mi, że znam podstawowe prawa fizyki dotyczące wymiany ciepła. Wystarczy, że wiem, czym jest komfort cieplny, czym jest temperatura, ciepło, promieniowanie, itd. Wystarczy, że potrafię zrobić bilans cieplny obiektu.

    Analogicznie, nie muszę budować perpetuum mobile czy samochodu na wodę, by wiedzieć, że takie urządzenia nie mają prawa działać.

    Czy od lekarza oczekuje Pan, że na własnej skórze przetestował wszystkie leki, które Panu zapisuje?

    Pan Andy nie pyta o testowanie ogrzewania podczerwienią w jednym obiekcie przez kilka sezonów, tylko testowanie różnych systemów grzewczych w dwóch identycznych obiektach, choćby przez jeden. O ile wiem, nikt takich badań nie robił, co mnie nie dziwi, bo żeby zrobić je rzetelnie, musiałyby być bardzo kosztowne.

    Nie twierdziłem i nie twierdzę, że panele na podczerwień nie są „wydajne”. Nie twierdzę, że nie ogrzeją domu. Twierdzę tylko, że zrobią to tylko nieznacznie taniej od zwykłych, elektrycznych grzejników. Widzę sens kupienia takiego urządzenia w niektórych przypadkach, np. rozważam kupienie jednego niewielkiego panelu do swojego drewnianego domku na działce, do dogrzewania wyłącznie jego małego fragmentu, co będzie znacznie tańsze, niż grzanie farelką o mocy 2 kW.

    Przykładowo, w ofercie pisze Pan:

    Odczuwany przez nas komfort termiczny uzyskiwany jest przy niższych temperaturach niż w przypadku ogrzewania konwekcyjnego, już dzieki temu można uzyskać oszczędności kosztów na poziomie 10%.

    I to jest oczywiście możliwe. Średnia temperatura w sezonie grzewczym (wrzesień-maj) w Polsce jest rzędu 5°C. Jeśli więc obniżymy temperaturę w pomieszczeniu z 22°C do 20°C, zmniejszymy średnią różnicę temperatur z 17 do 15K, a więc proporcjonalnie spadną średnie straty ciepła.

    Kłamstwem i oszustwem jest jednak pisanie (w tej tabelce), że panele grzewcze dają koszt ogrzewania rzędu 240 PLN/m-c, podczas gdy kocioł na węgiel da 270 PLN/m-c. Chętnie zajrzę do tych obliczeń, o których wspomina odnośnik 2) w tabelce, tam są z pewnością poukrywane jakieś niespodzianki. 🙂

    Jeśli ma Pan ochotę ufundować sprzęt do przetestowania, bardzo chętnie to zrobię w przyszłym sezonie grzewczym. Ale oczekuję, że wyrówna Pan również różnicę w kosztach ogrzewania mieszkania. Gdyby miał Pan ochotę na taki eksperyment, gdzieś tu na stronie znajdzie Pan na mnie namiary.

  33. Mieszkam w nieocieplonej kamienicy. W jednym z pokoi (30m) mamy 3 panele na podczerwień. Normalnie płacimy za prąd 200 zl miesięcznie a w miesiacach zimowych 800 zł. I gdyby było jeszcze za co…. ale szału nie ma. Wracamy z pracy o 16 w domu jest 15 stopni włączamy ogrzewanie do godziny około 23 i nagrzewa się do 17/18 stopni. Dla mnie to tragedia!!!!!!!!!!!!!!

  34. Wiele osób odnosi się negatywnie do ogrzewania panelami na podczerwień a najwięcej mają do powiedzenia ci którzy pewnie nie widzieli na oczy takiego ogrzewania.
    Ja osobiście użytkuję ogrzewanie panelami na podczerwień już drugi sezon zimowy. Zastosowałem je w małym domku ok 40m2 (adoptowanym po byłym zakładzie usługowym) nadmieniam że jest dobrze ocieplony oraz nowe drzwi i okna. Zainstalowana moc to 2300W (cztery panele) każde pomieszczenie sterowane jest oddzielnym termostatem tak aby temperatura stale była utrzymana ok 21C. Każdy panel jest wyposażony fabrycznie w wewnętrzny termostat przed przegrzaniem tak że podczas ciągłej pracy panel pracuje z przerwami np. pięć minut pracuje a potem ok cztery minut następuje lekkie wychłodzenie. W ciągu doby panele pracują od 3-6 godzin w zależności od ubytku ciepła. Na przestrzeni zimy 2013-2014 całkowity koszt za samo ogrzewanie wyniósł ok 1000zł (panele włączone od 01 października 2013 do 30 kwietnia 2014r w zależności od temperatury każdy miesiąc inne zużycie) Jest to koszt 1tony węgla na całą zimę, myślę że warto choćby dla samej wygody. A teraz niech mądrzy inżynierowie obliczą opłacalność biorąc pod uwagę ogrzewanie konwekcyjne i ogrzewanie na podczerwień.

  35. Jak to czytam to mnie „strzela”. Opiszę zalety i wady ogrzewania panelami na podczerwień na przypadku mojej mamy. Dom mały – 80m2 ale z wysokim salonem (28m2 i 5m wys.). W 2008 roku grzała w kominku. Dom nieduży więc jakoś udawało się go dogrzać ale odczuwalny był brak komfortu w niektórych pomieszczeniach no i palić trzeba było cały czas. Schodziło ok 10-11mb drewna.
    Po dwóch latach moja mama zamontowała najtańsze grzejniki elektryczne. Używała ich przede wszystkim w nocnej taryfie i 2-4 godziny w drogiej taryfie. Koszt 4700 zł w 2010 roku i 4400zł w 2011 roku. Wystraszyła się tych rachunków i przeczytała o panelach na podczerwień. Zamontowała we wrześniu 2012 roku. Nie przyznała mi się ile za nie zapłaciła ale pewnie sporo.
    Koszt ogrzania w 2012 roku to 5100zł !!! W 2013 roku 3800zł. Przyjeżdżali i wymieniali na inne, przestawiali i nadal było drogo. Wkońcu dotarłem do dwóch innych użytkowników paneli i okazało się, że takie rachunki są normalne.
    Od października zamontowany jest klimatyzator z funkcją grzania bo się wkurzyłem i kupiłem jej go. Szukałem najcichszego i działającego do -15st.C. Od 25 września do dzisiaj całkowity koszt jego użytkowania to niecałe 700 zł.!!! Jeśli za cały sezon zapłaci 1500- zł to będzie wszystko.
    Oczywiście panele mają swoje zalety. Szybko działały po włączeniu i były ciche. Klimę natomiast odrobinę słychać.
    Proszę wszystkich o głębokie zastanowienie się przed kupnem paneli. Działają faktycznie i komfortowo nagrzewają ciałko ale przy utrzymaniu tej samej temp są po prostu tak samo prądożerne co piecyk elektryczny.
    Mam wrażenie, że ci, którzy tu tak polecają panele albo sami się oszukują i pozmniejszali temperaturę w domu i się do tego przyzwyczaili albo są po prostu sprzedawcami podszytymi pod użytkowników.
    Jeśli kogoś uraziłem to przepraszam ale nawet moja 70 letnia mama dowiedziała się brutalnie, że fizyki się nie oszuka.

  36. Do Pani MamaCzterolatka
    W systemach ogrzewania podczerwienią należy wykonać tzw. Rozruch termiczny, zwłaszcza w nieocieplonych budynkach. Ponadto rolę gra kubatura i to ona jest jednym z wyznaczników, jaką moc paneli zastosować, drugi, bardzo ważny to rodzaj izolacji . Cały czas mam wrażenie, że większość wypowiedzi tutaj jest mocno nieuzasadniona. Zainteresowanych rzetelnymi informacjami na temat paneli zapraszam do kontaktu przez stronę ogrzej.com.pl, z chęcią podzielił się obiektywnymi informacjami. Forum publiczne zostawmy walczącej konkurencji i sprzedawcom.

  37. Do Pana Pawła. Klima z funkcją grzania…. Hmmm, a proszę napisać może o sposobie odprowadzenia skroplin z poszczególnych pomieszczeń i mocy klimatyzatora. Dodatkowo, proszę napisać czy on się włącza poniżej -10 stopni? Czy to jest split? Z niecierpliwością czekam na odpowiedź, gdyż oprócz ogrzewania podczerwieni a, zajmuję się też Klima i coś delikatnie mówiąc mi tu nie gra…. Ps czy dom jest ocieplony? Jakie dokładnie panele zostały użyte? 3800 to koszt w sezonie grzewczym, czy też roczne zużycie energii?

  38. Opiszę wam moją sytuację w takim razie. Mieszkam w Irlandii , w mieszkaniu , które ma najgorszy rating cieplny (G). Okna są paskudne – aluminiowe ramy , jednoszybowe , w ogóle to to się nadaje do fabryk , albo może jakichś takich miejsc gdzie nie jest wymagana dobra izolacja. W zimę na tych oknach pojawia się masa skroplin , w ilości takiej – że można co 2 godziny ze ścierą latać i ścierać te skropliny. Teraz: meritum: Pomieszczenie główne czyli salon z kuchnią o powierzchni około 35m2 +/- ma zainstalowane 2 grzejniki akumulacyjne o mocy 4.5kW każdy. ( Już widze jakie robicie miny i wcale się nie dziwie bo to przecież 9kW razem a to dopiero jedno pomieszczenie ) . Ściany i ich izolacja to nic specjalnego, nieraz widać pod kątem jak wilgoć na nich wychodzi, aczkolwiek grzyba jako tako nie zaobserwowałem. W mieszkaniu nie ma przyłącza gazowego a cwu jest realizowana za pośrednictwem tradycyjnego bojlera , który też zaawansowaniem technicznym nie powala nic a nic. Dodam że moc jego grzałki = 3.5kW . System 2 taryfowy oczywiście . I teraz do sedna…. Sezon grzewczy wychodzi mnie niecały 1000€ (4 razy po około 250€ co 2 m-ce rachunek) czyli liczmy że 4000zł , i to zawiera CWU jak również , zwykły dzienny pobór energii. To teraz spójrzcie na sens tych wszystkich wyliczeń…. he he . Nie ma co sie zagłębiać szczegóły bo to na JEDNO wychodzi. I te wszystkie pytania , a z czego ocieplenie , a jaką metodą , a kto to wykonał , ha ha. Że im nie szkoda życia na te wszystkie wyliczenia… Pozdrawiam , Jasio 😀

  39. Ja już opisałem przypadek u mojej mamy. Wiem, że będzie pełno komentarzy co do fachowości wykonania, doboru i programowania paneli. Jedno jest pewne, jeśli komuś wychodzi tanio panelami to wyjdzie dużo taniej głupią klimą.
    Były zamontowane panele dwóch różnych firm. Po dziewiątej wizycie przedstawiciela wykonawcy, jak moja mama poprosiła o jeszcze inne panele, które mieli na stanie, podszedł pracownik i szczerze stwierdził, że to nic nie da. Jeśli nadal będzie chciała utrzymywać 22, 22,5 st.C to takie rachunki będą. Poprosił tylko żeby nie mówić o tym jego szefowi. Dał namiar na dwie inne osoby-użytkowników paneli, do których zadzwoniłem osobiście. Niestety odczucia zastosowania paneli były bardzo zbliżone do tego co było w domu u mojej mamy. Jeśli chcemy oszczędzić to trzeba obniżyć temperaturę. Dodatkowo trzeba je użytkować w drogiej taryfie.
    Nie będę więcej się tu rozpisywał ale polecam wszystkim zainteresowanym panelami przejażdżkę do któregoś z użytkowników tego wynalazku. Proszę tylko się upewnić, że nie jest on sprzedawcą ani osobą z nią powiązaną.
    Wszystkim życzę niskich rachunków.

  40. W odpowiedzi do Pana Tomka. Widać, że nie montuje Pan klimy tylko panele. Klima jest na jednostce zewnętrznej firmy na „f”. Skropliny przebite do łazienki za ścianą. Póki co kompletnie nieużywana do chłodzenia więc nawet kropla wody nie wyleciała.
    Tak załącza się poniżej -10. Do tej pory pracowała z najniższą temperaturą zewnętrzną przy -18st.C. i tez się nie wyłączyła.
    Jeśli by Pan montował klimatyzację to by Pan o tym wszystkim wiedział.
    Zapraszam do jakiegoś marketu np. Arsen wszystko ogrzewa klimatyzacją. Nigdzie nie widziałem paneli w markecie. Chyba liczyć nie potrafią…
    I to był mój naprawdę ostatni post.

  41. @Paweł: proszę nie zważać na atmosferę tutaj i nie uciekać stąd, bo komentarze osób takich, jak Pan, są dla innych Czytelników szczególnie cenne.

    Od siebie dodam akurat, że opisany przez Pana przypadek wysokiego mieszkania powinien być doskonałym przykładem UDANEGO wdrożenia infrapaneli. Bo one grzeją przez promieniowanie, czyli użytkownika bezpośrednio, zamiast grzać powietrze, które będzie się kotłować wysoko pod sufitem. W takim przypadku powinny one dać znaczącą oszczędność w stosunku do zwykłego, konwekcyjnego grzejnika elektrycznego.

    A co do paneli na podczerwień w marketach, to ja akurat takie widziałem w paru miejscach, dogrzewane są nimi kasjerki.

  42. Wysokie mieszkanie (salon) to tylko 30% domu. W każdym razie tak samo tłumaczył to przedstawiciel. Podkreślał, że nie będzie trzeba grzać całości.
    Najśmieszniejsze było stwierdzenie, że gdyby moja mama nie była cały czas w domu to koszty by się zmniejszyły o ok. 40-50%. Wtedy można by włączać grzanie dopiero po przyjściu do domu. Śmiech.
    Muszę jednak przyznać, że po negocjacjach firma znalazła klienta na panele zamontowane u mojej mamy. Oddali podobno 80% kwoty. Podobno bo mama nigdy się nie przyznała się ile na nie wydała.
    Skoro doszło do porozumienia to nie szkaluję konkretnej firmy, konkretnych paneli tylko przestrzegam aby dokładnie przeanalizować koszty ich użytkowania.

  43. Tak, racja, przepraszam. Kasjerki…
    W dzień zmarłych też Pan sprzedający znicze dogrzewał się tzw. „kwoką” i był naprawdę zadowolony. Tego nie neguję. Można się skuteczniej dogrzać niż farelką gdy nie ma izolacji.

  44. Ktoś, kto sprzedawał Panu to rozwiązanie (jeśli to prawda co Pan pisze) – chyba nie miał doświadczenia w doborze paneli, ich zasadzie działania i akumulacji ciepła w pomieszczeniach ogrzewanych podczerwienią. Nie wiem też, jakie dokładnie panele Pani kupiła. Powietrze w tym systemie jest ogrzane wtórnie, na samym końcu, a PODTRZYMYWANIE UZYSKANEJ TEMPERATURY JEST SYSTEMEM PODCZERWIENI REALIZOWANE O WIELE NIŻSZYM KOSZTEM ORAZ ZUŻYCIEM ENERGII NIŻ W TRADYCYJNYCH SYSTEMACH ELEKTRYCZNYCH. Oczywiście jeśli izolacja jest na tyle słaba, że podczerwień nie ma możliwości się „zakumulować” na tyle, aby oddać ciepło ogrzanymi powierzchniami, najlepszym rozwiązaniem są panelowe grzejniki hybrydowe – nowoczesne grzejniki konwekcyjne, z inteligentym systemem sterowania mocą – wyposażone w powierzchnię, oddającą podczerwień, wtedy, kiedy nie trzeba już używać konwekcji do pierwotnego ogrzania pomieszczenia. Dla zainteresowanych dysponuję profesjonalnymi wyliczeniami, popartymi wykresami zużycia, temperatury, czasu i charakterystyki pracy.
    Polecam ogrzewanie na podczerwień, ale dobrane w sposób adekwatny do konkretnego budynku, a nawet do konkretnego pomieszczenia. Jeśli zachowamy zdrowy rozsądek przy doborze mocy, sterowania, oraz rodzaju zastosowanego ogrzewania podczerwienią (przypominam, że ogrzewanie w taki sposób realizuje się również, używajac także np. odpowiednich folii grzewczych montowanych w podłodze, ścianach lub suficie), gwarantowany jest sukces w uzyskaniu zadowalających wyników,.

  45. Jeszcze raz zabiorę głos w sprawie ogrzewania przez panele na podczerwień. Zaznaczam że jestem tylko użytkownikiem a nie handlowcem. Ktoś napisał że ogrzewa salon o wysokości 5m a pozostałe pomieszczenia o standartowej wysokości. Aby dobrać prawidłową moc to najlepiej obliczyć ile m3 ma to pomieszczenie a potem na 1m3x25W (przykład: 5x6x2,5=75m3 x 25W=1875W) w takim pomieszczeniu w zupełności wystarczą dwa panele po 900W. Ktoś wyliczył że za mieszkanie 80m2 ogrzewane przez panele za energię zapłacił 5tyś zł, myślę że za cały sezon zimowy. Nie wiem z kąt taki rachunek jeszcze raz informuję że ogrzewanie mojego mieszkania ok 40m2 i wysokości 2,5m za okres zimowy 2013/14 wyniósł ok. 1000zł gdyby to było mieszkanie ok 80m2 to rachunek nie powinien być wyższy niż 2000zł za cały sezon grzewczy. Jest tylko jedno ale jeśli jest budynek dziurawy, stare okna, nieocieplony strop i podłoga to najlepiej postawić trociniak lub koksownik. Nie piszcie bzdur jak nie macie doświadczenia i wiedzy o ogrzewaniu na podczerwień.

  46. Zygmunt, zgadza się. Przy odpowiednio zaprojektowanym systemie grzewczym na podczerwień, względem kubatury, izolacji i innych czynników, koszt użytkowania paneli, przy zachowaniu optymalnej temperatury, zakładając komfort w 21 stopniach C. Nie powinien przekroczyć 50-70 zł miesięcznie na 10m2 mieszkania. To są dane statystyczne z trzech ostatnich sezonów, zebrane z kilku „rodzajów” budownictwa.

  47. Bardzo żałuję, że o panelach infra dowiedziałem się dosłownie parę dni temu. Teraz przeczesuję internet i czytam o plusach i minusach.
    Moja przypadek. Mieszkanie 48 m wysokość 2.5 m ogrzewanie elektryczne – pokój dzienny 20 m – akumulacyjny, dynamiczny piec 3,6kW. Reszta pomieszczeń – konwektory. Dołączona druga linia na której mam stale II taryfę (nocną). Gniazdka obsługujące II taryfę mam po jednym w każdym pomieszczeniu (2 pokoje, kuchnia, łazienka).
    Mieszkanie na drugim, ostatnim piętrze – kamienica i stropodach praktycznie nie ocieplone. Jedynym pomieszczeniem, które grzałem dzień w dzień był pokój dzienny i łazienkę przed korzystaniem. Dzienne zużycie prądu przy ustawieniu na 19.5*C (obecny w mieszkaniu) i 17*C (nieobecny / noc) oscylowało średnio w okolicy 35 kWh (skrupulatnie prowadzona kontrola każdego dnia o tej samej porze).
    Przy ujemnych temperaturach na dworze nigdy nie udało mi się osiągnąć w tym pokoju 20 i więcej stopni.
    Gdybym się dowiedział o panelach Infra wcześniej – z pewnością bym skorzystał z okazji i je wypróbował (firmy dają taką możliwość).
    Obecnie jestem w trakcie załatwiania formalności związanych z ociepleniem kamienicy (15 cm styropian) oraz przestrzeni stropodachu (25 cm – nie pamiętam czym będzie wypełniony).

    Teraz waham się, czy pozbywać się z pokoju mojego ‚kloca’ – pieca akumulacyjnego. Chciałbym wstawić dwie płyty Infra (powiedzmy obie po około 900W) na przeciwległych ścianach – tak, aby ich promienie padały równolegle na każdą ze ścian, aby ich powierzchnia grzała. Bo rozumiem, że tak te panele Infra działają?
    Rozumiem, że sens jakiegokolwiek ogrzewana mieszkania jest tylko wtedy, kiedy jest ono poprawnie zaizolowane.
    Inną opcję mam taką, że mój ‚kloc’ zostanie do przyszłej zimy i w jej trakcie wstawię panele infra do łazienki oraz kuchni i sypialni. Zobaczę, jak sobie radzą i wtedy podejmę ostateczną decyzję co dalej z ‚klocem’.

    Tak czy siak – jest w sieci masa różnych komentarzy. Ogłupieć idzie.

    Pozdrawiam
    Ryszard

  48. Jest dostępne opracowanie nt. paneli, niestety chyba sponsorowane. Czy mógłby Pan zerknąć i się odnieść?
    http://www.infraredpower.gr/images/user/file/forschungsbericht_en.pdf

  49. @Olo: mnie się to opracowanie nie ściąga. 🙁

  50. Faktycznie zostało usunięte.
    Uploadowałem tutaj:
    http://www.megafileupload.com/dj7v/forschungsbericht_en%5B1%5D.pdf

Pozostaw komentarz

Subscribe without commenting