Czy wentylacja grawitacyjna skutecznie usuwa wilgoć i chroni przed grzybem?

Dziś odpowiem na kolejne pytanie Czytelnika, pozostawione w komentarzu pod tekstem analizującym opłacalność wentylacji mechanicznej z odzyskiem ciepła.

Panie Krzysztofie. Posiadam dom z poddaszem użytkowym gdzie zostały wybudowane kominy wentylacyjne i dom został pod WG [wentylację grawitacyjną — przyp. KL] przygotowany.
Dom jest dobrze ocieplony i posiada okna 3 szybowe. Czytając internet każdy piszę , że tylko WM [wentylacja mechaniczna — przyp. KL] z odzyskiem przy WG w takim domu będzie grzyb i wilgoć.

Fakt , że koszta już zostały poniesione na WG z racji kominów. Dodatkowy koszt 15 tyś na WM z odzyskiem dla mnie jest znaczny. Można by kupić reku za 4 tyś i próbować samemu rozkładać , wtedy pewnie koszt byłby z 7 tyś, ale czy dam radę dobrze to zrobić ? Wątpię.

Moje pytanie jest następujące , czy jeżeli zamontuję w oknach nawiewniki ciśnieniowe i będą kratki wentylacyjne w kuchni , łazience , WC i salonie to czy to wystarczy do prawidłowego działania wentylacji ?
Zdaję sobie sprawę , że komfort przy WM jest dużo większy .

Przyznam szczerze, że pewnie i ja się trochę dołożyłem do niepokoju Czytelnika, bo od paru lat staram się przekonać wszystkich inwestorów budujących domy jednorodzinne (za pomocą tego serwisu, ale też i w czasie bezpośrednich rozmów), że dla zapewnienia komfortu i skuteczności wentylacji, konieczne jest zastosowanie wentylacji mechanicznej.

Faktem jest, że wentylacja grawitacyjna jest rozwiązaniem troszkę przestarzałym. Działa ona tylko w sprzyjających warunkach, gdy temperatura na dworze jest dostatecznie niska. Latem nie funkcjonuje, zmuszając do otwierania okien i wpuszczania do domu much i komarów („ale co to za dom, w którym nawet okien nie można otworzyć!” — zakrzykną zupełnie niesłusznie oponenci WM). Trudno się nią steruje, jej skuteczne działanie wprawdzie usuwa wilgoć, ale przyczynia się do zmniejszenia komfortu ze względu na nawiewanie zimnego powietrza.

I mając wszystkie te uwarunkowania w pamięci trzeba podjąć świadomą decyzję.

Jednak nie jest prawdą, że w domu przedstawionym przez Czytelnika bez wentylacji mechanicznej będzie wilgoć na ścianach i grzyb.

Po pierwsze, skutecznie działająca wentylacja grawitacyjna usunie z domu wilgotne powietrze. Trzeba tylko zapewnić drożność kanałów wentylacyjnych i nawiewników, no i pogodzić się z zimnymi przeciągami na podłodze.

Po drugie, wilgoć to się skrapla na ścianach, które są źle ocieplone. Ściany dobrze ocieplone mają na tyle wysoką temperaturę powierzchni, że para się na nich nie skropli — już prędzej skropliłaby się na oknie, na samej szybie, albo na ramie okiennej. Oczywiście w łazience, po kąpieli, zaparowane będą i lustra i kafelki, ale też para będzie się skraplać na suficie.

Oczywiście, cały czas mówimy tylko i poprawnym działaniu wentylacji przez część roku. W ciepłym półroczu konieczne będzie wietrzenie domu, albo zamontowanie wentylatora w kanale wentylacyjnym w łazience, a okapu w kuchni.

Aby się ustrzec przed wilgocią w domu, trzeba go po prostu ogrzewać i wietrzyć, usuwając w ten sposób z wnętrza nadmiar pary wodnej. Nic więcej nie potrzeba. Cała reszta to tylko narzędzia. Można to robić najskuteczniej z pomocą wentylacji mechanicznej z odzyskiem ciepła. Można robić skutecznie z użyciem wentylacji grawitacyjnej. Można nie mieć w domu żadnej wentylacji, wietrzyć od czasu do czasu, a na co dzień wspomagać się osuszaczem. Można. To ostatnie rozwiązanie mądre nie jest (bo wentylacja usuwa nie tylko wilgoć, ale też dwutlenek węgla), ale to inna historia.

Czy warto stosować wentylację grawitacyjną?

Nie.

Wentylacja grawitacyjna daje gorszy komfort (przeciągi).

WG kosztuje niemałe pieniądze. Przecież to nie tylko koszt samych kominów z kanałami wentylacyjnymi, ale też zmian w konstrukcji więźby dachowej (krokwie muszą omijać kominy), więcej pracy i dodatkowe zużycie materiału na pokrycie dachu (odpady), czy wreszcie tzw. obróbki blacharskie na dachu. To są koszty, które mogą w dużej części sfinansować wentylację mechaniczną.

WG marnuje ciepło, wypuszczając do atmosfery powietrze, które pieczołowicie nagrzaliśmy za ciężko zarobione pieniądze.

WG neguje sens kupowania nowoczesnych okien z wypasionymi uszczelkami i ciepłymi ramami, skoro okno i tak trzeba podziurawić nawiewnikiem.

Ale jak się nie ma, co się lubi (czytaj: możliwości zamontowania wentylacji mechanicznej), to się lubi, co się ma. I się robi, żeby to działało skutecznie, co najwyżej wspomagając wentylatorem (patrz: wentylacja hybrydowa).

Opublikował 03.02.2016 mgr inż. Krzysztof Lis i oznaczył hasłami ,

2 komentarze do artykułu “Czy wentylacja grawitacyjna skutecznie usuwa wilgoć i chroni przed grzybem?”

  1. Dziękuje
    Jak zacząłem budować dom , nawet nie wiedziałem , że jest coś takiego jak WM.
    Koszta już zostały poniesiony w moim przypadku i to nie małe jak Pan napisał. Rozumiem, że mogę zostawić WG i będzie działało to poprawnie ?

    Chciałem zapytać jeszcze o jedno pytanie. Jakie nawiewniki Pan poleca do WG ? Ciśnieniowe, higrosterowane a może jakieś inne ?

  2. @Kamil: jeśli WG będzie zrobiona dobrze (zaprojektowana dobrze), to będzie działać poprawnie przy spełnieniu następujących warunków:

    • na dworze panuje dostatecznie niska temperatura, by mógł powstać ciąg kominowy,
    • kanały są drożne,
    • zapewniony jest dopływ świeżego powietrza do pomieszczeń.

    Jak któryś z tych warunków nie będzie spełniony, to wentylacja będzie działać słabo, albo wcale. W takich warunkach zawsze można otworzyć okna i wietrzyć dom w ten sposób.

    W mojej ocenie chyba optymalnym rozwiązaniem są nawiewniki higrosterowane, bo one minimalizują straty ciepła i przesuszanie pomieszczeń.

Pozostaw komentarz

Subscribe without commenting