Czy warto ogrzewać garaż?

Takie pytanie zadają sobie inwestorzy, którzy chcą zbudować dom i mieć garaż dla samochodu. Dotyczy to też tych osób, które dobudowują garaż (np. wybierają odpowiedni projekt garażu), albo zastanawiają się nad kupnem garażu blaszanego.

Co więc przemawia za tym, by w garażu montować ogrzewanie? Czy są jakieś przeciwwskazania?

Po pierwsze, słyszy się sporo, że w ogrzewanym garażu samochody rdzewieją szybciej. Nie jest mi do końca znany ten mechanizm, ale jestem skłonny w to uwierzyć. Tłumaczenie, że sól wysypywana na ulicach jest bardziej żarłoczna w temperaturach wyższych od zera, mnie przekonuje. Pewnym rozwiązaniem jest częste mycie samochodu, zwłaszcza podwozia i nadkoli, ale przecież nikt nie będzie tego robił codziennie. 

Po drugie, ogrzewanie garażu to olbrzymie koszty! Niestety, jeśli chcemy zapewnić w garażu dość wysoką temperaturę, trzeba za to słono zapłacić. Nie tylko na samych kosztach eksploatacji tego ogrzewania. Trzeba też dopłacić za doprowadzenie ciepła do garażu, czyli za dodatkowy grzejnik (a może ogrzewanie podłogowe?!) i za dodatkowy odcinek rur plus ewentualnie jakąś armaturę. Poza tym garaż trzeba ocieplić, inaczej nie ma to sensu. A więc trzeba zapłacić za styropian na ścianę, strop i pod podłogę. Może nie najtańsze okno. No i koniecznie docieplona brama garażowa.

Garaż ogrzewać warto choćby ze względu na komfort jazdy samochodem. Zimą, nim ogrzewanie w samochodzie zacznie działać, mija kilka kilometrów albo minut. Z tego powodu trzeba się najpierw ciepło ubrać tylko po to, by nie zmarznąć w samochodzie. Wsiadając do ciepłego samochodu w ciepłym garażu zmniejszamy ten nieprzyjemny efekt. Nawet, jeśli temperatura w samochodzie jest tylko rzędu +5°C i tak jest w nim cieplej, niż gdyby stał pod chmurką przy -25°C.

Samochód w ogrzewanym garażu zapala też łatwiej niż samochód stojący na mrozie. To jasne i nie ma tego co tłumaczyć. Akumulatory w niskich temperaturach tracą sporo pojemności, olej silnikowy i przekładniowy robi się bardziej lepki, benzyna (olej napędowy też) gorzej odparowuje. Razem utrudnia to rozruch silnika, który właśnie podczas takich rozruchów zużywa się najbardziej.

Czytałem też ciekawą opinię, że garaż trzeba ogrzewać, bo w przeciwnym wypadku straty ciepła z domu będą znaczne. Ale to jest totalna bzdura! Przecież nawet jeśli ściana między domem a garażem jest nieocieplona, to straty ciepła z tego garażu będą na pewno niższe, niż gdyby w środku było włączone ogrzewanie! Przecież straty ciepła z garażu to ta ilość ciepła, która przepływa przez ściany, dach, okna i bramę garażu. A jeśli jest tam cieplej, to i straty ciepła są większe. Nie rozumiem więc, jak można twierdzić, że jest odwrotnie! Z całą pewnością za to ściana między domem a garażem będzie zimniejsza, gdy garażu ogrzewać nie będziemy. Inna sprawa, że w każdym przypadku ta ściana powinna być ocieplona od strony garażu — zarówno w momencie, gdy garaż ogrzewamy (do temperatury mniejszej, niż 20°C) jak i gdy będzie nieogrzewany.

Gdybym teraz zbudował garaż dla swojego samochodu, miałby ogrzewanie, ale raczej niespecjalnie używane. Starałbym się utrzymywać temperaturę nieco poniżej zera, aby koszty nie były zbyt wysokie a silnik nie miał zbyt trudno się uruchamiać. W razie potrzeby mógłbym za to dogrzać garaż do odpowiedniej temperatury, gdy na przykład naszła mnie ochota na majsterkowanie w garażu.

Opublikował 15.09.2012 mgr inż. Krzysztof Lis i oznaczył hasłami

Jest jeden komentarz lub opinia do artykułu “Czy warto ogrzewać garaż?”

  1. A czy nie lepiej zainwestować w ogrzewanie postojowe?
    Nawet licząc koszty instalacji, zwiększonego zużycia paliwa i tak wyjdzie zdecydowanie taniej aniżeli budowa i utrzymanie garażu.

Pozostaw komentarz

Subscribe without commenting