Co tak naprawdę daje kolektor słoneczny?

Pod artykułem o połączeniu kolektora i ogrzewania podłogowego dostałem komentarz od Czytelnika, Przemka, który zwrócił się do mnie z kilkoma pytaniami. Tradycyjnie, odpowiadam w formie osobnego wpisu, aby ułatwić ewentualną późniejszą dyskusję. I nie robić bałaganu (offtopiku) w komentarzach pod tamtym artykułem.

Jesteśmy z żona na etapie budowy domu i zastanawiamy się nad jego ogrzaniem.
Informuję również ze jestem kompletnym laikiem w tych sprawach.

Dom będzie miał powierzchnie 147 m². Przy działce biegnie rura gazowa która oczywiście wykorzystamy do instalacji pieca gazowego. Moje pytanie brzmi: w czym może pomoc instalacja solarów? Co dzięki takiej instalacji możemy ogrzać lub dogrzać? Czy można je wykorzystać do nagrzania sauny ? I jak najlepiej połączyć te dwa źródła ciepła?

Zacznijmy od tego, do czego w ogóle służą kolektory słoneczne. A mianowicie służą one do tego, by zamieniać energię promieniowania słonecznego na ciepło pod różną postacią. Mamy kolektory powietrzne i cieczowe. Te pierwsze służą do dogrzewania pomieszczeń lub np. suszenia żywności. Cieczowe zaś wytwarzają ciepło pod postacią gorącej cieczy — najczęściej wody lub niezamarzającej mieszanki wody z glikolem.

Co z tego wynika? Kolektory powietrzne pomijamy milczeniem, bo na rynku ich nie ma i trzeba sobie zbudować własnoręcznie. Nie jest to nic trudnego, sam teraz buduję kolektor hybrydowy (cieczowo-powietrzny), ale to nie jest rozwiązanie dla wszystkich. Kolektory cieczowe zaś mogą zostać wykorzystane w zasadzie do czegokolwiek, bo z podgrzaną cieczą można zrobić prawie wszystko. Można ją bezpośrednio wpuścić w ogrzewanie podłogowe lub do grzejników, można użyć jej z pomocą wymiennika ciepła do ogrzewania wody w obiegu grzewczym domu, można puścić do nagrzewnicy powietrza, by wspomogły ogrzewanie nadmuchowe. No i oczywiście można ją wpuścić w wężownicę w zasobniku ciepłej wody, używając do przygotowania ciepłej wody użytkowej.

Tyle teorii. W praktyce zastosowanie kolektorów jest ograniczone przez fakt, że one dużo ciepła to produkują wyłącznie latem, a nieco mniej przez resztę ciepłego półrocza, zaś zimą — prawie wcale.

Z tego powodu używanie kolektorów do ogrzewania jest bardzo utrudnione. Aby to było możliwe, trzeba zainstalować naprawdę dużą baterię kolektorów, a to nie jest opłacalne.

Zresztą o opłacalności kolektorów słonecznych w ogóle trudno mówić. Zwłaszcza, gdy do przygotowania ciepłej wody wykorzystuje się taki nośnik energii, jak gaz ziemny, który jest relatywnie tani. Jednocześnie zmniejszenie zużycia gazu latem nie daje dużych oszczędności, bo wciąż trzeba płacić niemałe opłaty stałe. Oszczędności będą większe przy ogrzewaniu wody energią elektryczną, zwłaszcza, jeśli w domu nie ma licznika dwutaryfowego (dwustrefowego).

Akurat sauna wydaje mi się całkiem niezłym pomysłem na wykorzystanie ciepła z kolektorów. Choć znów pojawia się pytanie, czy będzie ona intensywnie eksploatowana latem, gdy tego ciepła z kolektorów będzie najwięcej. Zdaje mi się, że wygrzewanie się w saunie sprawia większą przyjemność zimą, ale ja się na tym nie znam. Gdyby tak było, to tu kolektor też by za bardzo nie pomógł.

Reasumując — w przypadku domu z kotłem na gaz ziemny kolektora bym nie instalował. Kupiłbym raczej kocioł gazowy i podłączył go do dużego zasobnika ciepłej wody użytkowej. Od razu odrzuciłbym kocioł dwufunkcyjny z grzaniem przepływowym, bo to niespecjalnie atrakcyjny wynalazek. Gdyby jednak do głowy przyszedł mi pomysł montażu kotła gazowego i kolektora, kolektor podłączyłbym jako pierwsze źródło do tego zasobnika. Pierwsze w tym sensie, że jego zadaniem byłoby grzanie wody, a kocioł włączałby się dopiero wtedy, gdy kolektor sobie z tym nie poradzi.

Opublikował 01.08.2013 mgr inż. Krzysztof Lis i oznaczył hasłami ,

Pozostaw komentarz

Subscribe without commenting