Czy wentylacja grawitacyjna będzie działać poprawnie i będzie oszczędzać ciepło?

Komfort cieplny w budynku to przede wszystkim odpowiednia temperatura powietrza, ścian, podłogi i sufitu, ale także właściwa wilgotność powietrza. Utrzymywanie właściwej wilgotności to zadanie wentylacji.

W większości polskich domów mamy niestety wentylację grawitacyjną, więc dziś będzie też na ten temat — a bezpośrednią przyczyną wpisu jest komentarz Wojtka, pozostawiony pod artykułem o zasadach działania wentylacji grawitacyjnej:

a ja mam pytanie apropo wentylacji tez chyba grawitacyjnej…dom jest 26-27letni
w jednym pokoju jest kratka wykonana moim zdaniem dobrze bo jakies 20-30 cm od sufitu i do kanalu wentylacyjnego.w drugim i trzecim pokoju jest oddzielny kanal ale kratki sa zaraz przy suficie i sadze ze ostro będzie uciekało ciepło ewentualnie wialo z nich zimno(a sa teraz zatkane) a w łazience jest jeszcze oddzielny luft i kratka jest w suficie i sadze ze tez będzie uciekalo cieplo…co mam zrobić by było dobrze??by nie wialo do domu jeżeli tak będzie i co zrobić by za dużo ciepla z niego nie ucieklo??proszę o szybką odpowiedz

Napisałem, że niestety mamy wentylację grawitacyjną, bo ten sposób wentylowania pomieszczeń jest najgorszym z możliwych. Gorszy od niego jest tylko brak jakiejkolwiek wentylacji, co kończy się uszkodzeniami budynku (zawilgocenie i zagrzybienie ścian) oraz kłopotami zdrowotnymi.

Wentylacja grawitacyjna jest zła, bo jej działanie jest uzależnione od warunków atmosferycznych. Gdy na dworze jest zimno, wentylacja działa. Gdy jest zimniej, działa lepiej. Im jest zimniej, tym większą ma wydajność. To zaś oznacza, że wraz ze spadkiem temperatur rosną (lawinowo!) straty ciepła na drodze ucieczki powietrza wentylacyjnego. Jednocześnie zaś drastycznie spada wilgotność powietrza w mieszkaniach i domach.

Mamy więc powietrze suche jak pieprz, śluzówkę nosa wysuszoną i narażoną na infekcje, źle śpimy, itd. Do usuwania wilgoci z domu powołaliśmy do życia potwora wentylacyjnego, który teraz funduje nam wycieczkę na Saharę. I zmuszeni jesteśmy układać na grzejnikach ręczniki, obwieszać je kamionkowymi nawilżaczami, albo kupować elektryczne nawilżacze powietrza. Wszystko to oznacza dodatkowe koszty — bo na odparowanie wody zużywamy sporo energii, a para wodna ucieka nam przez kanały wentylacyjne.

No dobra, pora kończyć ten przydługi wstęp i przejść do odpowiedzi na trapiące Czytelnika pytania.

Z całą pewnością przez wentylację grawitacyjną będzie uciekać ciepłe powietrze. I to bez względu na to, czy kratka będzie znajdować się bezpośrednio pod sufitem, czy 30 cm pod nim. Różnica temperatur na tej wysokości nie będzie aż tak duża, by miało to znaczenie dające się zauważyć w rachunkach za ciepło.

Tego nie przeskoczymy. Chyba, że wyłączymy w domu ogrzewanie, ale wtedy wentylacja przestanie działać. Wentylacja grawitacyjna do działania wymaga ciepłego powietrza w domu. Kropka.

Ale żeby wentylacja miała szansę usuwać ciepłe powietrze, to do domu musi docierać odpowiednio dużo zimnego, z zewnątrz. Czyli musimy mieć albo odpowiednią liczbę nawiewników (o odpowiedniej powierzchni), albo nieszczelne okna/drzwi. Jeśli ich nie będzie, przez część z kanałów wentylacyjnych może dostawać się do domu zimne powietrze!

Może się tak też zdarzyć np. po uruchomieniu okapu w kuchni, podłączonego do kanału wentylacyjnego. Okap ma na tyle dużą wydajność, że same nawiewniki/otwory nie wystarczą do uzupełnienia powietrza w domu, będzie ono więc zaciągane kanałami wentylacyjnymi. Chyba, że przed jego uruchomieniem otworzymy w kuchni okno.

Tak naprawdę, to nie ma potrzeby, by w każdym pokoju była kratka wentylacyjna. Wystarczy, by kratki były w pomieszczeniach wilgotnych — kuchni i łazience. Do pokoi powinno docierać świeże powietrze z nawiewników/otworów w ścianach/uchylonych (rozszczelnionych) okien, a następnie powinno ono trafiać do kuchni i łazienki. Stamtąd zaś będzie usuwane przez kanały wentylacyjne.

Czyli można zaryzykować pozostawienie zaklejonych kratek w pokojach, o ile tylko będą w nich odpowiednie nawiewy.

A co zrobić, żeby do domu nie wiało zimne powietrze i żeby nie marnować tego powietrza ciepłego? Zamontować w domu instalację wentylacji mechanicznej, nawiewno-wywiewnej, z odzyskiem ciepła. Zapewni to wentylację całoroczną, niezależną od pogody, pozwoli odizolować się od hałasu, komarów, itd.

Opublikował 13.11.2013 mgr inż. Krzysztof Lis i oznaczył hasłami ,

Pozostaw komentarz

Subscribe without commenting