Czemu wielu użytkowników narzeka na instalacje solarne (kolektory słoneczne)?

Jakiś czas temu w portalu budujemydom.pl trafiłem na artykuł opisujący przyczyny narzekań na instalacje solarne, wykorzystujące kolektory słoneczne do przygotowywania ciepłej wody użytkowej. Okazuje się, że:

W okresie wspomaganego dopłatami do kredytów boomu na montaż kolektorów słonecznych, powstało wiele instalacji, które jednak nie zawsze spełniały mocno rozbudzone oczekiwania inwestorów.

Artykuł jest bardzo ciekawy, choć brakuje mi w nim odwołania się do jakichkolwiek danych czy źródeł, z których zaczerpnięto przedstawione w nim informacje.

Mimo to, jestem skłonny uwierzyć w przedstawione w tekście powody. A są to między innymi powody, jak te poniższe.

Kolektory nie chcą działać przez całe ciepłe półrocze

Ponoć użytkownicy kolektorów słonecznych spodziewają się, że w ciepłym półroczu kolektory będą w stanie w całości zaspokoić zapotrzebowanie na energię do grzania wody użytkowej. I w związku z tym, wyłączają źródła ciepła, które grzeją wodę przez resztę roku.

A później są zdziwieni, że ciepłej wody jest za mało, albo że jest jedynie letnia.

kolektor-sloneczny

Użytkownicy tego kolektora też pewnie nie są zadowoleni, bo izolacja cieplna rurek już prawie nie istnieje.

W to uwierzyć mi jest bardzo łatwo, bo wiem, że inwestorzy czasem są niedoinformowani, a sprzedawcy sprzętu i instalatorzy wcale nie zawsze są rzetelni w przekazywaniu informacji. Widzę to po wiadomościach, które czasem do mnie napływają.

Tymczasem nie ma siły, by w okresie niesprzyjającej pogody kolektory były w stanie dostarczyć odpowiednią ilość ciepłej wody.

Instalacje solarne bywają źle zaprojektowane

Również złe zaprojektowanie instalacji może przyczyniać się do tego, że użytkownicy kolektorów będą niezadowoleni.

I chodzi tu nie tylko o dobór zbyt małej ilości kolektorów w stosunku do potrzeb, albo zbyt małego zasobnika. W świecie napędzanym dotacjami do kolektorów raczej nie ma z tym problemu. Czasem jednak bywają sytuacje, gdy inwestor chce zaoszczędzić i dostaje od instalatora zapewnienie, że nawet mniejsza instalacja spełni jego oczekiwania. Wszystko po to, by wydał pieniądze właśnie w tej firmie.

Ale zły projekt to także i inne aspekty. Autor artykułu wymienia także montaż kolektora w nieodpowiednim miejscu, albo pod złym kątem. Bo akurat taki mamy dach i musimy na nim kolektory zamontować. I nie jesteśmy w stanie ocenić, że akurat w tym miejscu to od sierpnia przez pół dnia jest cień rzucany przez duże drzewa na działce sąsiada.

Rzecz w tym, że to wszystko da się przewidzieć, a trzeba tylko chcieć…

Opublikował 07.01.2016 mgr inż. Krzysztof Lis i oznaczył hasłami

2 komentarze do artykułu “Czemu wielu użytkowników narzeka na instalacje solarne (kolektory słoneczne)?”

  1. mam dobrze zaprojektowane kolektory, bo nawet w grudniu w słoneczne dni woda jest podgrzana. Latem wypuszczam wodę do basenu , żeby nie podgrzała podłogi , bo w domu byłby po prostu za ciepło. Od połowy kwietnia do połowy października nie włączam żadnego dodatkowego podgrzewania, bo długość dnia jest wystarczająca i wcale nie jest potrzebne słońce , żeby system zaczął działać. Muszę jednak dodać , że mieszkam w pobliżu dużego zbiornika wodnego i często światło odbija się od lustra wody . Ponadto ogrzewanie podłogowe nie wymaga wysokich temperatur, a jest dużo wydajniejsze jeśli chodzi o ogrzanie pomieszczeń. Ciepła podłoga o temp. ok 26stC to wyjątkowy komfort i przyjemność…

  2. Zgodnie ze stwierdzeniem autora wszystko da się policzyć, trzeba tylko chcieć. Źródła niskotemperaturowego ciepła dają często ogromne możliwości. Bo jeśli damy gigantyczny kolektor, to może nam wytworzyć tyle energii, że wystarczyłoby dla ogrzania całego bloku. Problem często tkwi w sposobie przekazywania tego ciepła. Bo 10 tys. litrów wody o temperaturze 26 stopni daje nam teoretycznie kilkadziesiąt kilowatogodzin użytecznej energii dla ogrzewania pomieszczeńi. Ale jeśli zrobimy sobie grzejniczek, nawet miedziany, ale o powierzchni odbioru ciepła tylko 1 m2 w pomieszczeniu 50 m2, to nawet jak przepuścimy całą tę wodę przez niego, to temperatura powietrza w pomieszczeniu może nam spadać i spadać, a ustabilizuje się dopiero na poziomie wegetacyjnym…
    Tymczasem zastosowanie ogrzewania płaszczyznowego (w podłogach, na ścianach, sufitach) może nam dać pełny komfort cieplny już przy 18 stopniach.
    Wszystko wymaga wyliczeń. Wzory są ogólnodostępne. Arkusze kalkulacyjne są. Tylko trzeba chęci, czasu i cierpliwości, żeby te wszystkie tajniki zgłębić. A chętnych na znalezienie głupców (jak i też samych głupców) nie brakuje. Bo pewne przysłowie mówi: Nie kłóć się z głupim, rób z nim interesy!

Pozostaw komentarz

Subscribe without commenting